Wziąłem raz dziewczynę do Starbucksa, bo zapomniałem jej imienia...
Byłam na randce z gościem, który miał w bagażniku swojego samochodu shotguna, a nasze wspólne życie zaplanował w trakcie pierwszych 10 minut jazdy na naszą randkę.
Poszłam na randkę z pielęgniarzem, który postanowił opisać mi infekcje waginy jego pacjentek w trakcie posiłku, który jedliśmy.
Na pierwszej randce pewien gość zabrał mnie do kina. Poprosił o dwa bilety, ale gdy usłyszał ostateczną cenę powiedział "Nieważnę, poproszę tylko jeden."
W moje 21 urodziny pewien pijany gość wylał na mnie piwo na przeciwko swojego bracta. 3 lata później zostaliśmy małżeństwem.Czytaj dalej 1/3