
Kontrowersje wokół filmu "Woda" powstały, ponieważ przedstawił on hinduizm w negatywnym świetle. Na dzień przed rozpoczęciem zdjęć, ekipa została poinformowana, że wystąpiły komplikacje z pozwoleniem na kręcenie filmu. Następnego dnia odbyło się ponad dwa tysiące manifestacji. Doszło również do szturmu na plan filmowy, który został podpalony, a resztki wrzucone do Gangesu. Reżyser został zmuszony do przeniesienia planu zdjęciowego na Sri Lankę, oraz zatrudnienia nowych aktorów. Co tak bardzo oburzyło hindusów? Historia ma miejsce w Indiach, w 1938 roku. Ośmioletnia hinduska poślubia starszego mężczyznę wskutek zaaranżowanego małżeństwa. Wkrótce potem zostaje wdową i zamieszkuje w świętym mieście Varanasi, w domu dla wdów. Jest to miejsce podobne do klasztoru, kobiety tam mieszkające są bowiem odcięte od świata zewnętrznego. Jedna z kobiet zakochuje się i chce wyjść za mąż. Pomimo faktu, że istnieje prawo pozwalające na ponowny ożenek, wdowy są oburzone skandalicznym zachowaniem dziewczyny, która wg nich działa wbrew świętej religii.

"Żywot Briana" to komedia stworzona w 1979 przez komików z legendarnej grupy Monty Python. Opowiada historię Briana Cohena, młodego Żyda, urodzonego w tym samym czasie i miejscu co Jezus, przez co jest mylony z synem bożym. Protesty przeciw filmowi tłumaczono jawnym bluźnierstwem, który wręcz się z niego wylewał. Przeciw "Żywotowi Briana" protestowali wszyscy- rabini, księża, zakonnice. Film był zakazany w wielu kinach Wielkiej Brytanii, USA oraz Norwegii. Najbardziej obrazoburcza okazała się być scena ukrzyżowania Briana, przeciw której oponowali wszyscy chrześcijanie, jako przejaw niewybaczalnych żartów z cierpienia Jezusa. Jak wiadomo, film stał się kultowy, a protesty na pewno mu w tym pomogły.
Czytaj dalej 3/5

