Brytyjska komik oskarża kampanię przeciwko rakowi o "fat-shaming"

71
Organizacja charytatywna Cancer Research UK rozpoczęła kampanię uświadamiającą Brytyjczyków i alarmującą, że drugą najczęstszą przyczyną raka w Wielkiej Brytanii jest otyłość. Nie spodobało się to Sofie Hagen, komik cierpiącej na nadwagę.

Sofie oskarżyła organizację o "fat-shaming" - wyśmiewanie i przedstawianie w negatywnym świetle osób otyłych. Kobieta uznała, że kampania jest wyjątkowo "obraźliwa".


"Czy ktoś w tym momencie stara się usunąć tę gównianą reklamę Cancer Research UK zewsząd? Jest coś, co mogę podpisać? Jakim cudem to jest w porządku?"

Organizacja odpowiedziała Sofie, tłumacząc, że ich kampania nie miała na celu nikogo obrazić ani przedstawić w negatywnym świetle osób z nadwagą, a zwiększyć świadomość w sprawie związku między otyłością a zwiększeniem zachorowań na raka.



Kampania reklamowa powstała po opublikowaniu raportu IARC (Międzynarodowej Agencji Badań nad Rakiem), zgodnie z którym nadwaga i otyłość mogą powodować 13 typów raka. To jest alarmujące, szczególnie że otyłość wśród młodych ludzi w Wielkiej Brytanii z roku na rok wzrasta.




Tłumaczenia organizacji jednak nie zadowoliły Sofie, która zauważyła, że ta kampania jest "niesamowicie szkodliwa":


"Społeczeństwo postrzegające otyłość jako coś negatywnego jest czymś, co zabija częściej niż rak, który PRAWDOPODOBNIE MOŻE mieć coś wspólnego z BYĆ MOŻE ważeniem WIĘCEJ niż PEWNA waga EWENTUALNIE MOŻE"

"A BMI zostało obalone LATA temu. To nie jest prawidłowa metoda mierzenia czegokolwiek. Z kolei BYCIE NA DIECIE zostało udowodnione WIELOKROTNIE jako jedna z najgorszych rzeczy, które możesz zrobić swojemu ciału. Wasza kampania jest tak szkodliwa i obraźliwa i naprawdę mam nadzieję, że zostanie zdjęta."

Rzecz jasna znalazła się grupa Internautów broniących Sofie.


"Dosłownie NIKT nie wie, co powoduje jakiegokolwiek raka, z CRUK czy czymkolwiek włącznie. I mówienie, że to otyłość jest POWODEM jest złe. Więcej badań dowodzi, że to problem genetyczny, a nie przypadkowy!!"

"Ta reklama jest bezceremonialna i okrutna. Goście tutaj zachowują się, jakby to było takie proste dla otyłych ludzi. Za otyłością stoją często większe problemy i nie jest to takie proste, jak jedzenie zdrowiej. Często to umysł potrzebuje uzdrowienia i niby jak ta reklama ma w tym pomóc?"

"Cóż, to sprawiło, że czułam się jak gówno za każdym razem, kiedy musiałam to minąć od momentu, w którym zobaczyłam to wczoraj po raz pierwszy, więc dzięki za to."

Żeby nie było, inni bronili badaczy i Cancer Research UK.


"I komu uwierzysz? Grupie naukowców, którzy uważają, że to jest powodem, czy jakiejś przypadkowej pani komik? Ja chyba znam odpowiedź."

"To, że ludzie czują się przez coś urażeni nie oznacza, że mają rację."

"Jako ktoś, kto walczy z wagą przez całe życie, nie widzę w tej reklamie nic obraźliwego w najmniejszym nawet stopniu. To nie jest fat-shaming. Nikogo się tutaj nie obraża. Ta reklama jest raczej stwierdzeniem faktu opartego na najnowszych badaniach medycznych."

"I co będzie następne, ludzie będą się czuć urażeni zdjęciami i ostrzeżeniami na paczkach papierosów?"

Nadwaga nie jest tym samym, co otyłość. Za otyłość uważa się stan, w którym tkanka tłuszczowa stanowi więcej niż 20% całkowitej masy ciała u mężczyzn oraz 25% u kobiet. Otyłości towarzyszy nadwaga, czyli nadmierna masa ciała powyżej masy optymalnej. Stwierdzono, że otyłość zwiększa ryzyko zapadalności na niektóre choroby – w tym choroby układu krążenia, cukrzycę typu 2, obturacyjny bezdech senny, niektóre typy nowotworów, chorobę zwyrodnieniową stawów [Za Wikipedią]. Stwierdzanie tego typu rzeczy i alarmowanie o związanych z tym niebezpieczeństwach zdrowotnych nie jest "fat-shamingiem", stygmatyzowaniem osób otyłych ani tym bardziej nie ma na celu ich wyśmiewania czy poniżania. Nie wszyscy to rozumieją, ale wiemy, że w dzisiejszych czasach nie trzeba się naprawcować, by kogoś urazić, szczególnie jeśli ten ktoś należy do ruchu "wojowników o sprawiedliwość społeczną".



A wy co o tym myślicie?
0.048908948898315