Twierdzenie, ze Tove Marika Janson, autorka Muminków lub Maria Konopnicka były lesbijkami, a Tove Marika nie znosiła dzieci częściowo odpowiada definicji zbiorowego złudzenia nietradycyjnych feministek lub też ,,faktowi medialnemu". Argumentów za tym, że Tove Marika Janson lubiła dzieci jest od groma. Była przecież pisarką dziecięcą! Argument, że dzieci nie znosiła oparty jest na JEDYNYM publikowanym w artykułach zdjęciu, gdy z surową twarzą patrzy na niemowlę. Jak można pomijać w dyskusji o Tove jej liczne obrazy na temat macierzyństwa? W prezentacji przedstawiam jej obrazy sakralne i bożonarodzeniowe. Jeden z fińskich kościołów chlubi się ołtarzem jej autorstwa, wśród obrazów Tove nie brakuje postaci Jezusa, Marii, Marii Magdaleny, aniołów lub Świętego Mikołaja. Jeżeli ktoś twierdzi, że Tove była lesbijką, to warto byłoby przedstawić na to twarde dowody. Na czarno-białych zdjęciach Tove tańczy z przystojniakiem, maluje się w sukniach i lisach. Tove komentowała rysunkami wydarzenia historyczne, np. napaść Niemiec na Polskę lub fińskich żołnierzy, którzy przy ozdobionej choince spędzają święta w lesie. Byłą wiec także patriotką i intelektualistką. Każdy powinien się dwa razy zastanowić zanim ją jednoznacznie oceni. Obmawianie przyjaciółki Marii Konopnickiej, Marii Dulębianki - patriotki i służebniczki Czerwonego Krzyża, która przedzierała się przez zaspy śnieżne jadąc konno do żołnierzy jest także nie na miejscu.