Promienieje slodkoscia.

1
37 / 6
Zgłoś

Aby dodać komentarz zaloguj się proszę.

Komentarze:

  • Madź
    Madź 10 lat temu Odpowiedz

    Pomijając to, co ona czyta, to robi to tak, iż zaraz ja się zrzygam. Gdyby tak czytała LotRa, to bym powiedziała to samo. Ona nie nadaje się do audiobooków! Dobrze, że ich nie słucham, bo sama wolę czytać :P

    0
  • Anonimowy

    Już niespełna te 2 minuty mnie osłabiły do tego stopnia, że powieliłam kwestie lektorki

    1
  • Anonimowy

    CD-Action :3

    0
  • Anonimowy

    A zdajecie sobie sprawę z tego, że cała saga o Greyu nie jest tylko pornolem? Najpierw przeczytajcie UWAŻNIE książkę omijajać sceny erotyczne skoro was to tak boli a później oceniajcie. Bo owa saga to przede wszystkim historia pewnego człowieka. Pewnie dostanę hejt, że "fanka to broni" - otóż nie. Nie bronie tej książki uważam tylko, że najpierw trzeba poznać jakiś temat a dopiero później się na niego wypowiadać. To tak jakbyście nie znali przykładowo Rihanny a mówili, ze c*****o śpiewa.

    -7
  • Anonimowy

    Jasne, wiadomo że to erotyk więc nie spodziewałam się wielkiego dzieła i nawet nie mam nic do ludzi, którzy czytali (ja też przeczytałam, żeby móc się wypowiedzieć). Powiem szczerze, że jest to bardzo przeciętne nawet jak na erotyka i nie ma co się tam doszukiwać głębszych treści a historia tychże ludzi również jest bardzo słaba. Na faceta w zasadzie wpłynęła jakaś starsza kobieta (koleżanka jego matki). Również dziewica, która godzi się na seks żeby w sobie rozkochać mężczyzna jest mocno naciąganą historią. Nie doszukałam się większej głębi w tym dziele a jak już wcześniej napisałam również jako erotyk bardzo słabo. To tak jakby ktoś na siłę chciał się w Piccolo doszukać szampana.

    7
  • biobio
    biobio 10 lat temu Odpowiedz

    A nie pomyślałeś, że osoby komentujące(a przynajmniej ich część) przebrnęły przez całą sagę? Osobiści mi się to udało, głównie dla tego, że ciekawa byłam historii Greja, co się wydarzyło, że stał się taki a nie inny. Ale litości, sama książka jest denna a zwłaszcza narracja. Sceny erotyczne nie są jakoś wybitnie opisane. Powiedziała bym że momentami wręcz nudne, zwłaszcza, że dość często rozgrywały się według tego samego schematu. Miałam podobne odczucia jak Pani Koroniewska, gdy po raz milionowy czytałam o "wewnętrznej bogini" i przygryzaniu wargi głównej bohaterki. I niestety muszę to powiedzieć: Twilight, still better lovestory than Fifty Shades of Grey.

    4
  • Anonimowy

    @biobio and everything is better lovestory than Twilight... tak przeszłam przez tą katorgę

    0
  • Anonimowy

    Ciekawi mnie, czy ta cała Anastazja zwróciłaby uwagę na Grey'a, gdyby nie był miliarderem. Myślę, że gdyby był np. zwyczajnym nauczycielem, to jego "upodobania" już tak by nie zachwycały i nie miałyby tylu zwolenniczek. Ale pieniądze potrafią zdziałać cuuuda...

    12
  • Anonimowy

    Oglądałam... I nadal nie mam pojęcia, jak można się tym zachwycać. Ani to dobre jako film/książka, ani jako porno >.

    6
  • Monoke
    Monoke 10 lat temu Odpowiedz

    Taka dygresja - grey to fanfick zmierzchu, sama autorka przyznała się do tego. ale wracając do tematu, pokazałam to koleżance, która w tych "książkach" jest zakochana no i audiobooka też oczywiście słuchała w pełnym skupieniu trzy razy. oburzyła się jakbym jej ojca harmonią zabiła twierdząc, że to podróbka, doklejone i w ogóle fake. kłóciła się tak do momentu, kiedy na jej własnym telefonie przewinęłam audiobook do odpowiedniego momentu. jej mina była bezcenna.

    16
  • madzia
    madzia 10 lat temu Odpowiedz

    Nie czytałam, nie oglądałam, mam to w dupie.

    18
  • jakub.pich.5229

    Wyczuwam nowy kultowy tekst polskiego Internetu: "Boże, zaraz się zrzygam, rozdział jedenasty" :)

    44
  • Foxm
    Foxm 10 lat temu Odpowiedz

    Dobre teksty o seksie ? Wpisz w wyszukiwarkę Najlepsza Erotyka.Gwarancja przyjemności. :)

    -12
  • Foxm
    Foxm 10 lat temu Odpowiedz

    Szukacie dobrych tekstów erotycznych? Koniecznie zajrzycie na http://najlepszaerotyka.blogspot.com Znacznie wyższa jakość tekstów niż dziełko Pani James. Polecam!

    -7
  • Anonimowy

    Wy naprawde chyba nie czytaliscie w zyciu dobrego erotyka, jezeli ten zlepek bezokolicznikow uwazacie za cos dobrego. Czytalam o niebo lepsze slashowe fanfiki 15 lat temu niz to. Tylko ciezkiej promocji ta ksiazka zawdziecza sukces, bo ten poziom fanfkowania zostalby bezlitosnie skrytykowany przez fanfikowych beatesterow. Proponuje poczytac/posluchac chociazby zbior polskich nowelek erotycznych Antologia - Zachcianki. To juz ja w ramach sesji rpg pislam ze znajomymi mniej nudne scenki lozkowe miedzy postaciami. A ta ksiazka nie rozni sie niczym na plus od starych harlekinow, ktore kiedys przeczytalam, nie mowiac juz o Sandemo. Jezeli oklepany, przestarzaly standard takich opowian pt. ksiaze na bialym koniu super w lozku plus seksualna, niedopchana niewolnica, przez kogos jest dzisiaj uwazany za odzwierciedlenie kompleksow i obrazu szarej kobiety, to wspolczuje zatrzymania sie w rozwoju sprzed co najmniej dwoch dekad. To juz wole Rice i jej zboczonego Kopciuszka.

    55
  • Anonimowy

    polecam ksiazke ,,piekny drań"!

    3
  • Anonimowy

    Powiedzmy sobie szczerze większość fanfików jest lepiej napisana od niektórych książek, tylko nie miały tyle farta i nie zostały wydane... Niektóre 12-latki piszą lepsze teksy niż autorki książek młodzieżowych ( zwykle dla dziewczyn, chłopcy mają większego farta do autorów, a nie niewyżyte kobiety w średnim wieku)

    1
  • Anonimowy

    książka się sprzedała bo jest jak Zmierzch. jest o średnio ładnej zwykłej szarej myszce która spotkała miliardera i jeszcze on się fajnie pieprzy. czyli jest idealny w kwestiach w których większość kobiet czuje się niepewnie. trąci fantastyką to że ona dochodzi gdy on tylko powie, ale nie mając żadnego życia seksualnego kobiety mają bynajmniej co poczytać. audiobook beznadziejny z tego co tu słyszałam, poza tym jak czytasz w myślach brzmi "lepiej" pomimo niezbyt literackiego języka.

    46
  • ola-piktel

    Bynajmniej to nie przynajmniej!!!

    149
  • Anonimowy

    Minimalnie się nie zgodzę: sprzedała się, bo była pierwszą książką o takiej tematyce promowaną na szeroką skalę i przez to dosyć kontrowersyjną. Jej najwięksi obrońcy mówią, że przecież opowiada ona o wielkim dramacie Grey'a, jego traumie z dzieciństwa i przez to ma głębsze dno, ale ciekawe ile z tych osób przeczytałoby książkę, która również mówi o traumie, ale zostałaby napisana przez żołnierza wracającego z Afganistanu albo o książce, która mówi o cierpieniu, zarówno fizycznym jak i psychiczny, która zostałaby napisana przez dziecko od lat zmagające się z nowotworem. Odpowiedź- nikt, bo taka książka nie byłaby promowana. Bo w dzisiejszych czasach sprzedaje się tylko seks. Smutne.

    23
  • Anonimowy

    dużo osób kupiło tę książkę, bo oryginalnie była fanfickiem (opowiadaniem fanowskim) do Zmierzchu.

    1
  • Anonimowy

    Tu z kolei ja się z tobą nie zgodzę. Wydaje mi się, że każda ksiązka w której było by coś nowego byłaby promowana. Bo ludzie czekają na coś, z czym jeszcze nie mieli do czynienia. Tyle, że dla wielu osób ksiązka o żołnierzu wracającym z Afganistanu bądź dziecku zmagającym się z nowotworem mogłaby być zbyt ogromnym obciążeniem psychicznym.

    1
  • Anonimowy

    Szczerze mówiąc nie dziwię się że leci na tego audiobooka taka fala hejtu. Przeczytałam wszystkie trzy części, szału nie było ale mi się podobały (no ok, liczne powtórzenia czasem mnie irytowały, ale ogólnie książka na plus), aktorkę niby lubię, ale jak słuchałam przez minutę tego nagrania to sama miałam ochotę się zrzygać... Słabi mnie sposób w jaki to czyta. Ale wcale mnie to nie dziwi, chyba jeszcze nigdy nie trafiłam na dobrego audiobooka.

    -28
  • Anonimowy

    Po Twojej wypowiedzi wnioskuję, że za dużo to Ty książek nie czytasz/słuchasz...

    88
  • Anonimowy

    Raczej jedynie słucha :D Wtedy tak bardzo nie skupiasz się na słownictwie i składni jak przy czytaniu, co potem pięknie wychodzi w wypowiedziach :3

    15
  • Anonimowy

    W całości audiobooki przesłuchałam w swoim życiu dwa. Zwykle wyłączałam po kilku minutach, bo lektor mi się nie podobał. Zdecydowanie wolę czytać. Molem książkowym nie jestem, ale czytać lubię. Całe życie przede mną, jeszcze mam czas na czytanie, na razie rzeczywiście nie jest tego dużo, choć może do setki dobiłam. Tak wiem, mam problem z gramatyką ortografią itp. Może się kiedyś w końcu nauczę :)

    9
  • Anonimowy

    Nie słucham prawie wcale, bo lektorzy, mówiąc wprost, zwykle są do dupy. Chyba w całym życiu przesłuchałam w całości dwa audiobooki. A czytać lubię, ale spodobało mi się to stosunkowo niedawno, więc rzeczywiście nie jest tego dużo... narazie. :)

    8
  • Anonimowy

    tak wiem... na razie*

    -5
  • Anonimowy

    K***a nie wytrzymałbym słuchając tego jej sp*****lonego czytania. :/

    32
  • Anonimowy

    fanki i tak będą bronić książki xD

    59
  • takowy
    takowy 10 lat temu Odpowiedz

    w linku do tego kwejka jest /ani-troHe-sie-jej-nie-dziwie.html Wiem że nikogo to w sumie nie obchodzi, ale ciekawa sprawa.

    edytowano: 10 lat temu
    31
  • kurlik
    kurlik 10 lat temu Odpowiedz

    @takowy spójrz na tytuł tego kwejka

    -3
  • dctm
    dctm 10 lat temu Odpowiedz

    @kurlik Chyba nie zrozumiałeś... spójrz na link tego kwejka.

    4
  • Anonimowy

    O jejku. Nie lubie Greya bo wszyscy go krytykują. Jaka szmira wow. Owczy pęd. Gorsze g****a wychodziły i nikt nie narzekał.

    -30
  • Marcin Szymański

    Ekscytacją tą książką/filmem jest równie przesadzona co hejt na nią. Ot typowe "dzieło" masowe oparte na słusznym założeniu, że seks zawsze dobrze się sprzedaje.

    49
  • Anonimowy

    Sprej do kibla ma ciekawszą fabułę

    89
  • takowy
    takowy 10 lat temu Odpowiedz

    Rozdział 11? I tak długo wytrzymała!

    99
  • DobryMudzyn

    Całkiem dobra książka, wciągająca i z ciekawą fabułą, nie rozumiem tej całej fali hejtu w jej kierunku.

    -115
  • takowy
    takowy 10 lat temu Odpowiedz

    @DobryMudzyn hehe , to był żart, tak?

    62
  • Anonimowy

    @DobryMudzyn Szczególnie dobre było powtarzanie co dwa zdania słów "czerwienię się" lub "przystojny", rzadziej "nieziemsko przystojny"? Tak to było bardzo dobre, przynajmniej w kilku pierwszych rozdziałach pierwszej części, bo dalej nie dotrwałam.

    32
  • DobryMudzyn

    @takowy Nie, to nie był żart, książka jest naprawdę dobra.

    -35
  • DobryMudzyn

    @Anon To że kilka razy trafi się jakieś powtórzenie to jeszcze nic strasznego i nie powinno się z tego powodu zrażać do książki, zwłaszcza że jest jedną z lepszych.

    -32
  • Kosmaty205

    @DobryMudzyn To jest coś strasznego. Świadczy to o dość wąskim zasobie słów, jakimi dysponowała autorka. Sam czytałem. Skończyłem na 1 części i jednym rozdziale 2. Po tym już nie miałem siły.

    32
  • DobryMudzyn

    @Kosmaty205 Przesadzasz. Powtórzenia równie dobrze mogą pochodzić od tłumaczących. Książka może nie jest świetna ale na pewno bardzo dobra.

    -36
  • Anonimowy

    @Kosmaty205 To i tak długo wytrwałeś, nie powiem :D Naprawdę chciałam to przeczytać, żeby z czystym sercem móc się o tym w ogóle wypowiadać, bo nie mam w zwyczaju krytykowania/chwalenia czegoś bez znajomości danej rzeczy, ale nie. Po prostu nie dało się dobrnąć nawet do 100 strony 1szej części :D Próbowałam i po polsku i po angielsku, ale się po prostu nie da. Może po japońsku bym doszła dalej oglądając ich znaczki, zapewne wtedy byłoby ciekawsze xD

    18
  • Anonimowy

    @DobryMudzyn Oh gosh no... Nawet nie próbuj tej książki bronić zrzucając winę na zacny zawód tłumacza, o którym akurat można mówić długo i barwnie przytaczając przykłady naprawdę źle przetłumaczonych pozycji, ale akurat to jest jedyna rzecz, której nie można zarzucić Greyowi. Tłumaczenie jest zgodne z oryginałem. Oryginał jest tak samo zły jak tłumaczenie. Tyle samo powtórzeń, tak samo denna składnia. A najbardziej boli to, że obok budowy zdań i słownictwa na poziomie A1 na każde 2 strony przypada słówko z poziomu C1 co aż boli po oczach. A mówi to studentka anglistyki czytająca bardzo dużo książek zarówno po polsku i angielsku oraz znająca tłumaczenia zarówno genialne jak i okropne, przez które traci się przyjemność z czytania książki o super fabule więc uwierz mi na słowo. Grey pod kątem językowym jest zły. W wersji językowej i polskiej i oryginalnej. Nie wiem, jak duży kunszt musiałby mieć tłumacz, żeby zrobić z tego dobrą językowo książkę, ale chyba musiałby być samym Polkowskim, w dodatku połączonym z Sapkowskim.

    21
  • Anonimowy

    @DobryMudzyn Książka nie jest dobra, językowo koszmarna, fabuły brak. Większośc tego co się tam dzieje zwyczajnie nie trzyma się kupy. To wygląda tak jakbyś zamknął kogoś na 15 lat w domu i jako jedyny wzór literatury dał mu Zmierzch. Czekaj...przecież właśnie tak powstała ta książka!

    22
  • łukaszpoliszkiewicz

    nie dziwię się jej...musiała zażywać sporo psychotropów żeby wytrzymać

    65
  • Troll
    Troll 10 lat temu Odpowiedz

    @swiniopas57 Dokładnie, ja już miałam dosyć po tym fragmencie.

    5
  • Anonimowy

    Zdejmijcie to, my się śmiejemy, ale lektorce wydawca może robić problemy za ludzką przecież reakcję...

    42
  • Techron
    Techron 10 lat temu Odpowiedz

    Problemy to mogą mieć ci co to obrabiali, że nie wycięli tego fragmentu

    97
  • Anonimowy

    jakie problemy, za co? za dodanie trochę ekspresji do tego.... czegoś. ja miałem ochotę powiedzieć to samo po przesłuchani tej minuty.

    52
  • Anonimowy

    ci co to obrabiali powinni to przesłuchać przed sprzedażą. Najwyraźniej nawet oni nie podołali...

    4
  • WarEst
    WarEst 10 lat temu Odpowiedz

    Żebyście nie musieli słuchać tej szmiry, odrazu przewińcie do 1:10 :)

    edytowano: 10 lat temu
    1107
  • DissConnecT

    @WarEst spóźniony o jedną minutę słuchania z dodaniem tego komentarza ;P

    16
  • WarEst
    WarEst 10 lat temu Odpowiedz

    @DissConnecT Ja się poświęciłem, żeby już nikt inny nie musiał :P

    21
  • DissConnecT

    @WarEst Mnie niestety nie uratowałeś. To pierwsza moja styczność z tą lekturą i przyznam, mam dość po tej jednej minucie, Może scena nie jest jakaś wyjątkowa, ale jest to jednak przednie g****o, opisy porywające jak w "Syzyfowych pracach"

    44
  • Anonimowy

    @DissConnecT A ja powiem że "Syzyfowe prace" są całkiem ciekawe, przeczytałam do samego końca, a tego po kilku rozdziałach nie dałam rady.

    9
  • WarEst
    WarEst 10 lat temu Odpowiedz

    Mój koment dostał wiecej "+" niż kwejk którego dotyczył, co za fejm :v

    6
  • DissConnecT

    @WarEst Tak bardzo przegrałem taką ilość plusów ;__;

    1

0.064649105072021