Gdy mówimy naszej niespełna dwuletniej córce, że ma coś zrobić, gdzieś iść, to z automatu ignoruje polecenie albo się złości, ALE wystarczy, że do polecenie dodamy "szybciutko!" to zaczyna przebierać tymi swoimi nibynóżkami z taką prędkością, że Usain Bolt by się nie powstydził, a w zakręty wchodzi jakby uprawiała dwunożny drift.
To i ja wrzucę coś mojego w temacie:
Nie ufam ludziom,którzy decydują się na drugie dziecko. Pierwsze - OK, można myśleć: "To nie może być takie męczące i wykańczające, skoro tylu ludzi ma dzieci i jakoś żyją". Ale potem już wiesz, że jednak może...
Przypomniał mi się tekst z żonami, po podstawieniu na dzieci wychodzi:
jedno będzie się ciągle nudzić i zawracać dupę
dwa będą się ciągle kłócić i wzywać rodziców na sędziów
trzy to nierówne siły i jedno będzie kozłem ofiarnym
cztery zaś jest do pary, idealnie
:)
Ale i tak dobrze że są :) Jak się już zostaje rodzicem, to sie człowiek zastanawia "co ja robiłem zanim się pojawiły?". I pada odpowiedź: "spałem do 10" :) nuuuuuda byla i tyle w temacie!
Nasza 3 letnia Ellie bawila sie z tata w chowanego i tata zawadiacko i standardowo zapytal "a gdzie mogla sie schowac Ellie?" Na co Ellie: w lazience! :)
@BezsprzecznieNiepoczytalny
"to grunt, że nie spolszczone po cebulowemu."
No bo kto by pomyślał nazwać córkę Ela! Tak, nie można, to zbrodnia! W Polsce nie ma miejsca dla żadnej Eli!
@BezsprzecznieNiepoczytalny
Nie widzę różnicy między Twoimi przykładami, możesz zapodać jakąś definicję?
I miło by było jeszcze jakbyś napisał jak nie powinno się spolszczyć Christiana, a jak powinno Angelikę, bo na razie mi wychodzi, że ludzie mają "dż" fobię i żadne spolszczenie z nim nie jest dobre, a wystarczy, że go nie ma to jest ok.
Oczywiście jeśli tłumaczymy Angelikę jako Anielkę to byśmy musieli Christiana przetłumaczyć jako Chrystiana.
@BezsprzecznieNiepoczytalny
Żeby musiały po 20 razy poprawiać dokumenty, bo Grażynka w sekretariacie/urzędzie nie wie jak to zapisać? Obca pisownia rodzi problemy, a nie wiem dlaczego jest taki problem z polską pisownią... dlaczego ludzie mają z tym problem i to nie jak biedna Grażynka co to nie wie jak zapisać, tylko właśnie... jak z czasów Kochanowskiego, że co obce to lepsze, a polskie to takie wieśniactwo, cebulactwo? - to dlaczego nie nazwie bardziej polsko np Marysia, bo popularne, sama była jedną z kilku o tym samym imieniu w klasie i ją to strasznie irytowało, obce imię jej ładnie zabrzmiało/spodobało jej się, ma mądre/ciekawe znaczenie etc
"No powiedz mi, czy Vanessa Kociołek, czy Rihanna Kownacka zagwarantuje w miarę udane dzieciństwo?"
Rihanna za bardzo jest kojarzone z pewną sławną osobą i to zależy jak dzieci postrzegają tą sławną osobę, a Wanesa - normalne imię wg mnie. Gorzej jak nada się dziecku imię Klaudia/Klaudiusz, jak się dowie co znaczy; wywodzi się od rodu Klaudiuszy, a to pochodzi od klaudus co znaczy kulawy. Wiele osób uważa, że Klaudie są szurnięte, a one są po prostu kulawe na psychice XD Wg polskiego prawa można zmienić imię jeśli jest obraźliwe i mam nadzieję, że wszystkie Klaudie i Klaudiusze jak będą chciały to będą mogły z tego skorzystać :) I nadawania tych imion jakoś nikt nie potępia.
Antynatalizm - popieram.
Dzieci są jebnięte na mózg, zrozumiałem :^))))
Rodzą się jebnięte, ale jak rosną to stają się normalnie?
nie wszystkie. niektórym zostaje
Gdy mówimy naszej niespełna dwuletniej córce, że ma coś zrobić, gdzieś iść, to z automatu ignoruje polecenie albo się złości, ALE wystarczy, że do polecenie dodamy "szybciutko!" to zaczyna przebierać tymi swoimi nibynóżkami z taką prędkością, że Usain Bolt by się nie powstydził, a w zakręty wchodzi jakby uprawiała dwunożny drift.
Nibynóżki
To i ja wrzucę coś mojego w temacie: Nie ufam ludziom,którzy decydują się na drugie dziecko. Pierwsze - OK, można myśleć: "To nie może być takie męczące i wykańczające, skoro tylu ludzi ma dzieci i jakoś żyją". Ale potem już wiesz, że jednak może...
Mogą pomyśleć: "dzieci same się sobą zajmą i będziemy mieli czas dla siebie". Pytanie co kieruje ludźmi do decyzji o trzecim dziecku?
ja mam trójkę starszego rodzeństwa.. nie wiem co nimi kierowało, ale dobrze, że na mnie poprzestali
Przypomniał mi się tekst z żonami, po podstawieniu na dzieci wychodzi: jedno będzie się ciągle nudzić i zawracać dupę dwa będą się ciągle kłócić i wzywać rodziców na sędziów trzy to nierówne siły i jedno będzie kozłem ofiarnym cztery zaś jest do pary, idealnie :)
Zauważyłem że autorzy siępowtarzają
Ale i tak dobrze że są :) Jak się już zostaje rodzicem, to sie człowiek zastanawia "co ja robiłem zanim się pojawiły?". I pada odpowiedź: "spałem do 10" :) nuuuuuda byla i tyle w temacie!
Ale z pingwinem się nie dziwie, tez bym chciała
Nasza 3 letnia Ellie bawila sie z tata w chowanego i tata zawadiacko i standardowo zapytal "a gdzie mogla sie schowac Ellie?" Na co Ellie: w lazience! :)
Poważnie nazwaliscie dziecko Ellie...?
@BezsprzecznieNiepoczytalny @andergranda Lepiej tak niż Eli albo Ejli
@BezsprzecznieNiepoczytalny "to grunt, że nie spolszczone po cebulowemu." No bo kto by pomyślał nazwać córkę Ela! Tak, nie można, to zbrodnia! W Polsce nie ma miejsca dla żadnej Eli!
@BezsprzecznieNiepoczytalny Nie widzę różnicy między Twoimi przykładami, możesz zapodać jakąś definicję? I miło by było jeszcze jakbyś napisał jak nie powinno się spolszczyć Christiana, a jak powinno Angelikę, bo na razie mi wychodzi, że ludzie mają "dż" fobię i żadne spolszczenie z nim nie jest dobre, a wystarczy, że go nie ma to jest ok. Oczywiście jeśli tłumaczymy Angelikę jako Anielkę to byśmy musieli Christiana przetłumaczyć jako Chrystiana.
@BezsprzecznieNiepoczytalny Żeby musiały po 20 razy poprawiać dokumenty, bo Grażynka w sekretariacie/urzędzie nie wie jak to zapisać? Obca pisownia rodzi problemy, a nie wiem dlaczego jest taki problem z polską pisownią... dlaczego ludzie mają z tym problem i to nie jak biedna Grażynka co to nie wie jak zapisać, tylko właśnie... jak z czasów Kochanowskiego, że co obce to lepsze, a polskie to takie wieśniactwo, cebulactwo? - to dlaczego nie nazwie bardziej polsko np Marysia, bo popularne, sama była jedną z kilku o tym samym imieniu w klasie i ją to strasznie irytowało, obce imię jej ładnie zabrzmiało/spodobało jej się, ma mądre/ciekawe znaczenie etc "No powiedz mi, czy Vanessa Kociołek, czy Rihanna Kownacka zagwarantuje w miarę udane dzieciństwo?" Rihanna za bardzo jest kojarzone z pewną sławną osobą i to zależy jak dzieci postrzegają tą sławną osobę, a Wanesa - normalne imię wg mnie. Gorzej jak nada się dziecku imię Klaudia/Klaudiusz, jak się dowie co znaczy; wywodzi się od rodu Klaudiuszy, a to pochodzi od klaudus co znaczy kulawy. Wiele osób uważa, że Klaudie są szurnięte, a one są po prostu kulawe na psychice XD Wg polskiego prawa można zmienić imię jeśli jest obraźliwe i mam nadzieję, że wszystkie Klaudie i Klaudiusze jak będą chciały to będą mogły z tego skorzystać :) I nadawania tych imion jakoś nikt nie potępia.