@wrooon@artur-artto-szczepien
Ja też wam zdradzę tajemny sekret, tylko błagam, nikomu ani mru mru!!! Odtwarzacze mp3 nadal są w sprzedaży, chociażby na allegro i są tanie jak barszcz.
@rydwan-rozpusty aż z ciekawości patrzyłem i faktycznie, taka "empetrójka" noname 256MB ze słuchawkami kosztuje 5zł xD To mniej niż dwa piwa a nostalgia wraca hehe
Może Was zdziwię, ale pagery nadal są w użytku, chociaż nie tak szeroko jak kiedyś. W Polsce zresztą nigdy nie były tak popularne, jak w USA, więc tego nie widać. Mają kilka zalet w porównaniu z komórkami. Sam używałem pagera do zeszłego roku, kiedy zmieniłem pracę. W skrócie, pagery to technologia opatentowana bodajże w latach 40-tych XX wieku, więc było dużo czasu na usuwanie błędów. Dzięki temu stały się praktycznie niezawodne.
Pagery działają w sieci innej niż komórkowa, która ma mocniejsze nadajniki i generalnie nie ma problemu braku zasięgu. Ten większy zasięg skutkuje tym, że kiedy pada kilka anten komórkowych np. w wyniku huraganu, powodzi czy blackoutu na danym terenie, to daleki zasięg sieci pagerów cała czas pozwala na przesyłanie wiadomości. Zabezpieczenia tej sieci też są dużo silniejsze, niż w sieciach komórkowych, co jest ważne wszędzie tam, gdzie liczy się wrażliwość danych (stąd wciąż taka ich popularność w medycynie, ubezpieczeniach itp.).
Inna cecha to fakt, że np. mój pager działał 4 lata na jednej (!) baterii alkalicznej, co eliminuje problem rozładowania.
Pager może upaść na ziemię setki razy i będzie działał, z telefonem jest już dużo gorzej.
No i wreszcie pagery świetnie integrują się z innymi sieciami, więc normalnie można wysłać wiadomość na pager z kompa lub telefonu i vice versa. Można wysyłać wiadomości grupowe itd.
Nie mówię tutaj, że pagery są lepsze, chciałem jedynie powiedzieć, że wbrew pozorom ta technologia jeszcze nie umarła i aż tak szybko nie umrze. Po prostu straciła zastosowanie w biznesach, które nie są "krytyczne". Zresztą nigdy nie służyły do czatowania (co jest możliwe, ale tutaj komórki są bezkonkurencyjnie lepsze).
@suntory A do czego tak naprawde sluza? Widzialam tylko na filmach ze lekarzowi pikal pager i wowczas konczyl rozmowe i biegl gdzies, skad go zawezwano. Mozna bylo tym przesylac wiadomosci jak sms? Czy raczej tylko rzad cyfr? Moglabym oczywiscie wyguglowac ale ciekawi mnie info z pierwszej reki uzytkownika
@nch Działa jak SMS, czyli dostajesz wiadomość typu "Abacki po operacji dostał drgawek". Przy czym paging jest tylko służbowy i w sprawach ważnych. Jeśli dostajesz wiadomość, to na 90% musisz od razu zareagować. Telefon możesz zignorować, pagera nie. Ja miałem pager, bo pracowałem jako naukowiec, który odbierał ze szpitala próbki krótko żyjących tkanek do badań, więc czas był krytyczny i wtedy też musiało być szybko i o każdej porze dnia i nocy. Telefon na noc wyciszam, a pikanie pagera oznaczało, że nie ma, że boli, tylko maks. w 20 minut na oddziale. Wtedy właśnie miałem info jaki rodzaj tkanki i czy potwierdzam, że będę. Chyba 160 znaków na wiadomość, co w dosyć kompaktowym angielskim jest całkiem sporo.
@suntory A mogę o coś zapytać? A jak się na to ustrojstwo wysyłało wiadomości z zewnątrz (np z kompa czy fona)? One miały jakiś "numer telefonu"? Coś w rodzaju karty SIM czy miały już na stałę jakiś adres przypisany? Jak ktoś wiedział do kogo konkretnie wysłać należy wiadomośc, jak np 5 kolegów miało pagery?
@ra-v-nop Każdy pager ma unikalny ID, jak numer telefonu. Na tym polegał wynalazek w lataxh 40-tych, że był to mały odbiornik radiowy, który przyjmował tylko wiadomości skierowane do niego, a nie jako odbiór typowego broadcastingu. Każda wiadomość w sieci pagingowej jest obecnie dodatkowo szyfrowana pod dane utządzenie z unikalnym dla niego kluczem. Ogólnie, jest to po prostu niezależna sieć z własną numeracją, ale za pośrednictwem odpowiedniego systemu da się ją spiąć z systemami komórkowymi, internetem, itd. Można też usyawić filtrowanie wiadomości, żeby np. lekarz dostawał info tylko od osób ze swojego szpitala (żeby np. jakiś idiota z zewnątrz nie zaczął wysyłać informacji dezorganizujących pracę). To jest naprawdę sprawny system.
@suntory a mogłeś odpowiedzieć na wiadomość? Jest tam klawiatura? A i jak to działa za granicą? Są wyższe opłaty jak za roaming czy całość jest darmowa?
@seeer Tak, można odpowiadać. Jak popatrzysz na obrazek z pagerem, to tam masz strzałki do obsługi menu. Jeśli chcesz odpowiedzieć, to wyśiwetli ci się alfabet i za pomocą strzałek wybierasz literę, a następnie potwierdzasz wybór klawiszem w środku. Niewygodne, ale można. Zwykle jednak do wiadomości masz załączony numer telefonu, więc możesz oddzwonić.
Co do działania poza granicami to nie mam pojęcia. Natomiast jeśli chodzi o cenę, to paging nie jest darmowy, ale kosztowo jest dużo poniżej ceny wiadomości tekstowej w sieci komórkowej. Ekonomicznie jest to bardzo opłacalne, zwłaszcza że sam pager kosztuje jakieś 10-40$, w zależności od marki i dodatkowych funkcji. Koszty wprowadzenia systemu komórkowego w pojedynczym szpitalu to dziesiątki milionów dolarów (trzeba uwzględniach np. szyfrowanie danych, integrację z systemami szpitalnymi, itd.).
Aha, pagery można jeszcze spotkać w restauracjach :-) Jeśli macie na stoliku przycisk do wezwania kelnera, to każdy kelner jest przypisany do grupy stolików i ma pager. Kiedy naciskacie przycisk, wysyłacie sygnał pagingowy do kelnera, który opiekuje się waszym stolikiem, a on otrzymuje numer stolika.
No i na koniec, poniękąd technologia wifi sama we sobie to paging. Anteną jest punkt dostępu, a drogą radiową jest przesyłana informacja z urządzenia A na konkretne urządzenie B, ale nie C,D czy E. Tylko wifi nie ma takiego zasięgu i działa w innym zakresie fal.
W ogóle nadal mam odtwarzacz CD i mp3. Nie wiem na uj mi to, ale szkoda wywalić. Mam także wieżę z odtwarzaczem kaset i wbudowaną nagrywarką xD, ale skoro mogę trzymać również gramofon to dlaczego nie tamte xD
@myszuzs Gramofon ma podobno lepszą jakość dźwięku niż cyfrowa forma nagrania, melomaniacy dostrzegają różnicę.
Odtwarzacz MP3 też ma zalety, sporo muzyki się mieściło i bateria wytrzymywała długo.
Te ekrany, któe świeciły na niebiesko to miały zawsze taki specyficzny zapach- nieważne, czy to było mp3, zegarek czy telefon siemensa. Co w nich było, że one miały tą woń?
@wqon2k7 albo masz nadzwyczaj czuły zmysł powonienia. Są osoby ze słuchem absolutnym, może Ty masz węch absolutny? Nasze mózgi blokują dużą część bodźców, by nie zatonąć w chaosie informacyjnym; może Twój mózg z jakiegoś powodu tego bodźca nie wyłącza... Bardzo ciekawe zjawisko. Chętnie dowiedziałabym się, czy zapach wyświetlaczy jest kwestią użytych materiałów, procesu technologicznego, czy zapach jest "generowany" fantomowo.
@venia też do tego dążyłem :).
Generalnie teraz węch mi usiadł ale jak byłem młodszy to pamiętam, że właściwie wszystko jakoś mi pachniało, nawet teraz umiem w pamięci odszukać konkretne zdarzenie do danego zapachu
@wqon2k7 podobno jedynie 5% wszystkich zachowywanych przez nas wspomnień dotyczy zmysłu węchu... Najlepiej kojarzymy określone dźwięki z jakimiś sytuacjami, natomiast zdecydowana większość informacji jest przechowywana dzięki naszym oczom. Węch jest statystycznie najbardziej "upośledzony" pamięciowo - czyżbyś był od tego wyjątkiem?
P. S. Na dobrym węchu można świetnie zarobić ;)
Właśnie siedzę przy laptopie z dokładnie taką łechtaczką. Do większości rzeczy bardziej sobie cenię niż touchpady, czy myszki, bo nie trzeba odrywać rąk od klawiatury.
To nie jest jakiś historyczny model, wręcz przeciwnie.
@kwiatek2012 w niektórych laptopach dalej są. Działały (chyba) najczęściej na tensometrach zamieniające naprężenia wywołane siłą na napięcie, czyli zależnie od tego jak mocno popychało się ten punkt tak szybko przesuwał się kursor
@kwiatek2012 ktoś mi kiedyś powiedział że to dla niewidomych/słabo widzących żeby łatwiej było określić klawiaturę na dotyk ale w sumie nie wiem czy to prawda. I fakt dalej takie są, mam Della z podobną(mniej hmm "mechata")
@impostor dla niedowidzących na klawiszach F i J oraz na 5 na klawiaturze numerycznej są takie małe wypustki. To pozwala się zorientować gdzie mamy ręce nad klawiaturą
Ale kiedyś było babrania się z tym, żeby jakiś filmik obejrzeć na odtwarzaczu MP4. A to format się nie zgadza, a to odtwarzacz nie odczytuje tego kodeka, a to za duży film i trzeba wywalić połowę muzyki z pamięci... Wszystko żeby w końcu obejrzeć coś w rozdzielczości 320x240 na ekraniku 2"...
Przezroczyste kolorowe obudowy to kwestia mody, a nie techniki. Panowała wtedy moda na futurystyczno rejwerskie klimaty i jednocześnie był renesans lat 60. Stąd ten wygląd, zresztą uważam, że bardzo ciekawy. iMac G3 poza tym, że był cholernie praktyczny był też zwyczajnie ładny. Co zdarza się dosyć rzadko przy komputerach gdzie jest dosyć konserwatywny dizajn.
@mmk Wyobraź sobie, że powietrze to taka woda, a zamknięty pokój to akwarium. Rzucony o ścianę kubek płynie przez powietrze rozpychając je na boki, każdy taki atom powietrza popycha kolejny atom etc. To taka uproszczona wersja fali mechanicznej i ta fala dochodząc do naszego ucha jest interpretowana przez mózg jako dźwięk. Wrażenie dźwięku z różnych stron to efekt dochodzenia fali najpierw do jednego ucha, a potem do drugiego. Dźwięk z przodu to dotarcie fali do obydwu uszu jednocześnie itd. A takie echo to odbijanie się fali od powierzchni.
Wiesz pewnie, że wysyłany sygnał radiowy może być modyfikowany (dłuższy, krótszy, silniejszy...)
Telefon to taki mini odbiornik sygnału, a dźwięk w nim wydobywa się z głośnika, w którym (w dużym uproszczeniu) bardzo czułe elementy drgają pod wpływem impulsów elektrycznych, te impulsy generuje odbierany sygnał i te ich drgania wytwarzają naszą falę mechaniczną. Każdy teoretyk by mnie oblał za taki opis, ale po krótce tak to działa. Z tą wiedzą można już sprawdzać np. jak dokładnie jest zbudowany głośnik.
@azon-pl też kiedyś się zastanawiałem jak to zobaczyłem u kumpla w tym czyms co nazywał autem xd zapewne w środku był jakiś układ scalony przekształcający sygnał elektryczny ze złącza Jack na taśmę magnetyczna. Hmm ale musiałby nadpisywać te dane na tym małym odcinku taśmy bo ona się nie obracała. Ciekawe w sumie aż poszperam jak coś znajdę to wrzucę ;)
@czarnyzoltybialy https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1639808.html#7957234
Okazało się że nie nadpisuje danych na taśmę ale sam generuje fale przez głowice która odbiera bezpośrednio odbiornik. Tak w skrócie i oczywiście jestem laikiem więc mogłem coś pomieszać :)
@azon-pl Prawdziwa kaseta działa tak, że zmiennie namagnetyzowana taśma przesuwając się przed głowicą odtwarzacza wytwarza lokalne zmiany pola magnetycznego, które głowica zamienia na zmienne napięcie, które jest zamieniane na dźwięk.
Adapter działa tak, że przy głowicy odtwarzacza jest cewka wytwarzająca zmienne pole magnetyczne, a głowicy odbiornika nie robi żadnej różnicy czy to pole magnetyczne pochodzi z taśmy, czy z cewki.
Timexy nadal mają tak podświetlaną tarczę i są zajebiście czytelne.
Za odtwarzaczami mp3 to akurat tęsknię.
@wrooon zdradze ci tajemnice, ale nie mow nikomu - teraz masz to w telefonie.
@wrooon @artur-artto-szczepien Ja też wam zdradzę tajemny sekret, tylko błagam, nikomu ani mru mru!!! Odtwarzacze mp3 nadal są w sprzedaży, chociażby na allegro i są tanie jak barszcz.
@rydwan-rozpusty aż z ciekawości patrzyłem i faktycznie, taka "empetrójka" noname 256MB ze słuchawkami kosztuje 5zł xD To mniej niż dwa piwa a nostalgia wraca hehe
@artur-artto-szczepien Nienawidzę używać telefonu w tym celu.
@rydwan-rozpusty Owszem, ale psują się po tygodniu, więc dupa. Myślisz, że nie mam? ;-)
edytowano: 4 lata temuTen monitor / komp z pierwszego zdjęcia mieliśmy na informatyce w gimnazjum
@clarrca u nas też takie były :D
Może Was zdziwię, ale pagery nadal są w użytku, chociaż nie tak szeroko jak kiedyś. W Polsce zresztą nigdy nie były tak popularne, jak w USA, więc tego nie widać. Mają kilka zalet w porównaniu z komórkami. Sam używałem pagera do zeszłego roku, kiedy zmieniłem pracę. W skrócie, pagery to technologia opatentowana bodajże w latach 40-tych XX wieku, więc było dużo czasu na usuwanie błędów. Dzięki temu stały się praktycznie niezawodne. Pagery działają w sieci innej niż komórkowa, która ma mocniejsze nadajniki i generalnie nie ma problemu braku zasięgu. Ten większy zasięg skutkuje tym, że kiedy pada kilka anten komórkowych np. w wyniku huraganu, powodzi czy blackoutu na danym terenie, to daleki zasięg sieci pagerów cała czas pozwala na przesyłanie wiadomości. Zabezpieczenia tej sieci też są dużo silniejsze, niż w sieciach komórkowych, co jest ważne wszędzie tam, gdzie liczy się wrażliwość danych (stąd wciąż taka ich popularność w medycynie, ubezpieczeniach itp.). Inna cecha to fakt, że np. mój pager działał 4 lata na jednej (!) baterii alkalicznej, co eliminuje problem rozładowania. Pager może upaść na ziemię setki razy i będzie działał, z telefonem jest już dużo gorzej. No i wreszcie pagery świetnie integrują się z innymi sieciami, więc normalnie można wysłać wiadomość na pager z kompa lub telefonu i vice versa. Można wysyłać wiadomości grupowe itd. Nie mówię tutaj, że pagery są lepsze, chciałem jedynie powiedzieć, że wbrew pozorom ta technologia jeszcze nie umarła i aż tak szybko nie umrze. Po prostu straciła zastosowanie w biznesach, które nie są "krytyczne". Zresztą nigdy nie służyły do czatowania (co jest możliwe, ale tutaj komórki są bezkonkurencyjnie lepsze).
edytowano: 4 lata temu@suntory A do czego tak naprawde sluza? Widzialam tylko na filmach ze lekarzowi pikal pager i wowczas konczyl rozmowe i biegl gdzies, skad go zawezwano. Mozna bylo tym przesylac wiadomosci jak sms? Czy raczej tylko rzad cyfr? Moglabym oczywiscie wyguglowac ale ciekawi mnie info z pierwszej reki uzytkownika
@nch Działa jak SMS, czyli dostajesz wiadomość typu "Abacki po operacji dostał drgawek". Przy czym paging jest tylko służbowy i w sprawach ważnych. Jeśli dostajesz wiadomość, to na 90% musisz od razu zareagować. Telefon możesz zignorować, pagera nie. Ja miałem pager, bo pracowałem jako naukowiec, który odbierał ze szpitala próbki krótko żyjących tkanek do badań, więc czas był krytyczny i wtedy też musiało być szybko i o każdej porze dnia i nocy. Telefon na noc wyciszam, a pikanie pagera oznaczało, że nie ma, że boli, tylko maks. w 20 minut na oddziale. Wtedy właśnie miałem info jaki rodzaj tkanki i czy potwierdzam, że będę. Chyba 160 znaków na wiadomość, co w dosyć kompaktowym angielskim jest całkiem sporo.
@suntory Dzięki, ciekawa praca.
@suntory A mogę o coś zapytać? A jak się na to ustrojstwo wysyłało wiadomości z zewnątrz (np z kompa czy fona)? One miały jakiś "numer telefonu"? Coś w rodzaju karty SIM czy miały już na stałę jakiś adres przypisany? Jak ktoś wiedział do kogo konkretnie wysłać należy wiadomośc, jak np 5 kolegów miało pagery?
@ra-v-nop Każdy pager ma unikalny ID, jak numer telefonu. Na tym polegał wynalazek w lataxh 40-tych, że był to mały odbiornik radiowy, który przyjmował tylko wiadomości skierowane do niego, a nie jako odbiór typowego broadcastingu. Każda wiadomość w sieci pagingowej jest obecnie dodatkowo szyfrowana pod dane utządzenie z unikalnym dla niego kluczem. Ogólnie, jest to po prostu niezależna sieć z własną numeracją, ale za pośrednictwem odpowiedniego systemu da się ją spiąć z systemami komórkowymi, internetem, itd. Można też usyawić filtrowanie wiadomości, żeby np. lekarz dostawał info tylko od osób ze swojego szpitala (żeby np. jakiś idiota z zewnątrz nie zaczął wysyłać informacji dezorganizujących pracę). To jest naprawdę sprawny system.
@suntory a mogłeś odpowiedzieć na wiadomość? Jest tam klawiatura? A i jak to działa za granicą? Są wyższe opłaty jak za roaming czy całość jest darmowa?
@seeer Tak, można odpowiadać. Jak popatrzysz na obrazek z pagerem, to tam masz strzałki do obsługi menu. Jeśli chcesz odpowiedzieć, to wyśiwetli ci się alfabet i za pomocą strzałek wybierasz literę, a następnie potwierdzasz wybór klawiszem w środku. Niewygodne, ale można. Zwykle jednak do wiadomości masz załączony numer telefonu, więc możesz oddzwonić. Co do działania poza granicami to nie mam pojęcia. Natomiast jeśli chodzi o cenę, to paging nie jest darmowy, ale kosztowo jest dużo poniżej ceny wiadomości tekstowej w sieci komórkowej. Ekonomicznie jest to bardzo opłacalne, zwłaszcza że sam pager kosztuje jakieś 10-40$, w zależności od marki i dodatkowych funkcji. Koszty wprowadzenia systemu komórkowego w pojedynczym szpitalu to dziesiątki milionów dolarów (trzeba uwzględniach np. szyfrowanie danych, integrację z systemami szpitalnymi, itd.). Aha, pagery można jeszcze spotkać w restauracjach :-) Jeśli macie na stoliku przycisk do wezwania kelnera, to każdy kelner jest przypisany do grupy stolików i ma pager. Kiedy naciskacie przycisk, wysyłacie sygnał pagingowy do kelnera, który opiekuje się waszym stolikiem, a on otrzymuje numer stolika. No i na koniec, poniękąd technologia wifi sama we sobie to paging. Anteną jest punkt dostępu, a drogą radiową jest przesyłana informacja z urządzenia A na konkretne urządzenie B, ale nie C,D czy E. Tylko wifi nie ma takiego zasięgu i działa w innym zakresie fal.
W ogóle nadal mam odtwarzacz CD i mp3. Nie wiem na uj mi to, ale szkoda wywalić. Mam także wieżę z odtwarzaczem kaset i wbudowaną nagrywarką xD, ale skoro mogę trzymać również gramofon to dlaczego nie tamte xD
@myszuzs Gramofon ma podobno lepszą jakość dźwięku niż cyfrowa forma nagrania, melomaniacy dostrzegają różnicę. Odtwarzacz MP3 też ma zalety, sporo muzyki się mieściło i bateria wytrzymywała długo.
@myszuzs ja mam wieżę, szczerze kupiłem niedawno i w domu se słucham jakość lepsza niż z słuchawek
@myszuzs odtwarzacz też jeszcze mam, ale niestety nie działa
Ahh.....uwielbiam wspominki
@ciapek2016 ja też. Jak to mówio nasi bracia czechosłowacy: "to se ne vrati"
@astoz aleś ty gupi
@astoz człowieku, weź się rozpędź. Pierdo1nij tą głową w ścianę i się kurva zatrzymaj i się zastanów co ty piszesz
Te ekrany, któe świeciły na niebiesko to miały zawsze taki specyficzny zapach- nieważne, czy to było mp3, zegarek czy telefon siemensa. Co w nich było, że one miały tą woń?
@wqon2k7 nie pamiętam, żeby jakoś charakterystycznie pachniały... Może masz nieujawnioną dotąd synestezję? Wow
@wqon2k7 Mam obok siebie zegarek od Casio kupiony jakoś 3 lata temu (nowy wypust) i podświetlenie... nie pachnie :P
@venia może masz rację, jest kilka rzeczy które też mi tak pachną. Ale jakbym miał synestezje to większość rzeczy by mi pachniala jakoś :)
@wqon2k7 albo masz nadzwyczaj czuły zmysł powonienia. Są osoby ze słuchem absolutnym, może Ty masz węch absolutny? Nasze mózgi blokują dużą część bodźców, by nie zatonąć w chaosie informacyjnym; może Twój mózg z jakiegoś powodu tego bodźca nie wyłącza... Bardzo ciekawe zjawisko. Chętnie dowiedziałabym się, czy zapach wyświetlaczy jest kwestią użytych materiałów, procesu technologicznego, czy zapach jest "generowany" fantomowo.
@venia też do tego dążyłem :). Generalnie teraz węch mi usiadł ale jak byłem młodszy to pamiętam, że właściwie wszystko jakoś mi pachniało, nawet teraz umiem w pamięci odszukać konkretne zdarzenie do danego zapachu
@wqon2k7 podobno jedynie 5% wszystkich zachowywanych przez nas wspomnień dotyczy zmysłu węchu... Najlepiej kojarzymy określone dźwięki z jakimiś sytuacjami, natomiast zdecydowana większość informacji jest przechowywana dzięki naszym oczom. Węch jest statystycznie najbardziej "upośledzony" pamięciowo - czyżbyś był od tego wyjątkiem? P. S. Na dobrym węchu można świetnie zarobić ;)
I was there Gandalf! 3000 years ago.
Miałem nr 2 i 12 :) działały jeszcze dluuuugo jak na rynek weszły o wiele lepsze i zawsze miło wspominam
Właśnie siedzę przy laptopie z dokładnie taką łechtaczką. Do większości rzeczy bardziej sobie cenię niż touchpady, czy myszki, bo nie trzeba odrywać rąk od klawiatury. To nie jest jakiś historyczny model, wręcz przeciwnie.
Miałam psa robota i teraz mam wyrzuty, że namówiłam na to rodziców (prezent na gwiazdkę)
A po co były te "łechtaczki w laptopach"?
@kwiatek2012 Zamiast myszki
@kwiatek2012 w niektórych laptopach dalej są. Działały (chyba) najczęściej na tensometrach zamieniające naprężenia wywołane siłą na napięcie, czyli zależnie od tego jak mocno popychało się ten punkt tak szybko przesuwał się kursor
@kwiatek2012 lenovo thinkpady takie maja
edytowano: 4 lata temu@matejminator HP EliteBook też mają jeszcze.
@kwiatek2012 ktoś mi kiedyś powiedział że to dla niewidomych/słabo widzących żeby łatwiej było określić klawiaturę na dotyk ale w sumie nie wiem czy to prawda. I fakt dalej takie są, mam Della z podobną(mniej hmm "mechata")
@kwiatek2012 łech-touch-key
@kwiatek2012 To sie chyba nazywa pointstick i sluzylo zamiast toucha w zasadzie wygodna sprawa
@impostor dla niedowidzących na klawiszach F i J oraz na 5 na klawiaturze numerycznej są takie małe wypustki. To pozwala się zorientować gdzie mamy ręce nad klawiaturą
@pietnasty-lutego Nie tylko dla niedowidzących, ale też dla piszących bezwzrokowo.
Ale kiedyś było babrania się z tym, żeby jakiś filmik obejrzeć na odtwarzaczu MP4. A to format się nie zgadza, a to odtwarzacz nie odczytuje tego kodeka, a to za duży film i trzeba wywalić połowę muzyki z pamięci... Wszystko żeby w końcu obejrzeć coś w rozdzielczości 320x240 na ekraniku 2"...
Przezroczyste kolorowe obudowy to kwestia mody, a nie techniki. Panowała wtedy moda na futurystyczno rejwerskie klimaty i jednocześnie był renesans lat 60. Stąd ten wygląd, zresztą uważam, że bardzo ciekawy. iMac G3 poza tym, że był cholernie praktyczny był też zwyczajnie ładny. Co zdarza się dosyć rzadko przy komputerach gdzie jest dosyć konserwatywny dizajn.
Dokładnie taki discman Philipsa miałem w liceum!
Aż wzięła mnie rozkmina jak do cholery działa telefon, i jakim cudem ktoś w ogóle na to wpadł i to działa…
@mmk Wyobraź sobie, że powietrze to taka woda, a zamknięty pokój to akwarium. Rzucony o ścianę kubek płynie przez powietrze rozpychając je na boki, każdy taki atom powietrza popycha kolejny atom etc. To taka uproszczona wersja fali mechanicznej i ta fala dochodząc do naszego ucha jest interpretowana przez mózg jako dźwięk. Wrażenie dźwięku z różnych stron to efekt dochodzenia fali najpierw do jednego ucha, a potem do drugiego. Dźwięk z przodu to dotarcie fali do obydwu uszu jednocześnie itd. A takie echo to odbijanie się fali od powierzchni. Wiesz pewnie, że wysyłany sygnał radiowy może być modyfikowany (dłuższy, krótszy, silniejszy...) Telefon to taki mini odbiornik sygnału, a dźwięk w nim wydobywa się z głośnika, w którym (w dużym uproszczeniu) bardzo czułe elementy drgają pod wpływem impulsów elektrycznych, te impulsy generuje odbierany sygnał i te ich drgania wytwarzają naszą falę mechaniczną. Każdy teoretyk by mnie oblał za taki opis, ale po krótce tak to działa. Z tą wiedzą można już sprawdzać np. jak dokładnie jest zbudowany głośnik.
Adaptery w formie kaset? Jak to działało?
@azon-pl też kiedyś się zastanawiałem jak to zobaczyłem u kumpla w tym czyms co nazywał autem xd zapewne w środku był jakiś układ scalony przekształcający sygnał elektryczny ze złącza Jack na taśmę magnetyczna. Hmm ale musiałby nadpisywać te dane na tym małym odcinku taśmy bo ona się nie obracała. Ciekawe w sumie aż poszperam jak coś znajdę to wrzucę ;)
@czarnyzoltybialy https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1639808.html#7957234 Okazało się że nie nadpisuje danych na taśmę ale sam generuje fale przez głowice która odbiera bezpośrednio odbiornik. Tak w skrócie i oczywiście jestem laikiem więc mogłem coś pomieszać :)
@azon-pl Prawdziwa kaseta działa tak, że zmiennie namagnetyzowana taśma przesuwając się przed głowicą odtwarzacza wytwarza lokalne zmiany pola magnetycznego, które głowica zamienia na zmienne napięcie, które jest zamieniane na dźwięk. Adapter działa tak, że przy głowicy odtwarzacza jest cewka wytwarzająca zmienne pole magnetyczne, a głowicy odbiornika nie robi żadnej różnicy czy to pole magnetyczne pochodzi z taśmy, czy z cewki.
Playlistę skopiowałem, aż się miło na sercu robi myśląc o tamtych czasach gdy tyle dziadostwa dookoła.