mnie śmieszy ta "wsadzona praca" sprzedaż nieruchomości to jest k***a bulshit, wpisują sobie własne telefony w ogłoszenia i to koniec i za taką "pracę" dostają DWIE PROWIZJE!!! no k***a... a jak trzeba pomóc naprawdę znaleźć kupca na mieszkanie to jebać, bo to za dużo roboty, jak sam się z ogłoszenia nie znajdzie i nie zadzwoni to my go na pewno nie znajdziemy. za co taki kupiec ma płacic przepraszam? za to, że sam sobie znalazł dom który chce ? i za co ma płacić sprzedający w takiej sytuacji? za to, że agent sobie wyciągnął jego ogłoszenie, skopiował i wstawił własny numer telefonu? ... serio? ja usiłuję sprzedać mieszkanie w centrum warszawy przy samym metrze, od roku. i co? przychodza tylko kolejni agenci nieruchomości którzy chcą "sprzedać" ale na oglądanie mieszkania przez rok nie przyprowadzili nikogo. to jest ich ciężka "praca". chyba jeszcze gorsi złodzieje od polityków.
Z tego co wiem bogaci sa bogaci, bo zachowuja sie dokladnie tak jak napisales - dbaja przesadnie o kazdy grosz. Nie mowie, czy to zle czy dobrze, I dont really give a shit. O pieniadze nigdy nie dbalem, niczego co mnie interesuje w zyciu nie sprzedaja w sklepach.
Gdybym wiedział, że to Ty wnosisz mi coś ciężkiego do mieszkania, to nie dałbym Ci napiwku, cebulacki, roszczeniowy gówniarzu. Napiwek to opcja, nie obowiązek. Jesteś biedny i narzekasz na bogatych? Idź na studia i wypracuj sobie stypendium naukowe, złóż, k*rwa, papiery o socjalne. Tylko wybierz sobie coś innego niż socjologia, bo z tego pieniędzy nie ma.
@zrebakczek1 juz wylales swoja zolc?? mam skonczone studia a to ze ty nie rozumiesz sensu mojego tekstu to jedynie swiadczy o brakach w twojej edukacji, nie narzekam tez na brak pieniedzy, w*****am sie na chołote i tyle, skup sie napinaczu
@mikefresz jest tak jak napisałeś wyżej. Jak ktoś nie prosi o rabat to się go chętniej komuś go daje. Z napiwkiem tak samo. Stąd mój komentarz. Przez przypadek wylałeś w tym tekście swoją zawiść względem ludzi bogatszych od siebie, opie*doliłeś ich od góry do dołu soczystymi przekleństwami za to, że nie dali napiwku, którego dawać nie muszą. Takiś cwaniak, to daj od czasu do czasu napiwek babce w biedronce za świetnie rozłożony towar, albo pracownikowi usług komunalnych za ładnie zamieciony chodnik.
@zrebakczek1 dalej sie nie rozumiemy. jedyne co wylałem to pogarde dla "nowobogackich" ktorzy dorobili sie najczesciej przypadkiem i bardzo latwo i nie szanuja nikogo poza soba, bardzo cenie ludzi bogatych, ktorzy szanuja pieniadze i do wszystkiego doszli ciezka praca, nauką a nie kombinowaniem i oszustwami
@mikefresz no to troszkę nie wynika z oryginalnego tekstu. Owszem, piszesz tam o nepotyzmie na końcu, w podsumowaniu, ale sugeruje to tylko, że wg ciebie, wszyscy bogaci ludzie to nowobogaccy, którzy dostali szmal albo pracę od rodziców. A to już, drogi autorze jest cebulacka zawiść. W dodatku we wszystko wplątujesz swoich szacunku godnych przodków, jakby miało to dodać Twojej wypowiedzi szlachetnych tonów. Trafiłbyś do większej liczby ludzi, gdybyś zwracając uwagę na problem bogaczy nie dających napiwków i targujących się o każdy grosz nie robił tego w sposób tak roszczeniowy i wulgarny. Inaczej tylko pokazujesz, że nie warto współczuć ludziom po drugiej stronie problemu.
Agencje nieruchomości to banda złodziei. Za zrobienie fotek i wystawienie kilku ogłoszeń żądają pieniędzy jakby co najmniej sami ten dom wybudowali nosząc cegły na plecach. I nawet nie wspominajcie mi o kurierach, w 90% przypadków zostawiają awizo bo nie mają czasu wejść i przekazać paczki. Gorzej to chyba tylko być prawnikiem. Jestem programistą i nikt mi w życiu napiwku nie dał za nic. Także autorze może troszkę zejdź z piedestału z napisem "NALEŻY MI SIĘ" i zacznij robić coś pożytecznego.
nie zapominajmy przy okazji o cudownych kurierach, zwłaszcza tych warszawskich, którzy tak dostarczają paczki, że łatwiej odebrać je od nich na parkingu niż się umówić na dostarczenie do domu, u mnie zawsze listonosz czy kurier z poczty dostanie kasę, bo fachowo wykonuje robotę, podejrzewam, że kurierzy cwaniacy, to taki sam odsetek jak nowobogackie cwaniaki i pseudo biznesmeni :)
Cebulaczek ma ból odbytu że jest biedny, klasyczne przykład zawiści, zakompleksienia i zazdrości. A do tego wszystkiego prostak posługujący się językiem z rynsztoku gdzie idealnie pasuje.
Ponad 90% osób najbogatszych na tym świecie jest bardzo oszczędnymi ludźmi i to właśnie dlatego są bogaci, prosty przykład przeciętny Kowalski wygrywa 5mln w totka po 3-4 latach nie ma nic z tej wygranej bo jest rozrzutny, jak ktoś chce być bogaty to oszczędza i kombinuje jak zarobić a jak już chce kupić to kupuje towar porządny, ale nie daje się przy tym wyruchać i się licytuje i ja nie widzę w tym nic złego, licytacja, targowanie się jest rzeczą normalną, tylko teraz większość ludzi uważa to za wiejskie zachowanie i wielokrotnie przepłaca za towar bo boi się potargować popytać o zniżki itp. ale prawdą też jest, że ludzie biedni są najszczodrzejsi dają napiwki itp. i w w związki z tym nasuwa się bardzo widoczna zależność, człowiek biedny=rozdający pieniądze szczodry, człowiek bogaty=oszczędny (a to że sobie kupi jacht za 300 tyś nie znaczy, że jest rozrzutny tylko, że go stać i nie da sobie wcisnąć za takie pieniądze g****a i będzie się tagował o każdy grosz i czepiał o każdy szczegół, który mu się nie spodoba bo w końcu płaci i wymaga)
Cały ten wywód nie zmienia faktu, że gdyby autor sam należał do, jakże pogardzanej przez niego elity, to takie myśli przez jego głowę nawet by nie przegalopowały, a co dopiero, żeby tam przystanąć na chwilę. Drogi autorze piętnujesz idiotów, ale wkładasz ich do jednego worka, z ludźmi inteligentnymi, którzy osiągnęli sukces, bo jedni i drudzy mają w życiu lżej od ciebie. Smutny przykład zamkniętego, pozbawionego innowacyjności i elastyczności umysłu, który, ugina się i łamie pod ciężarem przygniatającej go rzeczywistości, zamiast się po prostu dostosować. Najszczersze wyrazy współczucia. Z poważaniem... albo, w sumie bez poważania, nara przegrywie. :D
Widzisz, gó...jadzie, jestem detektywem, mam swoją agencję, zajmuję się także m.in. windykacją, ale taką przed duże W, a nie żałosnym siedzeniem na callcenter i recytowaniem debilnych bankowych formułek, jest multum pomysłów, żeby obrzydzić legalnie życie takim nowobogackim śmierdzielom i na szybko potrafię sobie przypomnieć cztery historie, gdzie taki nadęty balon jak ty został nakłuty i z charakterystycznym pierdem skończył jako mały żałosny flaczek. Jeden typek zwinął się z Polski i próbuje szczęścia w biznesie na wyspach (ciężko mu jednak, bo dbamy o to, by fama szła zaraz za nim), dwa razy udało się u takich "ludzi sukcesu" doprowadzić do ich poważnych problemów ze skarbówką, które dodadzą im jakieś 10 lat życia, jedna sprawa skończyła się hucznym, bolesnym rozwodem i idącymi za tym sprawami majątkowymi.I jeszcze jedno, fikcyjne przepisanie majątku na rodzinę niewiele pomoże, o skardze pauliańskiej zapewne słyszałeś, ale jest jeszcze jeden paragraf z innej ustawy, kto wie, czy nie boleśniejszy. Wystarczy doprowadzić do zeznań interesujących mnie osób, wada, ten sposób nie jest tani i musi potrwać, czasem nawet pół roku, ale efektywność jest wysoka.P.S. Jeśli autor obrazka ma taką sprawę, na kilkadziesiąt tys. zł lub wyższą, gdzie trafił na nowobogacką pijawę, to za jakieś 3-4 tygodnie proszę o kontakt, obecnie mam inne zlecenia i niestety się nie rozdwoję, ... h225m@onet.pl
Mam nadzieję, że to "Widzisz, gó...jadzie" to jakaś copypasta, której nie znam... Bo chyba nie można być AŻ TAK głupim, zawistnym i stereotypowo "januszowym".
Wielki widzę ból skąpców i krętaczy, co ich otrząsa na samą myśl, ze mogliby docenić czyjś trud. "Jak to?!! Toż to jego obowiązek harować na mnie! I jeszcze śmie się skarżyć!". A żeby uspokoić sumienie najlepiej powiedzieć, ze to ich wina, ze są biedni. Brakuje tylko sławnego cytatu pewnej... bogatej pani tak to nazwijmy "czemu ci biedni ludzie nie wezmą się za siebie i nie przestaną być biedni?". Bill Gates wydaje fortunę na fundacje charytatywne, tak jak masa innych bogatych. Ale Kowalski z kasą po tatusiu "ZAOSZCZĘDZIŁ" dwa złote na parkowaniu pod supermarketem i dzięki temu jest bogaty. No przecież to oczywiste.
Wybaczcie błędy w tekście, pisałem pod wpływem impulsu , sytuacji ktora mi sie przydazyla tego dnia. Nie pietnuje ludzi bogatych a jedynie tą czesc z nich ktora tak sie zachowuje. Fajnie ze uzyskalem odpowiedni efekt i rozpetala sie jakas.dyskusja i poruszenie w komentarzach ;) pozdrawiam
Pracuje jako serwisant sprzetow elektronicznych i zdecydowanie potwierdzam to co jest tu napisane. Im czlowiek bogatszy tym wiecej wybrzydza i probuje mi sugerowac, ze w innym serwisie zrobia mu to taniej. Oczywiscie nie tyczy sie to wszystkich, ale zdecydowanej wiekszosci. Ciezko sie zyje w takim spoleczenstwie.
Poza tym z tego co widzę Twoje poglądy niczym nie różnią się od marksistowskich, nakazujące równać wszystkich i potępiać "burżuazję". Jeśli nie wiesz co w tym złego nadmienię, że ideologia powstała na podstawie tych przesłanek doprowadziła do śmierci 90 milionów ludzi na całym świecie.
Dodam tylko jeszcze, że jeśli rozsierdza Cię lepsza sytuacja ekonomiczna innych ludzi to znaczy, że jesteś większym niewolnikiem pieniędzy niż oni ;) Peace yooo
Jak Cię nie stać na studia to nie studiuj... To po pierwsze, po drugie jak zasuwasz na budowie to się zastanawiam co studiujesz? Ja na studiach pracowałem w zawodzie (płatne praktyki, potem staż do czasu ukończenia studiów). Po trzecie protoplasta to przodek (najogólniej rzecz ujmując), my nie wspieramy protoplastów UPA tylko ich potomków. Po czwarte i najważniejsze jeżeli pracujesz w dostawie to płacą Ci za to, ja jakoś nie dostaje dodatkowej gotówki z racji, iż skonstruowałem/złożyłem/naprawiłem jakiś element. To mój obowiązek i w robocie mi za to płacą więc jak pracujesz w usługach to usługuj a napiwki to rzecz, która nie powinna mieć miejsca.
@maniiiek Nic mu do tego, że w społeczeństwie ukształtowało się chore przeświadczenie, że napiwek się NALEŻY za to, że dostawca łaskawie ruszył dupę i wykonał swoją robotę? Dla mnie z kolei idiotyczne jest, że istnieją równi i równiejsi. Nauczyciel musi skończyć parę lat dodatkowych kursów, żeby dostać oszałamiające +parędziesiąt złotych do pensji, jak dasz napiwek lekarzowi to go zaraz CBA zgarnie za łapówkę, mnie też nikt napiwków nie daje za bezbłędnie, czy innowacyjnie napisany kod. Klient powinien mieć obowiązek zapłaty za usługę - i to wszystko. Od premiowania pracowników za dobrą jakość/wysoką efektywność pracy powinien być szef.Jeszcze gdyby te napiwki były faktycznie sporadycznym wyrazem wdzięczności za wykroczenie poza swoje kompetencje (jak autor w historii opisuje - np. wniesienie mebli na 10 piętro) - to bym rozumiał. Ale cała masa dostawców, czy kelnerów - "księżniczek" oczekuje, że będzie dostawać dodatkową forsę tylko za to, że łaskawie nie s*********
@maniiiek Ja nikomu nie zabronię dawania napiwków ale... Niech zgadnę kelnerkom dajesz napiwek? Coś koło 10% rachunku? A kasjerkom dajesz napiwek w wysokości 10%? Jak widzisz listonosza to też podchodzisz do niego i dajesz na browca bo dostarczył Ci listy (tak jak tym dostarczającym meble)? Czy jak kupujesz samochód/mieszkanie/cokolwiek innego to dajesz dealerowi/deweloperowi dodatkowo kasę? Jak nie to dlaczego? Bo ma za to płacone, kelnerki, nosiciele mebli itd. to są zawody płatne a nie wolontariaty...
No właśnie kelnerki to wolontariat. Inaczej 3zł/h nazwać się nie da. A często nawet podstawy nie dostają tylko z samych napiwków żyją. No ale najlepiej g****o wiedzieć a dużo ryjem kłapać.
@maniiiek Powtarzasz "prawdę" wyssaną z palca, czyli informacje od biednych kelnerów czy z bajek typu kuchenne rewolucje. Jak dowiesz się ile naprawdę zarabiają kelnerzy to wróć i napisz bo teraz to bajki opowiadasz.
DNO. Prymityw napisał bajeczkę dla idiotów, którym trochę zejdzie żółć od przeczytania tych bzdetów. Mam krewnego, który nie zarabia dużo (bliżej średniej), ale nikomu nie żałuje, daje napiwki, częstuje papierosami, lubi stawiać innym itd. I co? Od 30 lat żyje na tym samym poziomie. Słuchać gałgany: nowobogackim czy po prostu osobą zamożną zostaje się właśnie m.in. dzięki temu, że zamiast dać jakiemuś pizza boyowi 10 zł napiwku, odkładasz je i inwestujesz. Nie kupujesz ciuchów w centrum handlowym, idziesz tam tylko przymierzyć, a potem zamawiasz online, targujesz wszędzie. Dzięki takim zabiegom zostaje się bogatym człowiekiem, a nie dzięki rozdawnictwu. Co za chora logika człowieka prymitywnego - stać kogoś na dom za milion to czemu dusi 10 tys. zł? Bo jest oszczędny? Bo dalej chce się rozwijać ekonomicznie, a nie wychodzić w zestawieniu budżetu rodzinnego z dochodami na zero i utrzymywać ten status? Nie każdy to synek jakiegoś kacyka postkomunistycznego, dużo ludzi od zera ciężko tyrając i "żałując" durniom jak autor powyższego wpisu - dorobiło się czegoś wielkiego. Chcesz zarabiać dużo to sobie otwórz biznes, a nie płaczesz, że robisz na etacie i Ci ktoś za mało daje napiwków, bo to jest żałosne.
@jasnie-wielmozny-pan-wybaczy Gdybys mial chociaz pol mozgu to bys nie generalizowal. Tekst tyczy sie duzej czesci tego "burzuazyjnego" spoleczenstwa, a nie j****ych 100%. Logiczne myslenie w narodzie zanika.
@jasnie-wielmozny-pan-wybaczy jak jesteś człowiekiem pozbawionym kręgosłupa moralnego to najlepiej jest zebrać jak najwięcej i niczym się nie dzielić. A pisząc o przymierzaniu ubrań i zamawianiu online i propsując to dotarłeś do najgłębszego poziomu cebulactwa. Nie pozdrawiam.
@jasnie-wielmozny-pan-wybaczy@Cichy133 Nie spowminajac, ze nie chodzi o dawanie 10 tys "bo może" tylko 5zł napiwku za k**a wniesienie mu szafy na 5 piętro. I tak, na pewno mały napiwek sprowadzi milionera do poziomu średniej krajowej. Takiego pier***nia dawno nie widziałem. Ot wymówka, żeby innych traktować z góry "bo ja jestem ten sprytny".
@dominik.szynkielewski260 To Ty sobie ze swoimi dochodami żyj "godnie", a ja ze swoim cebulactwem będę Cię dalej razić w oczy samochodem za kilkaset tysięcy zł.
@naxster-nax Grosz do grosza. Tu 5 zł, tam 5 zł i jeżeli zbierze Ci się z miesiąca 200 zł to już masz na dobry obiad w restauracji. Ja wolę obiad w restauracji niż jakieś tam "zadowolenie", że podwoiłem kurierowi stawkę godzinową. Nikt mu nie kazał być kurierem. Każdy jest kowalem swojego losu, jeżeli oczekujesz kokosów po typowej fizycznej robocie to jesteś niedojrzałym dzieckiem. Pieniądze zarabia się od ciężkiej pracy umysłowej, a nie od noszenia mebli na 5 piętro. Też kiedyś zaczynałem jako fizol, ale pieniądze miałem, bo oszczędzałem, a nie z powodu, że prosiłem kogoś oczkami o extra dodatek. A o pracy w tym kraju nie będę tutaj robić wykładu, bo jak nie kierowca tira to dyplomowany kulturoznawca...w stolicy jest co najmniej kilkanaście znanych mi firm z sektora finansowego gdzie nabór jest prowadzony co najmniej raz w roku, ale że inteligentnych ludzi po ekonomii/prawie jest u nas od cholery to potem wielki płacz, że na 100 osób sesje testowe przechodzą 2. A zarobi w sektorze finansowym w stolicy w centralach korpo to nie 2000 zł na rękę. Nawet jako goły uczniak z magistrem możesz startować od średniej krajowej. 5-10 lat awansów i oszczędzania i otwierasz swój biznes. No ale nie...lepiej wozić pizzę przez 10 lat, a potem płakać, że jakiś nowobogacki 40 latek nie zostawił nawet 2 zł na tani browar. Nie po to człowiek tyra jak wół na te pieniądze żeby rozdawać je jakimś ograniczonym gówniarzom bez wizji na swoje życie. Roszczeniowa banda socjalistycznych pomiotów.
@jasnie-wielmozny-pan-wybaczy "Roszczeniowa banda socjalistycznych pomiotów. " Nowobogacka banda egoistycznych chamów :) Też tak umiem. A jak do twojego "bogactwa" i świetnego stanu materialnego drogę może zablokować odrobina empatii i zrozumienia to doprawdy świetny z ciebie strateg biznesowy :)
@jasnie-wielmozny-pan-wybaczy nie piszę o tym że należy dawać kurierowi, kelnerowi itp extra hajs za ich obowiązki ale często jest tak że ludzie wykonują dodatkową pracę i nie usłyszą nawet prostego dziękuję. Są ludzię którzy w samochodach nie korzystają z klimy, bo im więcej pali. W tej pogoni za pieniądzem warto spojrzeć na innych a nie tylko w lustro i być po prostu dobrym człowiekiem. Karma wraca zawsze. A wśród bogatych często można zauważyć że oni tego nie rozumieją.
Nie będziemy się licytować w internecie kto czego się dorobił, kto jakie ma wykształcenie, kto ma ile lat, gdzie mieszka itd. Dla Ciebie mogę być 15 letnim dzieckiem z wybujałą wyobraźnią jeżeli to Cię zadowala, ok? Natomiast ja mogę dalej wygłaszać swoje poglądy z innej perspektywy choćby wydawała Ci się ona nierealna. Tacy jak Ty dużo mówią w internecie, a na żywo kiedy zobaczą kogoś odstającego od tłumu choćby autem - o mało nie robią w portki z zazdrości. Frog się ujawnił i co? Dla sporej części to nowobogacki gówniarz, którego żadne smutki tego świata nie dosięgają, bo dostał wszystko na talerzu, pirat drogowy itd. Ja uważam, że udowadnianie komuś w internecie kim się jest to po prostu sprowadzanie się do m.in. Twojego poziomu. Idź sobie pooglądać Bilzeriana. Co do Twojego golfa III z kolei - wybacz, ale renowacja moich felg i założenie nowych opon to kilka Twoich golfów. Aczkolwiek dalej nie wiem po co wyciągasz ten aspekt? Jesteś tak ograniczony, że musisz mnie sklasyfikować jako dziecko, nowobogackiego śmiecia lub biednego gościa z wybujałą fantazją, bo inaczej Twój świat legnie w gruzach?
@dominik.szynkielewski260 FM? Mówisz o tej bandzie "biznesmenów" sprzedających mydło w płynie w promocji z dezodorantami? Wybacz, ale sektor finansowy tylko i wyłącznie gałganie - nic na skróty, tylko edukacja, rozszerzanie kompetencji, pozytywny feedback i awanse. Z tym swoim pomysłem handlu obwoźnego trochę nie trafiłeś.
@dominik.szynkielewski260 Jeżeli kiedyś zdarzy Ci się zapier.dalać dziennie 12-16h i to umysłowo czyli po prostu brać udział w wyścigu szczurów - nie wiem czy będziesz miał czas i ochotę na jakieś wycieczki emocjonalne z otoczeniem, bo jedyne o czym wtedy marzysz to łóżko i sen, a to że po drodze trzeba zrobić zakupy, oddać garnitury do pralni etc. to jedynie oddalenie odpoczynku, które dodatkowo Cię irytuje. Średni pobyt w korpo to około 7 lat o ile dobrze pamiętam - tam się idzie żeby odłożyć na swój biznes, a w tym celu musisz iść do dobrze płatnego korpo gdzie oczekują od Ciebie dużo, ale i dużo płacą, a ponadto zasada jest jedna - albo co roku idziesz w górę (czyt. awansujesz) albo stoisz w miejscu (czyt. dostajesz bilet na zieloną trawkę). Dlatego ludzie tyrają tam jak tylko mogą i kiedy mają dość i/lub coś już odłożyli - odpuszczają sobie. Nie dziw się że ktoś po takiej męczarni nie jest słodziutkim człowiekiem, który każdego ma ochotę przytulić i dać 5 zł na drogę.
@jasnie-wielmozny-pan-wybaczy nikomu nie zazdroszczę żadnych materialnych rzeczy, przeżycia to jedyne co może powodować u mnie zazdrość. Dzięki za nie intersujący wykład o tym jak dojść na szczyt ale dziękuje, postoje, rozumiem że jesteś megabiznesmen który nie ma czasu na nic bo korpo tym bardziej na pisanie komci na kwejku z jakimś burakiem jak albo tym bardziej chodzenie na zakupy, wróc chodzenia na przymierzanie do sklepów. Na pewno musisz obracać się wśród równie ciekawych ludzi, z chęcią was bym nie poznał.
@jasnie-wielmozny-pan-wybaczy Dobrze napisane, ale nie dziwi mnie, że w tym lewackim kraju nie spotka się to ze zrozumieniem, bo przecież "masz to daj, a nie sam sobie trzymasz". Nieważne, że człowiek wiele lat się uczy i pracuje na swoje pieniądze, nieważne, że jest dobrym i uczciwym człowiekiem, jak ma więcej niż inni to ma im dać, bo inaczej jest zły. Mózg roz***ny... Jak będzie dawać wszystkim to nie będzie miał, oszczędza - ma. Prosta logika. Jak Was okradają z podatków, żeby coś dla kraju zrobić to źle, a jak ktoś nie chce oddawać nie tylko państwu ale i obcym ludziom to też źle? Zero logiki. Nie mówię tu o chytrości, oszustwie i niedocenianiu czyjejś pracy, za usługi się płaci, ale nie rozdaje się ciężko zarobionych pieniędzy na lewo i prawo jeśli chce się trzymać jakiś poziom w życiu. Proste. Najlepiej żyć za państwowe pieniądze, kłamać, żeby dostać rentę i narzekać, że bogaci się nie dzielą. Bo im pieniądze same weszły do kieszeni. Są dobrzy i uczciwi ludzie bogaci i biedni. Znam chyba nawet więcej krętaczy i oszustów biednych niż bogatych, więc nie wiem co to w ogóle ma jedno z drugim. Bogaty=burak, a biedny=litujmy się nad dobrym człowiekiem? Weźcie ruszcie głową. Hejtujcie teraz też mnie, bo mam hajs i nie chcę go oddawać obcym ludziom, wolę zbierać na dom dla swoich dzieci i wakacje.
@dominik.szynkielewski260 Próbujesz mnie sprowadzić do poziomu stereotypowego korposzczura bez empatii. Nigdzie nie napisałem, że ja nie daję napiwków czy nie okazuję ludziom za grosz szacunku. Powyższe komentarze piszę z perspektywy człowieka, który poczuł się zjechany kwejkiem, który komentujemy, a wie, że przejście z poziomu zarabiania 2 tys. zł za jakąś tam niewymagającą pracę do zarabiania 2 tys. zł za poświęcenie 8h jakiemuś projektowi to nie taka bajeczna dróżka jak w 50 twarzach grey'a. Najlepiej krytykuje się z poziomu prostego człowieka na etacie, który poza roszczeniami i marzeniami nie robi nic ponad odklepanie 8h roboty. Spróbuj swoich sił czy to w korpo czy to we własnym biznesie, a najlepiej tu i tu, a potem dopiero wygłaszaj swoje osądy. Ktoś kto nigdy nie aspirował na stanowisko managera, dyrektora, a krytykuje tych ludzi zachowuje się jak typowe dziecko - nie wie, nie zna się, nie przeżyło, ale się wypowie. Ja wiem jak wygląda praca fizyczna i wiem, że miło jest przy pracy pogadać sobie z kolegami odpocząć jak ręce bolą, a potem o 16-17 do domciu i fajrant. Niestety nikt za nas samych nie wyciągnie nas z tego poziomu, a wiem też, że fajnie jest pośmiać się z szefa, że to buc, że nie umiałby sam sobie zawiązać butów, a poucza nas jak mamy wykonywać naszą pracę. Jednakże zamiast stać w takiej beznadziei ciągle dążę dalej i ni śmieję się z ludzi, którzy po dziś dzień są tam gdzie ja byłem kilkanaście lat temu. Także może nie pompuj się tak w swoich wypowiedziach, bo troszeczkę odchodzisz od tematu i próbujesz zrobić ze mnie jakąś postać, którą można określić w paru słowach, a ja mogę to samo powiedzieć o Tobie. Wracając jeszcze do tematu - Wasze komentarze są tak samo ekscytujące, miarodajne i rzeczowe jak rozpatrywanie sprawy o rozwód przez młodego 30 letniego sędziego czy nauki przedmałżeńskie u duchownego - ktoś kto nie ma bladego pojęcia o danej materii i może nawet istotniejsze - nie ma w tym zakresie jak i ogólnie doświadczenia życiowego powinien łaskawie nie wybiegać za daleko ze swoimi osądami, bo ośmiesza tylko swoją "inteligencję".
@jasnie-wielmozny-pan-wybaczy nie mam pojęcia kim jesteś ani czym się zajmujesz, oceniam cię na podstawie twoich wypowiedzi. To co napisałeś nie wnosi nic nowego oprócz tego że próbujesz sie tłumaczyć. Nie musisz mi mówić jak żyć i co robić bo dobrze panuje na swoim życiem i wybrałem ścieżkę kariery która daje niesamowitą satysfakcje z tego co się robi z bardzo dobrymi $. Mogę ci poradzić tyle że bycie dobrym dla innych nic cię nie kosztuję a sprawia że ludzie postrzegają cię lepiej a w dłuższej perspektywie te dobro wraca.
Pracowałem swego czasu na parkingu dość ekskluzywnego sklepu. Parkowanie był darmowe przez pierwszą godzinę (za okazaniem paragonu) a potem za 2 zeta za każdą rozpoczętą (o czym trąbiły tabliczki przy wjeździe, wyjeździe i na terenie sklepu) Wielokrotnie musiałem się użerać z burakami w Mercach i BeMkach z rachunkami na 600-700-1000 zeta (moja "wypłata" wynosiła ok 400 na miesiąc) dla których te 2 zeta było nie wiadomo jakim rozbojem...
Chodzi o to, że ludzie mający mniej potrafią docenić wysiłek innych, a część tych co mają więcej traktują innych jak g****o. Nie zrozumieją tego ludzie nieskalani praca fizyczną
@decorator raczej chodzi o to,że ci bogaci znają wartość pieniądza i dlatego nie rozdają go na lewo i prawo. A bida odwrotnie, zawsze w sklepie to najgorszy żul i pijaczek bierze torebki, bo co to te 30 gr. a reszta z własnymi
docenienie cięzkiej pracy nie jest rozdawaniem pieniędzy. Moim zdaniem podanie głupiego [w skali zarobków nowobogackiego] banknotu 20zł jest mniejszym marnotrawstwem kasy niż 12 kiecka dla żonsi. Ale co ja tam wiem, przecież jestem biedny.
to nie jest czyjs obowiązek żeby dawać napiwek. Też mnie wkurza takie chamskie niewydawanie reszty. Płacę za jakąś usługę i nie mam obowiązku dawać komuś napiwku.Jeśli ktoś jest bogaty to być może miał poszanowanie do pieniędzy i wydawał je na słuszne rzeczy, jak kursy doszkalające itp. a nie szastał kasą do obcych ludzi. To jest Twoja praca i masz ją wykonywać a nie oczekiwać napiwków i wyzywać ludzi. Napiwek to nagroda, a nie obowiązek!
no wiesz, ale ja w tym przypadku z drogimi meblami, to dałbym napiwek i to przed i po, bo przy cenie zarysowań to grosze. Nie znam osobiście, aż tak dużych różnic sąsiadujących ludzi, ale wyobraź sobie szejka naftowego który wydaje na swoje zwierzątko więcej niż wyżywiając (zatrudniając) parę wiosek, którym zanieczyścił rzeki i odebrał pracę żyjącym tam ludzi, to nie jest poszanowanie pieniędzy, ale brak empatii.
@Przyjazna_Deratyzacja a ja napiwku z meblami w życiu bym nie dał przed... dlaczego mam komuś dawać ekstra kasę, żeby porządnie zrobił swoją robotę? Jeśli jest opłacone wniesienie mebli, to jego obowiązkiem, a nie dobrą wolą, jest dostarczenie sprzętu do mieszkania w stanie nieuszkodzonym... A jeśli ktoś zrobi to sprawnie i bez umęczonego wyrazu twarzy, to może ewentualnie zasłuży sobie na ekstra kasę...
przecież sensem tego co napisałem nie było wołanie o napiwek dla kurierów tylko zestawienie dwóch różnych sytuacji, kurier za dostarczenie paczki zarabia ok. 1 zł, wnosząc meble na 10 piętro zarobi to samo co zanosząc babcince np. 3 paczki ważące kilogram, ta druga wykazuje się większą empatią dla człowieka który zarabia niewiele niż człowiek ,który pieniędzy ma od niej o wiele więcej jednak dla niego to zwykła usługa a nie człowiek który przez godzine zaleje koszulke potem zeby mu to wtargac do salonu, pomyśl człowieku o czym pisze a później komentuj. Niektorzy naprawde mineli się z moim przesłaniem i krytykują coś czego nie napisałem
"Osssstra rozkimna peace yo". Wyczuwam tu jakiegoś wojowniczego raperka. Aczkolwiek z tymi nowobogackimi fiutami ma rację w 100%. Jednak tylko połowicznie - owszem zdarzają się takie naplety co mają hajs i się wywyższają, są też tacy którzy mają hajs ale tego nie robią, ba - doszli do tego hajsu sami. Jak nie ciężką pracą, to sprytem. W tym kraju niestety jest myślenie że jeśli ktoś jest bogaty to jest c**j i złodziej, a nie zawsze tak jest. Zmieńcie swoje cebulackie myślenie, wyjdzie wam to na dobre, uwierzcie mi.
Ma w 100% rację mówiąc o tych nadzianych frajerach, jednak jest też druga strona medalu jak wspomniałem - ludzie którzy się tym nie szczycą na każdym kroku i doszli do tego sami.
Bo ci, którzy się czegoś dorobili znają wartość pieniądza i wiedzą, że nierozsądne jest szastanie napiwkami na prawo i lewo. Ci najbogatsi są zazwyczaj najoszczędniejszymi, a im człowiek biedniejszy tym łatwiej te pieniądze prze*ierdala (dlatego jest biedny). A jak komuś w pracy za mało płacą to niech idzie do swojego szefa o podwyżkę, a nie wyciąga rękę po napiwki.
Zgadzam się, że bogaci są oszczędni i słusznie, ale zazwyczaj są to Ci którzy doszli do czegoś swoją ciężką pracą, a nie spadkiem albo cwaniactwem i oszukiwaniem przy każdej okazji. Nie chodzi o same napiwki, ale np natrętne targowanie o każdą złotówkę albo uciekanie od zapłacenia za usługę, jednocześnie jeżdżac samochodem za 300 baniek, palącym 20l/100 i nie szanując własnego mienia, bo 'kupie sobie nowe'.
Nie rozumiem twojego rozżalenia, co obchodzą Cię ludzie bogatsi od Ciebie. Co z tego, że część z nich zawdzięcza to swojej rodzinie ? Jeśli dorobili się sami swojego bogactwa albo odziedziczyli je to jest tylko i wyłącznie ich i nie mają obowiązku dobrowolnego rozdawania go w formie napiwków czy zatrzymywaniu reszty przez usługodawcę. Każdy jest kowalem swojego losu.
Chyba inny post przeczytałeś. Autorowi wypowiedzi chodzi o to, że ludzIe, którzy są "elitą" finansową tego kraju są jednocześnie skąpi, cwaniaccy i chamscy. Jakim kowalem własnego losu? Kowalem własnego losu, to może być ten kto od początku do końca zarobi na swoją przyszłość, ale nie ten za którego bogaci rodzice/dziadkowie/ciocie/babcie itd. zrobią całą robotę.
Też kurde tego nie czaje, napiwek dla kuriera czy dostawcy to moja dobra wola nie jakiś piep*ony obowiazek. A co do targowania sie do ceny, to wydaje sie co do grosza nie spuszcza o 1zł i nie przyjmuje sie złotówki extra od kupujacego - od czegos do cholery ta cena wisi na produkcie. A jak jest do negocjacji to niech bedzie negocjowana w obie strony, a nie na kozysc sprzedajacego wylacznie -_____-
Uwaga, to co napiszę może się wydać mało poprawne :) Mają kasę bo widać, że potrafią gospodarować i targować się. To podstawy w biznesie. Jak ktoś jest ciepłą kluchą gotową dać się oyebać byleby się dobrze poczuć to zarabia właśnie co najwyżej średnią krajową i marudzi, że ma mało.
@Dreamscapee P********z glupoty. Jezeli przychodzi do mnie klient, ktory przed wykonaniem uslugi wie ile bedzie musial za nia zaplacic i sie na to zgadza, a potem jak przychodzi do placenia to musze patrzec na jego skwaszony ryj i wysluchiwac jaki to ja uprawiam wyzysk, i ze konkurencja zrobi mu to samo lepiej, szybciej i taniej to mam ochote uszkodzic mu czaszke mlotkiem. A takie zachowania zdarzaja sie tylko w przypadku dobrze ubranych klientow przyjezdzajacych do mnie drogimi, luksusowymi samochodami. Przecietny czlowiek, zarabiajacy przecietna pensje prawie nigdy sie tak nie zachowuje.
Ból dupy, myślisz że skąd ci ludzie są bogaci, znikąd? Może niektórzy, ale na pewno dużo się muszą napocić żeby to wszystko utrzymać, więc trochę szacunku by się przydało.
mnie śmieszy ta "wsadzona praca" sprzedaż nieruchomości to jest k***a bulshit, wpisują sobie własne telefony w ogłoszenia i to koniec i za taką "pracę" dostają DWIE PROWIZJE!!! no k***a... a jak trzeba pomóc naprawdę znaleźć kupca na mieszkanie to jebać, bo to za dużo roboty, jak sam się z ogłoszenia nie znajdzie i nie zadzwoni to my go na pewno nie znajdziemy. za co taki kupiec ma płacic przepraszam? za to, że sam sobie znalazł dom który chce ? i za co ma płacić sprzedający w takiej sytuacji? za to, że agent sobie wyciągnął jego ogłoszenie, skopiował i wstawił własny numer telefonu? ... serio? ja usiłuję sprzedać mieszkanie w centrum warszawy przy samym metrze, od roku. i co? przychodza tylko kolejni agenci nieruchomości którzy chcą "sprzedać" ale na oglądanie mieszkania przez rok nie przyprowadzili nikogo. to jest ich ciężka "praca". chyba jeszcze gorsi złodzieje od polityków.
Ale ból dupy i zazdrość o to że ktoś coś ma xD
Z tego co wiem bogaci sa bogaci, bo zachowuja sie dokladnie tak jak napisales - dbaja przesadnie o kazdy grosz. Nie mowie, czy to zle czy dobrze, I dont really give a shit. O pieniadze nigdy nie dbalem, niczego co mnie interesuje w zyciu nie sprzedaja w sklepach.
Gdybym wiedział, że to Ty wnosisz mi coś ciężkiego do mieszkania, to nie dałbym Ci napiwku, cebulacki, roszczeniowy gówniarzu. Napiwek to opcja, nie obowiązek. Jesteś biedny i narzekasz na bogatych? Idź na studia i wypracuj sobie stypendium naukowe, złóż, k*rwa, papiery o socjalne. Tylko wybierz sobie coś innego niż socjologia, bo z tego pieniędzy nie ma.
@zrebakczek1 juz wylales swoja zolc?? mam skonczone studia a to ze ty nie rozumiesz sensu mojego tekstu to jedynie swiadczy o brakach w twojej edukacji, nie narzekam tez na brak pieniedzy, w*****am sie na chołote i tyle, skup sie napinaczu
@mikefresz jest tak jak napisałeś wyżej. Jak ktoś nie prosi o rabat to się go chętniej komuś go daje. Z napiwkiem tak samo. Stąd mój komentarz. Przez przypadek wylałeś w tym tekście swoją zawiść względem ludzi bogatszych od siebie, opie*doliłeś ich od góry do dołu soczystymi przekleństwami za to, że nie dali napiwku, którego dawać nie muszą. Takiś cwaniak, to daj od czasu do czasu napiwek babce w biedronce za świetnie rozłożony towar, albo pracownikowi usług komunalnych za ładnie zamieciony chodnik.
@zrebakczek1 dalej sie nie rozumiemy. jedyne co wylałem to pogarde dla "nowobogackich" ktorzy dorobili sie najczesciej przypadkiem i bardzo latwo i nie szanuja nikogo poza soba, bardzo cenie ludzi bogatych, ktorzy szanuja pieniadze i do wszystkiego doszli ciezka praca, nauką a nie kombinowaniem i oszustwami
@mikefresz no to troszkę nie wynika z oryginalnego tekstu. Owszem, piszesz tam o nepotyzmie na końcu, w podsumowaniu, ale sugeruje to tylko, że wg ciebie, wszyscy bogaci ludzie to nowobogaccy, którzy dostali szmal albo pracę od rodziców. A to już, drogi autorze jest cebulacka zawiść. W dodatku we wszystko wplątujesz swoich szacunku godnych przodków, jakby miało to dodać Twojej wypowiedzi szlachetnych tonów. Trafiłbyś do większej liczby ludzi, gdybyś zwracając uwagę na problem bogaczy nie dających napiwków i targujących się o każdy grosz nie robił tego w sposób tak roszczeniowy i wulgarny. Inaczej tylko pokazujesz, że nie warto współczuć ludziom po drugiej stronie problemu.
@mikefresz >dorobili się przypadkiemo jak gnije z debila xD nikt się nie dorabia przypadkiem cebulionie
Osssstra rozkmina typowego Seby, ktory ma zal ze nikt go nie obsypuje zlotem za robienie zdjec mieszkan i wystawianie ogloszen. Nastepny prosze.
przestań być w końcu zazdrosny i rusz dupę, aby samemu coś zarobić. sami pieniędzy też nie otrzymali z nieba.
Agencje nieruchomości to banda złodziei. Za zrobienie fotek i wystawienie kilku ogłoszeń żądają pieniędzy jakby co najmniej sami ten dom wybudowali nosząc cegły na plecach. I nawet nie wspominajcie mi o kurierach, w 90% przypadków zostawiają awizo bo nie mają czasu wejść i przekazać paczki. Gorzej to chyba tylko być prawnikiem. Jestem programistą i nikt mi w życiu napiwku nie dał za nic. Także autorze może troszkę zejdź z piedestału z napisem "NALEŻY MI SIĘ" i zacznij robić coś pożytecznego.
hahaha ludzie to mają problemy: http://ulubione.blutu.pl/
nie zapominajmy przy okazji o cudownych kurierach, zwłaszcza tych warszawskich, którzy tak dostarczają paczki, że łatwiej odebrać je od nich na parkingu niż się umówić na dostarczenie do domu, u mnie zawsze listonosz czy kurier z poczty dostanie kasę, bo fachowo wykonuje robotę, podejrzewam, że kurierzy cwaniacy, to taki sam odsetek jak nowobogackie cwaniaki i pseudo biznesmeni :)
Cebulaczek ma ból odbytu że jest biedny, klasyczne przykład zawiści, zakompleksienia i zazdrości. A do tego wszystkiego prostak posługujący się językiem z rynsztoku gdzie idealnie pasuje.
S*******aj ssać fiuta matki.
Za słowo "cebulak" powinieneś się k***a powiesić, c***u.
Ponad 90% osób najbogatszych na tym świecie jest bardzo oszczędnymi ludźmi i to właśnie dlatego są bogaci, prosty przykład przeciętny Kowalski wygrywa 5mln w totka po 3-4 latach nie ma nic z tej wygranej bo jest rozrzutny, jak ktoś chce być bogaty to oszczędza i kombinuje jak zarobić a jak już chce kupić to kupuje towar porządny, ale nie daje się przy tym wyruchać i się licytuje i ja nie widzę w tym nic złego, licytacja, targowanie się jest rzeczą normalną, tylko teraz większość ludzi uważa to za wiejskie zachowanie i wielokrotnie przepłaca za towar bo boi się potargować popytać o zniżki itp. ale prawdą też jest, że ludzie biedni są najszczodrzejsi dają napiwki itp. i w w związki z tym nasuwa się bardzo widoczna zależność, człowiek biedny=rozdający pieniądze szczodry, człowiek bogaty=oszczędny (a to że sobie kupi jacht za 300 tyś nie znaczy, że jest rozrzutny tylko, że go stać i nie da sobie wcisnąć za takie pieniądze g****a i będzie się tagował o każdy grosz i czepiał o każdy szczegół, który mu się nie spodoba bo w końcu płaci i wymaga)
I między innymi właśnie dla tego tym pierwszym hajs się zgadza, a drugim nie.
Cały ten wywód nie zmienia faktu, że gdyby autor sam należał do, jakże pogardzanej przez niego elity, to takie myśli przez jego głowę nawet by nie przegalopowały, a co dopiero, żeby tam przystanąć na chwilę. Drogi autorze piętnujesz idiotów, ale wkładasz ich do jednego worka, z ludźmi inteligentnymi, którzy osiągnęli sukces, bo jedni i drudzy mają w życiu lżej od ciebie. Smutny przykład zamkniętego, pozbawionego innowacyjności i elastyczności umysłu, który, ugina się i łamie pod ciężarem przygniatającej go rzeczywistości, zamiast się po prostu dostosować. Najszczersze wyrazy współczucia. Z poważaniem... albo, w sumie bez poważania, nara przegrywie. :D
Widzisz, gó...jadzie, jestem detektywem, mam swoją agencję, zajmuję się także m.in. windykacją, ale taką przed duże W, a nie żałosnym siedzeniem na callcenter i recytowaniem debilnych bankowych formułek, jest multum pomysłów, żeby obrzydzić legalnie życie takim nowobogackim śmierdzielom i na szybko potrafię sobie przypomnieć cztery historie, gdzie taki nadęty balon jak ty został nakłuty i z charakterystycznym pierdem skończył jako mały żałosny flaczek. Jeden typek zwinął się z Polski i próbuje szczęścia w biznesie na wyspach (ciężko mu jednak, bo dbamy o to, by fama szła zaraz za nim), dwa razy udało się u takich "ludzi sukcesu" doprowadzić do ich poważnych problemów ze skarbówką, które dodadzą im jakieś 10 lat życia, jedna sprawa skończyła się hucznym, bolesnym rozwodem i idącymi za tym sprawami majątkowymi.I jeszcze jedno, fikcyjne przepisanie majątku na rodzinę niewiele pomoże, o skardze pauliańskiej zapewne słyszałeś, ale jest jeszcze jeden paragraf z innej ustawy, kto wie, czy nie boleśniejszy. Wystarczy doprowadzić do zeznań interesujących mnie osób, wada, ten sposób nie jest tani i musi potrwać, czasem nawet pół roku, ale efektywność jest wysoka.P.S. Jeśli autor obrazka ma taką sprawę, na kilkadziesiąt tys. zł lub wyższą, gdzie trafił na nowobogacką pijawę, to za jakieś 3-4 tygodnie proszę o kontakt, obecnie mam inne zlecenia i niestety się nie rozdwoję, ... h225m@onet.pl
Mam nadzieję, że to "Widzisz, gó...jadzie" to jakaś copypasta, której nie znam... Bo chyba nie można być AŻ TAK głupim, zawistnym i stereotypowo "januszowym".
Wielki widzę ból skąpców i krętaczy, co ich otrząsa na samą myśl, ze mogliby docenić czyjś trud. "Jak to?!! Toż to jego obowiązek harować na mnie! I jeszcze śmie się skarżyć!". A żeby uspokoić sumienie najlepiej powiedzieć, ze to ich wina, ze są biedni. Brakuje tylko sławnego cytatu pewnej... bogatej pani tak to nazwijmy "czemu ci biedni ludzie nie wezmą się za siebie i nie przestaną być biedni?". Bill Gates wydaje fortunę na fundacje charytatywne, tak jak masa innych bogatych. Ale Kowalski z kasą po tatusiu "ZAOSZCZĘDZIŁ" dwa złote na parkowaniu pod supermarketem i dzięki temu jest bogaty. No przecież to oczywiste.
Wybaczcie błędy w tekście, pisałem pod wpływem impulsu , sytuacji ktora mi sie przydazyla tego dnia. Nie pietnuje ludzi bogatych a jedynie tą czesc z nich ktora tak sie zachowuje. Fajnie ze uzyskalem odpowiedni efekt i rozpetala sie jakas.dyskusja i poruszenie w komentarzach ;) pozdrawiam
Jakby bogaty nie szukał oszczędności i rozdawał napiwki na lewo i prawo to by nie był bogaty :P
Pracuje jako serwisant sprzetow elektronicznych i zdecydowanie potwierdzam to co jest tu napisane. Im czlowiek bogatszy tym wiecej wybrzydza i probuje mi sugerowac, ze w innym serwisie zrobia mu to taniej. Oczywiscie nie tyczy sie to wszystkich, ale zdecydowanej wiekszosci. Ciezko sie zyje w takim spoleczenstwie.
@Cichy133Takich klientów z radością kieruje się do konkurencji.
Poza tym z tego co widzę Twoje poglądy niczym nie różnią się od marksistowskich, nakazujące równać wszystkich i potępiać "burżuazję". Jeśli nie wiesz co w tym złego nadmienię, że ideologia powstała na podstawie tych przesłanek doprowadziła do śmierci 90 milionów ludzi na całym świecie.
Sugerujesz, że miarą wartości człowieka jest stan konta, a kto myśli inaczej ten zbrodniarz? Lecz się.
Cenzura-level sxpert ;__________;
Dodam tylko jeszcze, że jeśli rozsierdza Cię lepsza sytuacja ekonomiczna innych ludzi to znaczy, że jesteś większym niewolnikiem pieniędzy niż oni ;) Peace yooo
Głąbie, czytałeś w ogóle ten tekst? Przeczytaj jeszcze raz, ale ze zrozumieniem. Gość nie potępia ich bogactwa, tylko ich buractwo i wywyższanie się.
Jak Cię nie stać na studia to nie studiuj... To po pierwsze, po drugie jak zasuwasz na budowie to się zastanawiam co studiujesz? Ja na studiach pracowałem w zawodzie (płatne praktyki, potem staż do czasu ukończenia studiów). Po trzecie protoplasta to przodek (najogólniej rzecz ujmując), my nie wspieramy protoplastów UPA tylko ich potomków. Po czwarte i najważniejsze jeżeli pracujesz w dostawie to płacą Ci za to, ja jakoś nie dostaje dodatkowej gotówki z racji, iż skonstruowałem/złożyłem/naprawiłem jakiś element. To mój obowiązek i w robocie mi za to płacą więc jak pracujesz w usługach to usługuj a napiwki to rzecz, która nie powinna mieć miejsca.
Nie mów ludziom co mają robić. Jak ktoś chce dać napiwek to da, a tobie nic do tego.
@maniiiek Nic mu do tego, że w społeczeństwie ukształtowało się chore przeświadczenie, że napiwek się NALEŻY za to, że dostawca łaskawie ruszył dupę i wykonał swoją robotę? Dla mnie z kolei idiotyczne jest, że istnieją równi i równiejsi. Nauczyciel musi skończyć parę lat dodatkowych kursów, żeby dostać oszałamiające +parędziesiąt złotych do pensji, jak dasz napiwek lekarzowi to go zaraz CBA zgarnie za łapówkę, mnie też nikt napiwków nie daje za bezbłędnie, czy innowacyjnie napisany kod. Klient powinien mieć obowiązek zapłaty za usługę - i to wszystko. Od premiowania pracowników za dobrą jakość/wysoką efektywność pracy powinien być szef.Jeszcze gdyby te napiwki były faktycznie sporadycznym wyrazem wdzięczności za wykroczenie poza swoje kompetencje (jak autor w historii opisuje - np. wniesienie mebli na 10 piętro) - to bym rozumiał. Ale cała masa dostawców, czy kelnerów - "księżniczek" oczekuje, że będzie dostawać dodatkową forsę tylko za to, że łaskawie nie s*********
(cenzura...) ... nie spier##liła zadania, za którą już i tak ktoś im płaci na etacie.
@maniiiek Ja nikomu nie zabronię dawania napiwków ale... Niech zgadnę kelnerkom dajesz napiwek? Coś koło 10% rachunku? A kasjerkom dajesz napiwek w wysokości 10%? Jak widzisz listonosza to też podchodzisz do niego i dajesz na browca bo dostarczył Ci listy (tak jak tym dostarczającym meble)? Czy jak kupujesz samochód/mieszkanie/cokolwiek innego to dajesz dealerowi/deweloperowi dodatkowo kasę? Jak nie to dlaczego? Bo ma za to płacone, kelnerki, nosiciele mebli itd. to są zawody płatne a nie wolontariaty...
No właśnie kelnerki to wolontariat. Inaczej 3zł/h nazwać się nie da. A często nawet podstawy nie dostają tylko z samych napiwków żyją. No ale najlepiej g****o wiedzieć a dużo ryjem kłapać.
@maniiiek Powtarzasz "prawdę" wyssaną z palca, czyli informacje od biednych kelnerów czy z bajek typu kuchenne rewolucje. Jak dowiesz się ile naprawdę zarabiają kelnerzy to wróć i napisz bo teraz to bajki opowiadasz.
Wyciągają dużo, bardzo dużo. Z napiwków.
tl;dr
DNO. Prymityw napisał bajeczkę dla idiotów, którym trochę zejdzie żółć od przeczytania tych bzdetów. Mam krewnego, który nie zarabia dużo (bliżej średniej), ale nikomu nie żałuje, daje napiwki, częstuje papierosami, lubi stawiać innym itd. I co? Od 30 lat żyje na tym samym poziomie. Słuchać gałgany: nowobogackim czy po prostu osobą zamożną zostaje się właśnie m.in. dzięki temu, że zamiast dać jakiemuś pizza boyowi 10 zł napiwku, odkładasz je i inwestujesz. Nie kupujesz ciuchów w centrum handlowym, idziesz tam tylko przymierzyć, a potem zamawiasz online, targujesz wszędzie. Dzięki takim zabiegom zostaje się bogatym człowiekiem, a nie dzięki rozdawnictwu. Co za chora logika człowieka prymitywnego - stać kogoś na dom za milion to czemu dusi 10 tys. zł? Bo jest oszczędny? Bo dalej chce się rozwijać ekonomicznie, a nie wychodzić w zestawieniu budżetu rodzinnego z dochodami na zero i utrzymywać ten status? Nie każdy to synek jakiegoś kacyka postkomunistycznego, dużo ludzi od zera ciężko tyrając i "żałując" durniom jak autor powyższego wpisu - dorobiło się czegoś wielkiego. Chcesz zarabiać dużo to sobie otwórz biznes, a nie płaczesz, że robisz na etacie i Ci ktoś za mało daje napiwków, bo to jest żałosne.
@jasnie-wielmozny-pan-wybaczy Gdybys mial chociaz pol mozgu to bys nie generalizowal. Tekst tyczy sie duzej czesci tego "burzuazyjnego" spoleczenstwa, a nie j****ych 100%. Logiczne myslenie w narodzie zanika.
@jasnie-wielmozny-pan-wybaczy jak jesteś człowiekiem pozbawionym kręgosłupa moralnego to najlepiej jest zebrać jak najwięcej i niczym się nie dzielić. A pisząc o przymierzaniu ubrań i zamawianiu online i propsując to dotarłeś do najgłębszego poziomu cebulactwa. Nie pozdrawiam.
@jasnie-wielmozny-pan-wybaczy @Cichy133 Nie spowminajac, ze nie chodzi o dawanie 10 tys "bo może" tylko 5zł napiwku za k**a wniesienie mu szafy na 5 piętro. I tak, na pewno mały napiwek sprowadzi milionera do poziomu średniej krajowej. Takiego pier***nia dawno nie widziałem. Ot wymówka, żeby innych traktować z góry "bo ja jestem ten sprytny".
@dominik.szynkielewski260 To Ty sobie ze swoimi dochodami żyj "godnie", a ja ze swoim cebulactwem będę Cię dalej razić w oczy samochodem za kilkaset tysięcy zł.
@jasnie-wielmozny-pan-wybaczy no ludzie g****a tak mają, ciekawe jak miałbyś razić mnie tym samochodem jak żal byłoby ci go zalać
@jasnie-wielmozny-pan-wybaczy Możesz go najwyżej golfem trójką "porazić" :D Niczego więcej się nie dorobisz pyszałku.
@naxster-nax Grosz do grosza. Tu 5 zł, tam 5 zł i jeżeli zbierze Ci się z miesiąca 200 zł to już masz na dobry obiad w restauracji. Ja wolę obiad w restauracji niż jakieś tam "zadowolenie", że podwoiłem kurierowi stawkę godzinową. Nikt mu nie kazał być kurierem. Każdy jest kowalem swojego losu, jeżeli oczekujesz kokosów po typowej fizycznej robocie to jesteś niedojrzałym dzieckiem. Pieniądze zarabia się od ciężkiej pracy umysłowej, a nie od noszenia mebli na 5 piętro. Też kiedyś zaczynałem jako fizol, ale pieniądze miałem, bo oszczędzałem, a nie z powodu, że prosiłem kogoś oczkami o extra dodatek. A o pracy w tym kraju nie będę tutaj robić wykładu, bo jak nie kierowca tira to dyplomowany kulturoznawca...w stolicy jest co najmniej kilkanaście znanych mi firm z sektora finansowego gdzie nabór jest prowadzony co najmniej raz w roku, ale że inteligentnych ludzi po ekonomii/prawie jest u nas od cholery to potem wielki płacz, że na 100 osób sesje testowe przechodzą 2. A zarobi w sektorze finansowym w stolicy w centralach korpo to nie 2000 zł na rękę. Nawet jako goły uczniak z magistrem możesz startować od średniej krajowej. 5-10 lat awansów i oszczędzania i otwierasz swój biznes. No ale nie...lepiej wozić pizzę przez 10 lat, a potem płakać, że jakiś nowobogacki 40 latek nie zostawił nawet 2 zł na tani browar. Nie po to człowiek tyra jak wół na te pieniądze żeby rozdawać je jakimś ograniczonym gówniarzom bez wizji na swoje życie. Roszczeniowa banda socjalistycznych pomiotów.
@jasnie-wielmozny-pan-wybaczy "Roszczeniowa banda socjalistycznych pomiotów. " Nowobogacka banda egoistycznych chamów :) Też tak umiem. A jak do twojego "bogactwa" i świetnego stanu materialnego drogę może zablokować odrobina empatii i zrozumienia to doprawdy świetny z ciebie strateg biznesowy :)
@jasnie-wielmozny-pan-wybaczy nie piszę o tym że należy dawać kurierowi, kelnerowi itp extra hajs za ich obowiązki ale często jest tak że ludzie wykonują dodatkową pracę i nie usłyszą nawet prostego dziękuję. Są ludzię którzy w samochodach nie korzystają z klimy, bo im więcej pali. W tej pogoni za pieniądzem warto spojrzeć na innych a nie tylko w lustro i być po prostu dobrym człowiekiem. Karma wraca zawsze. A wśród bogatych często można zauważyć że oni tego nie rozumieją.
@jasnie-wielmozny-pan-wybaczy ps. wydaję mi się że to zwykły biznesmen z FM u albo innej g****ofirmy który myśli że dotyka go palec boży
Nie będziemy się licytować w internecie kto czego się dorobił, kto jakie ma wykształcenie, kto ma ile lat, gdzie mieszka itd. Dla Ciebie mogę być 15 letnim dzieckiem z wybujałą wyobraźnią jeżeli to Cię zadowala, ok? Natomiast ja mogę dalej wygłaszać swoje poglądy z innej perspektywy choćby wydawała Ci się ona nierealna. Tacy jak Ty dużo mówią w internecie, a na żywo kiedy zobaczą kogoś odstającego od tłumu choćby autem - o mało nie robią w portki z zazdrości. Frog się ujawnił i co? Dla sporej części to nowobogacki gówniarz, którego żadne smutki tego świata nie dosięgają, bo dostał wszystko na talerzu, pirat drogowy itd. Ja uważam, że udowadnianie komuś w internecie kim się jest to po prostu sprowadzanie się do m.in. Twojego poziomu. Idź sobie pooglądać Bilzeriana. Co do Twojego golfa III z kolei - wybacz, ale renowacja moich felg i założenie nowych opon to kilka Twoich golfów. Aczkolwiek dalej nie wiem po co wyciągasz ten aspekt? Jesteś tak ograniczony, że musisz mnie sklasyfikować jako dziecko, nowobogackiego śmiecia lub biednego gościa z wybujałą fantazją, bo inaczej Twój świat legnie w gruzach?
@dominik.szynkielewski260 FM? Mówisz o tej bandzie "biznesmenów" sprzedających mydło w płynie w promocji z dezodorantami? Wybacz, ale sektor finansowy tylko i wyłącznie gałganie - nic na skróty, tylko edukacja, rozszerzanie kompetencji, pozytywny feedback i awanse. Z tym swoim pomysłem handlu obwoźnego trochę nie trafiłeś.
@dominik.szynkielewski260 Jeżeli kiedyś zdarzy Ci się zapier.dalać dziennie 12-16h i to umysłowo czyli po prostu brać udział w wyścigu szczurów - nie wiem czy będziesz miał czas i ochotę na jakieś wycieczki emocjonalne z otoczeniem, bo jedyne o czym wtedy marzysz to łóżko i sen, a to że po drodze trzeba zrobić zakupy, oddać garnitury do pralni etc. to jedynie oddalenie odpoczynku, które dodatkowo Cię irytuje. Średni pobyt w korpo to około 7 lat o ile dobrze pamiętam - tam się idzie żeby odłożyć na swój biznes, a w tym celu musisz iść do dobrze płatnego korpo gdzie oczekują od Ciebie dużo, ale i dużo płacą, a ponadto zasada jest jedna - albo co roku idziesz w górę (czyt. awansujesz) albo stoisz w miejscu (czyt. dostajesz bilet na zieloną trawkę). Dlatego ludzie tyrają tam jak tylko mogą i kiedy mają dość i/lub coś już odłożyli - odpuszczają sobie. Nie dziw się że ktoś po takiej męczarni nie jest słodziutkim człowiekiem, który każdego ma ochotę przytulić i dać 5 zł na drogę.
@jasnie-wielmozny-pan-wybaczy nikomu nie zazdroszczę żadnych materialnych rzeczy, przeżycia to jedyne co może powodować u mnie zazdrość. Dzięki za nie intersujący wykład o tym jak dojść na szczyt ale dziękuje, postoje, rozumiem że jesteś megabiznesmen który nie ma czasu na nic bo korpo tym bardziej na pisanie komci na kwejku z jakimś burakiem jak albo tym bardziej chodzenie na zakupy, wróc chodzenia na przymierzanie do sklepów. Na pewno musisz obracać się wśród równie ciekawych ludzi, z chęcią was bym nie poznał.
@jasnie-wielmozny-pan-wybaczy Dobrze napisane, ale nie dziwi mnie, że w tym lewackim kraju nie spotka się to ze zrozumieniem, bo przecież "masz to daj, a nie sam sobie trzymasz". Nieważne, że człowiek wiele lat się uczy i pracuje na swoje pieniądze, nieważne, że jest dobrym i uczciwym człowiekiem, jak ma więcej niż inni to ma im dać, bo inaczej jest zły. Mózg roz***ny... Jak będzie dawać wszystkim to nie będzie miał, oszczędza - ma. Prosta logika. Jak Was okradają z podatków, żeby coś dla kraju zrobić to źle, a jak ktoś nie chce oddawać nie tylko państwu ale i obcym ludziom to też źle? Zero logiki. Nie mówię tu o chytrości, oszustwie i niedocenianiu czyjejś pracy, za usługi się płaci, ale nie rozdaje się ciężko zarobionych pieniędzy na lewo i prawo jeśli chce się trzymać jakiś poziom w życiu. Proste. Najlepiej żyć za państwowe pieniądze, kłamać, żeby dostać rentę i narzekać, że bogaci się nie dzielą. Bo im pieniądze same weszły do kieszeni. Są dobrzy i uczciwi ludzie bogaci i biedni. Znam chyba nawet więcej krętaczy i oszustów biednych niż bogatych, więc nie wiem co to w ogóle ma jedno z drugim. Bogaty=burak, a biedny=litujmy się nad dobrym człowiekiem? Weźcie ruszcie głową. Hejtujcie teraz też mnie, bo mam hajs i nie chcę go oddawać obcym ludziom, wolę zbierać na dom dla swoich dzieci i wakacje.
@dominik.szynkielewski260 Próbujesz mnie sprowadzić do poziomu stereotypowego korposzczura bez empatii. Nigdzie nie napisałem, że ja nie daję napiwków czy nie okazuję ludziom za grosz szacunku. Powyższe komentarze piszę z perspektywy człowieka, który poczuł się zjechany kwejkiem, który komentujemy, a wie, że przejście z poziomu zarabiania 2 tys. zł za jakąś tam niewymagającą pracę do zarabiania 2 tys. zł za poświęcenie 8h jakiemuś projektowi to nie taka bajeczna dróżka jak w 50 twarzach grey'a. Najlepiej krytykuje się z poziomu prostego człowieka na etacie, który poza roszczeniami i marzeniami nie robi nic ponad odklepanie 8h roboty. Spróbuj swoich sił czy to w korpo czy to we własnym biznesie, a najlepiej tu i tu, a potem dopiero wygłaszaj swoje osądy. Ktoś kto nigdy nie aspirował na stanowisko managera, dyrektora, a krytykuje tych ludzi zachowuje się jak typowe dziecko - nie wie, nie zna się, nie przeżyło, ale się wypowie. Ja wiem jak wygląda praca fizyczna i wiem, że miło jest przy pracy pogadać sobie z kolegami odpocząć jak ręce bolą, a potem o 16-17 do domciu i fajrant. Niestety nikt za nas samych nie wyciągnie nas z tego poziomu, a wiem też, że fajnie jest pośmiać się z szefa, że to buc, że nie umiałby sam sobie zawiązać butów, a poucza nas jak mamy wykonywać naszą pracę. Jednakże zamiast stać w takiej beznadziei ciągle dążę dalej i ni śmieję się z ludzi, którzy po dziś dzień są tam gdzie ja byłem kilkanaście lat temu. Także może nie pompuj się tak w swoich wypowiedziach, bo troszeczkę odchodzisz od tematu i próbujesz zrobić ze mnie jakąś postać, którą można określić w paru słowach, a ja mogę to samo powiedzieć o Tobie. Wracając jeszcze do tematu - Wasze komentarze są tak samo ekscytujące, miarodajne i rzeczowe jak rozpatrywanie sprawy o rozwód przez młodego 30 letniego sędziego czy nauki przedmałżeńskie u duchownego - ktoś kto nie ma bladego pojęcia o danej materii i może nawet istotniejsze - nie ma w tym zakresie jak i ogólnie doświadczenia życiowego powinien łaskawie nie wybiegać za daleko ze swoimi osądami, bo ośmiesza tylko swoją "inteligencję".
@jasnie-wielmozny-pan-wybaczy nie mam pojęcia kim jesteś ani czym się zajmujesz, oceniam cię na podstawie twoich wypowiedzi. To co napisałeś nie wnosi nic nowego oprócz tego że próbujesz sie tłumaczyć. Nie musisz mi mówić jak żyć i co robić bo dobrze panuje na swoim życiem i wybrałem ścieżkę kariery która daje niesamowitą satysfakcje z tego co się robi z bardzo dobrymi $. Mogę ci poradzić tyle że bycie dobrym dla innych nic cię nie kosztuję a sprawia że ludzie postrzegają cię lepiej a w dłuższej perspektywie te dobro wraca.
Pracowałem swego czasu na parkingu dość ekskluzywnego sklepu. Parkowanie był darmowe przez pierwszą godzinę (za okazaniem paragonu) a potem za 2 zeta za każdą rozpoczętą (o czym trąbiły tabliczki przy wjeździe, wyjeździe i na terenie sklepu) Wielokrotnie musiałem się użerać z burakami w Mercach i BeMkach z rachunkami na 600-700-1000 zeta (moja "wypłata" wynosiła ok 400 na miesiąc) dla których te 2 zeta było nie wiadomo jakim rozbojem...
Wyczuwam ból dupy kogoś, kto nic po rodzinie nie odziedziczył.
Bardzo efektowna cenzura! ;)
Biedny pan, nie dostał napiwku. :C
Chodzi o to, że ludzie mający mniej potrafią docenić wysiłek innych, a część tych co mają więcej traktują innych jak g****o. Nie zrozumieją tego ludzie nieskalani praca fizyczną
@decorator to jest przekaz mojego tekstu, dziękuję
@decorator raczej chodzi o to,że ci bogaci znają wartość pieniądza i dlatego nie rozdają go na lewo i prawo. A bida odwrotnie, zawsze w sklepie to najgorszy żul i pijaczek bierze torebki, bo co to te 30 gr. a reszta z własnymi
docenienie cięzkiej pracy nie jest rozdawaniem pieniędzy. Moim zdaniem podanie głupiego [w skali zarobków nowobogackiego] banknotu 20zł jest mniejszym marnotrawstwem kasy niż 12 kiecka dla żonsi. Ale co ja tam wiem, przecież jestem biedny.
to nie jest czyjs obowiązek żeby dawać napiwek. Też mnie wkurza takie chamskie niewydawanie reszty. Płacę za jakąś usługę i nie mam obowiązku dawać komuś napiwku.Jeśli ktoś jest bogaty to być może miał poszanowanie do pieniędzy i wydawał je na słuszne rzeczy, jak kursy doszkalające itp. a nie szastał kasą do obcych ludzi. To jest Twoja praca i masz ją wykonywać a nie oczekiwać napiwków i wyzywać ludzi. Napiwek to nagroda, a nie obowiązek!
no wiesz, ale ja w tym przypadku z drogimi meblami, to dałbym napiwek i to przed i po, bo przy cenie zarysowań to grosze. Nie znam osobiście, aż tak dużych różnic sąsiadujących ludzi, ale wyobraź sobie szejka naftowego który wydaje na swoje zwierzątko więcej niż wyżywiając (zatrudniając) parę wiosek, którym zanieczyścił rzeki i odebrał pracę żyjącym tam ludzi, to nie jest poszanowanie pieniędzy, ale brak empatii.
@Przyjazna_Deratyzacja a ja napiwku z meblami w życiu bym nie dał przed... dlaczego mam komuś dawać ekstra kasę, żeby porządnie zrobił swoją robotę? Jeśli jest opłacone wniesienie mebli, to jego obowiązkiem, a nie dobrą wolą, jest dostarczenie sprzętu do mieszkania w stanie nieuszkodzonym... A jeśli ktoś zrobi to sprawnie i bez umęczonego wyrazu twarzy, to może ewentualnie zasłuży sobie na ekstra kasę...
przecież sensem tego co napisałem nie było wołanie o napiwek dla kurierów tylko zestawienie dwóch różnych sytuacji, kurier za dostarczenie paczki zarabia ok. 1 zł, wnosząc meble na 10 piętro zarobi to samo co zanosząc babcince np. 3 paczki ważące kilogram, ta druga wykazuje się większą empatią dla człowieka który zarabia niewiele niż człowiek ,który pieniędzy ma od niej o wiele więcej jednak dla niego to zwykła usługa a nie człowiek który przez godzine zaleje koszulke potem zeby mu to wtargac do salonu, pomyśl człowieku o czym pisze a później komentuj. Niektorzy naprawde mineli się z moim przesłaniem i krytykują coś czego nie napisałem
Niepoprawne użycie słowa "protoplastów". Protoplasta to przodek, a nasz rząd wspiera teraz następców, nie przodków UPA.
mea culpa
Wcale nie widać imienia i nazwiska...
tl;dr
"Osssstra rozkimna peace yo". Wyczuwam tu jakiegoś wojowniczego raperka. Aczkolwiek z tymi nowobogackimi fiutami ma rację w 100%. Jednak tylko połowicznie - owszem zdarzają się takie naplety co mają hajs i się wywyższają, są też tacy którzy mają hajs ale tego nie robią, ba - doszli do tego hajsu sami. Jak nie ciężką pracą, to sprytem. W tym kraju niestety jest myślenie że jeśli ktoś jest bogaty to jest c**j i złodziej, a nie zawsze tak jest. Zmieńcie swoje cebulackie myślenie, wyjdzie wam to na dobre, uwierzcie mi.
edytowano: 10 lat temu@n1u no to w 100% czy połowicznie?
Ma w 100% rację mówiąc o tych nadzianych frajerach, jednak jest też druga strona medalu jak wspomniałem - ludzie którzy się tym nie szczycą na każdym kroku i doszli do tego sami.
@n1u jestem wojowniczym żółwiem ninja
Czasem to świadczy o szacunku do pieniędzy, a nie skąpstwie, bo to że ktoś ma dużo, to nie znaczy, że ma wyrzucać te pieniądze w błoto.
Bo ci, którzy się czegoś dorobili znają wartość pieniądza i wiedzą, że nierozsądne jest szastanie napiwkami na prawo i lewo. Ci najbogatsi są zazwyczaj najoszczędniejszymi, a im człowiek biedniejszy tym łatwiej te pieniądze prze*ierdala (dlatego jest biedny). A jak komuś w pracy za mało płacą to niech idzie do swojego szefa o podwyżkę, a nie wyciąga rękę po napiwki.
Zgadzam się, że bogaci są oszczędni i słusznie, ale zazwyczaj są to Ci którzy doszli do czegoś swoją ciężką pracą, a nie spadkiem albo cwaniactwem i oszukiwaniem przy każdej okazji. Nie chodzi o same napiwki, ale np natrętne targowanie o każdą złotówkę albo uciekanie od zapłacenia za usługę, jednocześnie jeżdżac samochodem za 300 baniek, palącym 20l/100 i nie szanując własnego mienia, bo 'kupie sobie nowe'.
@turbokozak1 miło czytać komentarz kogoś kto zrozumiał to co napisałem, dzięki
Nie rozumiem twojego rozżalenia, co obchodzą Cię ludzie bogatsi od Ciebie. Co z tego, że część z nich zawdzięcza to swojej rodzinie ? Jeśli dorobili się sami swojego bogactwa albo odziedziczyli je to jest tylko i wyłącznie ich i nie mają obowiązku dobrowolnego rozdawania go w formie napiwków czy zatrzymywaniu reszty przez usługodawcę. Każdy jest kowalem swojego losu.
Ta kowalem własnej kultury. Im więcej masz tym wyżej srasz ....
Chyba inny post przeczytałeś. Autorowi wypowiedzi chodzi o to, że ludzIe, którzy są "elitą" finansową tego kraju są jednocześnie skąpi, cwaniaccy i chamscy. Jakim kowalem własnego losu? Kowalem własnego losu, to może być ten kto od początku do końca zarobi na swoją przyszłość, ale nie ten za którego bogaci rodzice/dziadkowie/ciocie/babcie itd. zrobią całą robotę.
Też kurde tego nie czaje, napiwek dla kuriera czy dostawcy to moja dobra wola nie jakiś piep*ony obowiazek. A co do targowania sie do ceny, to wydaje sie co do grosza nie spuszcza o 1zł i nie przyjmuje sie złotówki extra od kupujacego - od czegos do cholery ta cena wisi na produkcie. A jak jest do negocjacji to niech bedzie negocjowana w obie strony, a nie na kozysc sprzedajacego wylacznie -_____-
Uwaga, to co napiszę może się wydać mało poprawne :) Mają kasę bo widać, że potrafią gospodarować i targować się. To podstawy w biznesie. Jak ktoś jest ciepłą kluchą gotową dać się oyebać byleby się dobrze poczuć to zarabia właśnie co najwyżej średnią krajową i marudzi, że ma mało.
@Dreamscapee P********z glupoty. Jezeli przychodzi do mnie klient, ktory przed wykonaniem uslugi wie ile bedzie musial za nia zaplacic i sie na to zgadza, a potem jak przychodzi do placenia to musze patrzec na jego skwaszony ryj i wysluchiwac jaki to ja uprawiam wyzysk, i ze konkurencja zrobi mu to samo lepiej, szybciej i taniej to mam ochote uszkodzic mu czaszke mlotkiem. A takie zachowania zdarzaja sie tylko w przypadku dobrze ubranych klientow przyjezdzajacych do mnie drogimi, luksusowymi samochodami. Przecietny czlowiek, zarabiajacy przecietna pensje prawie nigdy sie tak nie zachowuje.
edytowano: 10 lat temu@Dreamscapee podstawą jest dotrzymywanie umowy. Jak ktoś się zgadza na warunki a potem kreuje wykonawcę na pasożyta to jest zwykłym burakiem.
Ból dupy, myślisz że skąd ci ludzie są bogaci, znikąd? Może niektórzy, ale na pewno dużo się muszą napocić żeby to wszystko utrzymać, więc trochę szacunku by się przydało.
Do czego ten szacunek? Do rozpieszczonego gówniarza?
Dokładnie tak samo było jak pracowałem w sklepie z materacami! Ci którzy kupowali najdroższe to chcieli by im jeszcze dwa złote spuścić z ceny.
Gdyby nie wstawki o patriotyzmie to byłoby to ładne przemówienie.
Obopulne? I on pisze o przykrym intelekcie? Dam głowę, że to wyborca Korwina.
A ja dam głowę że w twojej nic nie ma.
Typowy prawak. Nazywa ludzi hańbą dla Orła w Godle, ale sam pisać po polsku nie umie.
Sama prawda. A cenzura PRO