W liceum jakiś miesiąc przed maturą mieliśmy kartkówki na religii z encyklik Jana Pawła II (kto miał z tym do czynienia ten wie, że "Wesele" Wyspiańskiego to przy tym łatwa książeczka). Za to w podstawówce do oceny liczyło się meldowanie u katechetki po mszy oraz karteczka obecności co miesiąc u spowiedzi. Tylko przez rok miałam naprawdę świetne lekcje religii, na których można było pogadać i się czegoś normalnego dowiedzieć (mam przypuszczenia, że to dlatego iż katechetą nie był ksiądz a zwykły facet z żoną i dziećmi, który faktycznie kochał pracować z młodzieżą)
Ja akurat 2 najlepsze lata religii mialem z ksiezami, jeden w gimnazjum jeden w liceum, byli stworzeni do tej roboty, a reszte mialem z nawjedzonymi katechetkami... Takze nie ma reguly trzeba dobrze trafic :)
@TenChłopiec księży też wspominam miło, w liceum miałem trzech różnych i każdy był bardzo sympatyczny, nie kojarzę też, żeby jacyś znajomi narzekali na okrutnych księży, to musi być niesamowity zbieg okoliczności, że jakoś mnie ominął ten obrzydliwy nienawistny kler
@PablitoBerenbau W mojej szkole krążą miejskie legendy o księdzu który został z niej wydalony za przemoc na lekcjach. I jakiejś innej nauczycielce która za złą odpowiedź prała drewnianą linijką. Całe szczęście że nie urodziłem się jakieś 30 lat temu aczkolwiek takie metody wychowawcze przydałyby się niektórym sebkom z mojej klasy.
@Gorn211 Jak komuna w Polsce upadała to nasi rodzice na fali Solidarności i euforii lat 89' zgodzili się, żeby Kościół przeniósł religię z sal parafialnych do szkół. Początkowo klechy mieli to finansować ale szybko okazało się że "jest to niezgodne z ustawą" i teraz płaci za to budżet państwa. Wiadomo, że jak czarna mafia położy na czymś łapska to już praktycznie nie da sobie nic wyrwać.
Lekcje religii to teraz jakaś chora propaganda; pamiętam jak w gimnazjum katechetka puszczała nam filmy "dokumentalne" o in vitro, w których "lekarze" wypowiadali się jak to się cudownie nawrócili i zobaczyli jakie grzechy popełniali zapładniając ludzi tą metodą.
@CooxJonural U mnie puszczali filmy takie jak Seks z Internetu (2005) i Nostalgia Anioła (2009). Ten ostatni zapamiętałem najgorzej jak tylko się dało. Obsypany nagrodami i wypełniony bezsensownymi zapchajdziurami ma wnieść coś do twojego życia. 3/10
@CooxJonural Właśnie przez sam Watykan, nie dobrych recenzentów którzy znają się na kinematografii. Wszystko zostało tak ciepło odebrane tylko dlatego że 14-dziewczynka zostaje zgwałcona. Gdyby spojrzała na to osoba dla której liczy się tylko fabuła filmu, nie jakość zdjęć czy scen ale tylko jego tematyka, nie to jak został zmontowany i czy w ogóle ma kogokolwiek zainteresować. Dobry jest tylko początek, pierwsze 35 minut, potem to tylko sceny jakby scenarzysta próbował oddać odczucia zkwasowanego reżysera dramatów psychologicznych z 25-letnim doświadczeniem w tym gatunku. Nie polecam tego allegrowicza.
@TheFabianSociety jak się "wypiszesz" z religii, to musisz uczęszczać na zajęcia z etyki, a jeśli nie są owe organizowane w szkole, to trzeba dodatkowo gdzieś łazić na tą 1-2h tyg :P
Dobry filmik o tym ile kradnie z budżetu Polski mafia księży. https://www.youtube.com/watch?v=K2isBQSYTl0
A potem, że matura uwalona!
W liceum jakiś miesiąc przed maturą mieliśmy kartkówki na religii z encyklik Jana Pawła II (kto miał z tym do czynienia ten wie, że "Wesele" Wyspiańskiego to przy tym łatwa książeczka). Za to w podstawówce do oceny liczyło się meldowanie u katechetki po mszy oraz karteczka obecności co miesiąc u spowiedzi. Tylko przez rok miałam naprawdę świetne lekcje religii, na których można było pogadać i się czegoś normalnego dowiedzieć (mam przypuszczenia, że to dlatego iż katechetą nie był ksiądz a zwykły facet z żoną i dziećmi, który faktycznie kochał pracować z młodzieżą)
Ja akurat 2 najlepsze lata religii mialem z ksiezami, jeden w gimnazjum jeden w liceum, byli stworzeni do tej roboty, a reszte mialem z nawjedzonymi katechetkami... Takze nie ma reguly trzeba dobrze trafic :)
też jestem przeciwnikiem religii w szkołach, ale wspominam te lekcje jak najlepiej, nic nie trzeba było robić a katecheci byli bardzo mili
@PablitoBerenbau Bo to katecheci. Wszyscy księża którzy dotąd mnie uczyli z całej klasy robili sobie jaja.
@TenChłopiec księży też wspominam miło, w liceum miałem trzech różnych i każdy był bardzo sympatyczny, nie kojarzę też, żeby jacyś znajomi narzekali na okrutnych księży, to musi być niesamowity zbieg okoliczności, że jakoś mnie ominął ten obrzydliwy nienawistny kler
@PablitoBerenbau W mojej szkole krążą miejskie legendy o księdzu który został z niej wydalony za przemoc na lekcjach. I jakiejś innej nauczycielce która za złą odpowiedź prała drewnianą linijką. Całe szczęście że nie urodziłem się jakieś 30 lat temu aczkolwiek takie metody wychowawcze przydałyby się niektórym sebkom z mojej klasy.
Czemu my w ogóle dalej płacimy za indoktrynowanie dzieci w szkołach? To tak jakby skazaniec fundował katowi topór.
@Gorn211 Jak komuna w Polsce upadała to nasi rodzice na fali Solidarności i euforii lat 89' zgodzili się, żeby Kościół przeniósł religię z sal parafialnych do szkół. Początkowo klechy mieli to finansować ale szybko okazało się że "jest to niezgodne z ustawą" i teraz płaci za to budżet państwa. Wiadomo, że jak czarna mafia położy na czymś łapska to już praktycznie nie da sobie nic wyrwać.
Tak było! A potem ekskomunika, chłosta, tortury i spalenie na stosie. Dzień jak co dzień na reli w podstawówce.
Lekcje religii to teraz jakaś chora propaganda; pamiętam jak w gimnazjum katechetka puszczała nam filmy "dokumentalne" o in vitro, w których "lekarze" wypowiadali się jak to się cudownie nawrócili i zobaczyli jakie grzechy popełniali zapładniając ludzi tą metodą.
@CooxJonural U mnie puszczali filmy takie jak Seks z Internetu (2005) i Nostalgia Anioła (2009). Ten ostatni zapamiętałem najgorzej jak tylko się dało. Obsypany nagrodami i wypełniony bezsensownymi zapchajdziurami ma wnieść coś do twojego życia. 3/10
@TenChłopiec No wiesz. Spotlight to raczej by nie puścili
@CooxJonural Niby dlaczego? U mnie puścili, na dodatek film ten został pozytywnie odebrany i zrecenzowany przez sam Watykan.
@CooxJonural Właśnie przez sam Watykan, nie dobrych recenzentów którzy znają się na kinematografii. Wszystko zostało tak ciepło odebrane tylko dlatego że 14-dziewczynka zostaje zgwałcona. Gdyby spojrzała na to osoba dla której liczy się tylko fabuła filmu, nie jakość zdjęć czy scen ale tylko jego tematyka, nie to jak został zmontowany i czy w ogóle ma kogokolwiek zainteresować. Dobry jest tylko początek, pierwsze 35 minut, potem to tylko sceny jakby scenarzysta próbował oddać odczucia zkwasowanego reżysera dramatów psychologicznych z 25-letnim doświadczeniem w tym gatunku. Nie polecam tego allegrowicza.
Weź się tato...
Może by tak sie wypisac z religii ? :V
Pewnie rodzice by się nie zgodzili :v
@Ninagor pewnie sami by się zgodzili, ale byłby wstyd na zebraniu. Poza tym, co dziecko ma robić przez godzinę w środku dnia samo?
@TheFabianSociety Za 10 lat pewnie normalką będzie nie zapisywanie swoich dzieci na religie.
@Ninagor za 10 lat miejmy nadzieję religia wróci na swoje miejsce, czyli do salek parafialnych.
@TheFabianSociety Niestety wątpię :c Ale trzymajmy kciuki :v
@TheFabianSociety czyli tylko ja miałem wybór na co będę chodzić ? Bo mnie się rodzice pytali czy chcę chodzić na religię czy etykę.
@rzymski Miałeś szczęście. Ja musiałem się sporo namęczyć z rodzicami, zanim zwolnili mnie z indoktrynacji.
@TheFabianSociety jak się "wypiszesz" z religii, to musisz uczęszczać na zajęcia z etyki, a jeśli nie są owe organizowane w szkole, to trzeba dodatkowo gdzieś łazić na tą 1-2h tyg :P
U mnie w szkole, jest wybór: religia, etyka albo żadne.
Etyka też bywa ustawiona, z przekazem podprogowym. Najlepiej żadne.
edytowano: 9 lat temuO czułości się przekona po lekcji na zajęciach prywatnym z księżulkiem ( )