Moi dziadkowie mieli trójkę dzieci. Najstarszy ułożył się w mieście obok, czasem coś pomógł, ale rzadko, mój ojciec mieszkający najbliżej i latający na każde zawołanie i najmłodszy, który ciągle zarobiony, ciągle nie ma czasu ani kasy i pożycza, jego żona ciągle zmienia pracę, bo "szef zły" i więcej nie robi jak robi. Babcia starała się po równo traktować, ale trochę faworyzuje tatę. Dziadek zapatrzony był w najmłodszego jak w święty obrazek. I po tajniaku zrobił mu darowiznę mieszkania w którym mieszkali, bez zgody babci. Kiedyś to wyszło, chryja jak sto skur... No i co? I nic. Dziadek zmarł, babcia mieszka "na wujkowym", wujek mało się interesuje nią, starszy wujek więcej się udziela, ale pierwsze co to do mojego ojca po pomoc. I babcia uważa, że to nie fair, ale nic nie może zrobić. Rażąca niewdzięczność? Aż tak źle nie jest
Dwa memy obok siebie: na jednym biedna rodzina atakowana przez lewacką ekoterrorystkę. Na drugim madka trojga dzieci wycygania darowiznę od rodziców. To kurde jak ma być? Mają być te dzieci czy nie? O co chodzi incelom memorobom? A może chodzi o jedną cechę wspólną tych memów? Mizoginię?
A mnie zaskakuje to że ktoś ma z tym problem. To nie hajs potomków, tylko ich starych. Jak Starsi już odchowali bachory, to ze swoimi oszczędnościami niech robią co chcą. Chcą wydać na Kościół, heroinę, podróże po świecie, ganek z greckimi kolumnami i pozłacanymi klamkami, albo nie radzącego sobie w życiu nieroba ich wola. Im mniej nasze szczęście i poczucie bezpieczeństwa jest zależne od innych tym lepiej. Nikt nie będzie miał nigdy prawa się w to wtykać i mieć do tego roszczeń.
@wtymkrajuniedasiezyc Prawo możesz sobie wsadzić jak masz wredną rodzinę, bo będziesz się bujać po sądach latami. Chcesz być bezpieczny? To sobie SAM odkładaj na emeryturkę, płać sobie na ubezpieczenie, buduj majątek. Jak masz normalną rodzinę to się z tobą podzieli uczciwie jak nie majątkiem, to czasem, troską, a wówczas ma się większe zrozumienie do nierównego podziału pieniędzy. Z chujową rodziną jedyne co cie czeka to utrata zdrowia. Im bardziej człowiek jest samodzielny tym zdrowiej dla niego.
@mazona Bycie samodzielnym jest dobre dla jednostki ale sprzeczne z interesami 'społeczeństwa' które ma żywotny interes byś był jak najbardziej zależny.
@mazona Święta prawda, tylko że powinni sobie też odłożyć na zapłacenie za opiekę zdrowotną na wypadek gdyby zniedołężnieli na starość. Zwykle cała rodzina radośnie przekazuje ten obowiązek córce, która powinna poświęcić kilka lat swojego życia aby być darmową opiekunką dla rodziców, zwykle niezależnie od tego jak była traktowana (często im gorzej się nią wysługiwali w młodości, tym bardziej chca ją wykorzystać na stare lata).
Moj stary był nie radzącym sobie z dorosłym życiem alkoholikiem, po ślubie z moją matką migał się od pracy i pił, ale jego to zrobili w c***a, zebrało się jego 5 rodzeństwa i dom po dziadkach przepisali na jego siostrę która normalnie pracowała. Tak że całe szczęście nie zawsze jest tak jak na tym mamie
Nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy się tego czepiają. Kiedy rodzice przepisali mieszkanie na siostrę... kupiłem jej meble. Cześć nawet sam skręciłem :)
Ona pracuje jako terapeuta w szpitalu. To bardzo ważna spolecznie, choć niewdzięczna finansowo praca. Cieszę się, że mogliśmy jej pomóc.
@itwojamatkatez super, że masz takie relacje z siostrą i odbyło się to przy twojej aprobacie. Natomiast uważam, że rodzice powinni swój majątek rozdzielić równo na swoje dzieci, jakby nie patrzeć wszystkie są ich, ewentualnie zrobić wyjątek w przypadku gdy tylko jedno z dzieci się nimi opiekuje. Ostatecznie wybranie lepszego dziecka prowadzi tylko do skłócenia rodzeństwa. Smutne kiedy rodzice wspierają tylko jedno z dzieci, bo "gorzej sobie radzi"- to drugie, któremu się powodzi ma być karane za swoją pracę?
@terratozaurus nie wierzę w równe szanse, stąd nie nazwałbym tego karą za pracę. We are all one drink from becoming homeless or a millionare.
Jest bardziej pracowita niż ja i lepiej się uczyła. Po prostu za moje hobby płacą krocie. Ot i cała moja praca na sukces.
Co gorsza mam kolegę, który poszedł ze mną na studia. Jego rodzice rozwodzili się i on musiał zostawić uczelnie i zarobić na siostrę, która była w klasie maturalnej. Dziś on zarabia ok 20% mojej pensji. Historię o ludziach bogacących się ciężką pracą można włożyć między bajki.
Nawet praca 16h na firmę nie jest aż tak szlachetne jak się wydaje, bo jak już wejdziesz w szambo zwane własną działalnością to łatwo się zmotywować, bo jak zwolnisz na chwilę to zostaniesz z długami. Więc zawsze wiesz co masz robić.
@itwojamatkatez ok, ale skoro macie takie relacje w rodzinie to rozdzielenie majątku na pół nic by nie zmieniło, przepisałbyś swoją połowę na siostrę i tyle. Rodzice porozmawiali z tobą o swojej decyzji, czy z dnia na dzień dowiedziałeś się, że cały majątek przepisali na siostrę? Gdybyś zaprotestował to rozdzielili by go na pół?
@imbaskadi programuje i robię zadania matematyczne, to dobra kombinacja.
Po 15 latach już myślę o emeryturze, podczas gdy mam kolegę z pracy, którego rozwód zrójnował finansowo i mając podobny staż i nawet podobne stanowisko i zaczyna się ustawiać niemal od nowa.
Ja mam farta, bo jestem zwiazkofobem :)
Ogólnie o sumie mojego szczęścia mógłbym gadać godzinami.
@terratozaurus Ale jakiego "lepszego" dziecka? No jak to nawet brzmi? Skąd pomysł że jego rodzice kogoś bardziej lub mniej kochają? Po prostu wsparcie rodziny to nie jest zawsze sprawa finansowa. Jego rodzice zrobili zajebistą robotę jeśli chodzi o budowanie zaufania w rodzeństwie. Wygrali życie.
@itwojamatkatez heh, jeden z profesorów na studiach mówił nam właśnie, że paradoksalnie implementacja bardziej skomplikowanej matematyki w informatyce nie jest taka prosta i niewielu ludzi się tym zajmuje, a ci którzy już to robią, przeważnie bardzo dobrze zarabiają. jesteś potwierdzeniem jego słów :)
> Skąd pomysł że jego rodzice kogoś bardziej lub mniej kochają?
@mazona czy ci sie to podoba czy nie, taka właśnie z reguły jest rzeczywistość. I to ten najstarszy z rodzeństwa zwykle dostaje po dupie
@mudamudamuda Mozliwosci sa dwie, ze nie zrozumial: albo jest jedynakiem, albo wlasnie tym faworyzowanym dzieckiem. Mojej mlodszej siostrze tez zawsze rzucali wszystko do stop, bo "jest mlodsza". Co z tego, ze sobie lepiej radzi? Ale "jest mlodsza i ch*j". Logika nie do zlamania
@itwojamatkatez masz takie podejście bo nie brakuje ci hajsu, napisałeś ,, za moje hobby płacą krocie". Ale jakbyś harował żeby zarobić trochę więcej niż minimalna całe życie, kombinował żeby dorwać trochę dodatkowej kasy za jakąś fuchę, ciągle żył raczej skromnie i ogólnie martwilbys się o kasę czy starczy ci żeby dać 100 na wycieczkę szkolną dziecku, albo liczylbys czy starczy ci na tonę węgla na zimę jak zapłacisz dziecku za aparat na zęby, to byś inaczej mowil prawdopodobnie
@itwojamatkatez programować i robić zadania matematyczne można też za względnie niewielkie pieniądze. Pytanie dla kogo te zadania rozwiązujesz: dla Boeinga, Exona czy Elona Muska?
@widz-na-bocznym-torze twierdzisz więc, że byłbym złym człowiekiem, pozbawionym empatii dla własnej siostry gdybym był biedny?
Moja obecna fwb jest kelnerką i mówi, że grupa, która najmniej wymaga i najmniej się awanturuje to właśnie ludzie bogaci.
Natomiast podejście na zasadzie "bo mi się należy" jest domeną osób bez pieniędzy.
Moja świadomość wypiera ten tok myślenia. Wolę żyć w bańce, w której ludzie nie nienawidzą się nawzajem żeby przeżyć.
Poza tym nie jestem materiaoistom. Nie mam samochodu, dwa z moich 4 pokoi są nieumeblowane, wole namiot od hotelu itp.
@mudamudamuda Ojezu, ale to nie znaczy że rodzic wyraża sie te milosc lepiej/gorzej wobec jednego dziecka. Ja wiem ze w Polsce zrobilo sie drogo i teraz kazdy to tylko marzy o spadku w postaci mieszkania. Ale naprawdę tak jak dzieciaki same sie na ten swiat nie pchały i należy oczekiwac od rodzicow zeby wychowywali te dzieci bez przemocy i w cierpliwosci, tak naprawdę gdy juz te dzieci sa dorosle to niech sobie w tej dorosłości radzą. Fajnie jak ktos ma kasiastych starszych ktorzy pomoga, wiadomo, zycie w easy mode. Ale to nie jest zaden psi obowiazek rodzica doroslym dzieciom zapewnic spadek. To opcja. Tak, w Polsce tez sa testamenty i ludzie naprawdę maja mozliwosc oddania swojego majątku nawet jakiejs tam Grazynie nie z rodziny ktora w zyciu polubili. Przykro bo ktos nie dostanie? No przykro. I mi pewnie tez by bylo gdyby chodzilo o mnie. Ale rozumiem ze zycie sprawiedliwe nie jest. A z posiadanego rodzenstwa mozna zrobic dar, lub przeklenstwo. Dawno temu w czasach sprzed emerytury bylo tak ze dorosle dzieci zapewnialy utrzymanie starym rodzicom. I stad sie wzielo oczekiwanie spadku. A teraz sie nagle stworzylo wyobrazenie ze o potomstwo to trzeba dbac az do smierci. Nic nie trzeba, mozna. To do czego dąże to dobrze nie oczekiwac niczego i milo sie zaskoczyc. Dawac dla przyjemnosci dawania, a nie oczekując czegos w zamian. A jak ktos oczekuje czegos w zamian, a w rodzinie ma jak ma to no coż, pobiega sobie po sądach. To tez moliwosc. Ale nadal jak nie masz kasy i nie jesteś zaradny to ciezki orzech do zgryzienia bo prawnicy sa za darmo nie sa. Warto sie zabrac za swoje zycie.
@itwojamatkatez O to to, nigdy nie zrozumiem jak można się pieklić o spadek. U mnie jak moja babcia chciała przekazać mieszkanie dla mojego wujka (mimo, że lepiej zarabia, ale moja mama ma swój dom on w tym czasie nie miał.) To nikt o nic pretensji nie miał. Finalnie i tak się nie zgodził bo chce by to mieszkanie przeszło na mnie i moją siostrę. To co zrobią rodzice ze swoją własnością to jest ich sprawa. Nie zamierzam się kłócić z siostrą o kawałek ziemi bo są w życiu ważniejsze rzeczy.
@mazona Myślę, że to w dużej mierze od charakteru zależy. U nas też bywało różnie i żyło się też skromnie ale nikt nikomu nie chciał oczu wydłubać dla paru złotych. U mojej lubej było biedne ale jeden z drugim stawał i oddałby ostatni grosz byle by pomóc bratu/ siostrze/ rodzicom. Wolę żyć skromniej ale mając przy sobie kochającą rodzinę. U mojej byłej z kolei każdy był pożarty z każdym o kasę przez co niby rodzina duża a byli sami jak palec. Jak ktoś jest chciwy to choćby miał dużo i tak drugiemu wyrwie choćby ostatni grosz. Nie ma reguły.
Jest coś takiego jak prawo do zachowku. Nawet jeśli rodzice dali w darowiźnie mieszkanie siostrze, to po śmierci rodziców można ubiegać się w sądzie od siostry zwrotu należnego zachowku. Warunek to nie być wydziedziczonym.
@mudamudamuda Jakich praw? Są sytuacje, że nie utrzymują żadnego kontaktu z rodziną a później przylatują po zachówek, który im się nie należy bo nie pomagali w niczym i ogólnie ich nie było. Chore prawo do zmiany.
@astral prawa do dziedziczenia zgodnie z ustawą. Jeśli kontakt był zerwany umyślnie przez uprawnionego do dziedziczenia, to sąd żądanie zachowku odrzuci i tyle.
Córki i ich potomstwo często są podświadomie faworyzowane zwłaszcza przez matki przez instynkt podpowiadający rodzicom, że wnuki napewno są urodzone przez nią czyli to ich geny, a z dziećmi syna nigdy do końca nie wiadomo i mogą wcale nie być ich. U zwierząt słabe potomstwo jest zagryzane, u ludzi to właśnie je się wspiera kosztem silnego i to paradoksalnie jest powód naszego specyficznego sukcesu jako gatunku.
@zbuntowany-rzesorek na dwoje babka wrozyla. Historycznie rodzice raczej pompowali caly wysilek i forse w chlopcow, najbardziej w najstarszego. Do dzisiaj nadal tak jest w krajach gdzie ludzie nadal zyja wedlug swoich tradycyjnych wartosci, np Indie czy Japonia. Zaklada sie ze tylko mezczyzna jest prawdziwy dziedzicem rodu, mimo ze, jak slusznie zauwazyles, tylko w przypadku corek mozna byc pewnym ze ich potomstwo to twoje wnuki.
@zbuntowany-rzesorek To chyba że teraz najmłodsze potomstwo jest rozpieszczane, zwłaszcza córki, ale kiedyś to jak Adra napisał było kompletnie odwrotnie i pierworodny syn był na piedestale. Były oczekiwania że podciągnie rodzinę, w końcu dzieci były inwestycją żeby tam szklanki wody podawały
@adra to pompowanie majątku w synów moim zdaniem można wyjaśnić tak że im bogatszy facet tym więcej żon/kochanek będzie miał i tym więcej dzieci napłodzi. Córka nawet jak będzie biedna to ładna zawsze znajdzie męża i będzie mieć dzieci.
jakie szczescie ze wybudowalem dom kiedy mialem 26 lat. notabene skonczyl bym tak samo jak ten z owego mema ze rodzice przepisali dom na siostre gdzie aktualnie ma teraz 3 dziecko i kazde z innym facetam
@yetinho2 Te historyjki wymyślane są by przyciągnąć uwagę poprzez wywoływanie różnych emocji. Nawet jeśli są tak prymitywne, na ludzi to działa, tak samo jak trudne sprawy. Zastanawiam się tylko co z tego mają osoby które tutaj wrzucają taki syf, pieniądze z reklam, atencje? Całkiem możliwe że to bot kwejka mający na celu zwiększenie ruchu na stronie.
@yetinho2 może wyolbrzymiona ciut, ale takie historie się zdarzają. Ba! Mi pijana matka wprost powiedziała, że moich braci kocha bardziej, bo ja sobie poradzę w życiu.
@aes415 To nie tylko jest "całkiem możliwe". To jest akurat pewne, że to kwejkowe boty wrzucają tutaj taki syf. Widać to po elfickich nazwach tych kont.
@vertee oj dziecko, weź ty odejdź od tych komputerów i telewizora bo ci się coś myli realny świat z wymysłami.
A takie teksty to gadaj do starego jak ci pozwala, nie do mnie
Wtedy stwierdzasz, że oni i siostra sobie poradzą sami i życzysz im udanego życia i wychodzisz. Blokujesz ich telefony i komunikatory. To tyle. Po paru latach dowiadujesz się, że żyją w jednym domu z nią i jej gachem, dziecko jest bardzo rozwydrzone a wszyscy nieszczęśliwi.
@ellsworth To prawda, tak samo syn nie ma obowiązku pomagać im skoro kochają tylko jedno dziecko i może odejść. Córka zaś wychowa małego patusa, a oni stracą jedyne wartościowe dziecko. Wszystko to kwestia wyboru.
@carcatycyn Przecież na kwejku non-stop chwalenie się ,że nie jeździ się do rodziny na świeta bo woli się oglądać serialiki samemu w domu, serio takie typy myślą ,że ktoś im potem mieszkanie przepisze? xD
@bananowybuc To akurat w drugą stronę, że wielu ma się za wspaniałych a jednak ta córka patusiara choć( no wiem, że ma w tym interes) interesuje się rodzicami. Tu założyłem, że to typowa rodzina typu ( skoro sobie radzisz to wolimy nasza księżniczkę)
@carcatycyn Też bym przepisał mieszkanie na córke patusiare która mnie odwiedzi jak sobie złamie noge zamiast na ustawionego syna który ma mnie gdzieś i nawet zadzwonienie jest dla niego zbyt dużym wysiłkiem.
Na kwejku czytam non-stop jak ludzie są dumni z nie utrzymywania kontaku z rodziną, nie mam z tym problemu bo to ich życie ale mam nadzieje ,że wiedzą ,że starzy prędzej zrobią odwróconą hipoteke niż im te mieszkania potem oddadzą xD
@ellsworth dokładnie ich własność, a oni właśnie to trwonią bez sensu, mimo że ich majątek więcej użytku da synowi, a także jego potomstwu, ale zostanie przewalone przez patusiarę, a jej potomstwo nie będzie mieć łatwo i będą też patologią przynoszącą wstyd i hańbę całej rodzinie. Ich majątek, a jednak to też sprawa całej rodziny, sprawa, która ma duże znaczenie, bo może wpłynąć pozytywnie na dalsze pokolenie, więc cała rodzina ma prawo do zaniepokojeń.
@carcatycyn moja babcia ma somsiada, który mieszkanie przepisał córce mieszkającej za granicą. Ona nigdy nie planuje wrócić do Polski.
Starszy pan, ma raka, niedawno przewrócił się na schodach i to cud, że szybko odesłali go do domu. Od syna wymaga opieki i przynoszenia obiadków czy robienia zakupów, ale jakoś NIKT nie mówi jak ten syn był traktowany całe życie. Coś mi się zdaje, że nie ma za co być wdzięczny i pomagać tatulkowi...
(Żeby nie było, córka za granicą patusiarą nie jest, ale tam ma męża, dzieci i ogarnięte życie; syn zaś potrzebowałby mieszkanie, bo teraz jedynie wynajmuje od kogoś)
> To prawda, tak samo syn nie ma obowiązku pomagać im skoro kochają tylko jedno dziecko i może odejść
@carcatycyn a tu zonk, obowiązek alimentacyjny xD
@mudamudamuda W sądzie jak wykażesz zaniedbanie cię przez rodzica taki rodzic nie dość, że sprawę przegra to nawet, możesz zawalczyć o publiczne przeprosiny.
@carcatycyn raczej przynosi na odczepne. No i chłop dorosły, wsparcie w postaci żony ma, czasem to ona przynosi. Przynajmniej w tej samej miejscowości są
Na tym etapie nie powinieneś być już zaskoczony
Nie ma problemu. Zajmuje się trójką dzieci, to i wam pomoże na starość.
Nigdy nie zrozumiem tej walki o spadek.
Moi dziadkowie mieli trójkę dzieci. Najstarszy ułożył się w mieście obok, czasem coś pomógł, ale rzadko, mój ojciec mieszkający najbliżej i latający na każde zawołanie i najmłodszy, który ciągle zarobiony, ciągle nie ma czasu ani kasy i pożycza, jego żona ciągle zmienia pracę, bo "szef zły" i więcej nie robi jak robi. Babcia starała się po równo traktować, ale trochę faworyzuje tatę. Dziadek zapatrzony był w najmłodszego jak w święty obrazek. I po tajniaku zrobił mu darowiznę mieszkania w którym mieszkali, bez zgody babci. Kiedyś to wyszło, chryja jak sto skur... No i co? I nic. Dziadek zmarł, babcia mieszka "na wujkowym", wujek mało się interesuje nią, starszy wujek więcej się udziela, ale pierwsze co to do mojego ojca po pomoc. I babcia uważa, że to nie fair, ale nic nie może zrobić. Rażąca niewdzięczność? Aż tak źle nie jest
Dwa memy obok siebie: na jednym biedna rodzina atakowana przez lewacką ekoterrorystkę. Na drugim madka trojga dzieci wycygania darowiznę od rodziców. To kurde jak ma być? Mają być te dzieci czy nie? O co chodzi incelom memorobom? A może chodzi o jedną cechę wspólną tych memów? Mizoginię?
Brzmi jak pis
Jak pracuje to wspiera kapitalizm, więc gdzie jest problem? W życiu nie ma nic za darmo no chyba że jesteś lewakiem.
A mnie zaskakuje to że ktoś ma z tym problem. To nie hajs potomków, tylko ich starych. Jak Starsi już odchowali bachory, to ze swoimi oszczędnościami niech robią co chcą. Chcą wydać na Kościół, heroinę, podróże po świecie, ganek z greckimi kolumnami i pozłacanymi klamkami, albo nie radzącego sobie w życiu nieroba ich wola. Im mniej nasze szczęście i poczucie bezpieczeństwa jest zależne od innych tym lepiej. Nikt nie będzie miał nigdy prawa się w to wtykać i mieć do tego roszczeń.
edytowano: rok temu@mazona Polecam zapoznać się z prawem dziedziczenia i zachowkiem
@wtymkrajuniedasiezyc Prawo możesz sobie wsadzić jak masz wredną rodzinę, bo będziesz się bujać po sądach latami. Chcesz być bezpieczny? To sobie SAM odkładaj na emeryturkę, płać sobie na ubezpieczenie, buduj majątek. Jak masz normalną rodzinę to się z tobą podzieli uczciwie jak nie majątkiem, to czasem, troską, a wówczas ma się większe zrozumienie do nierównego podziału pieniędzy. Z chujową rodziną jedyne co cie czeka to utrata zdrowia. Im bardziej człowiek jest samodzielny tym zdrowiej dla niego.
edytowano: rok temu@mazona jest taki dowcip rysunkowy, w którym ojciec mówi dorosłemu synowi: „jesteś mi winien $200k za wychowanie”
@mazona Bycie samodzielnym jest dobre dla jednostki ale sprzeczne z interesami 'społeczeństwa' które ma żywotny interes byś był jak najbardziej zależny.
@mazona Święta prawda, tylko że powinni sobie też odłożyć na zapłacenie za opiekę zdrowotną na wypadek gdyby zniedołężnieli na starość. Zwykle cała rodzina radośnie przekazuje ten obowiązek córce, która powinna poświęcić kilka lat swojego życia aby być darmową opiekunką dla rodziców, zwykle niezależnie od tego jak była traktowana (często im gorzej się nią wysługiwali w młodości, tym bardziej chca ją wykorzystać na stare lata).
@yoyoyoy1 Tak, ale w tej sytuacji jesli ma sie dowód na opieke nad rodzicami to kazdy sąd bierze to pod uwage w przypadku podzialu spadku.
Moj stary był nie radzącym sobie z dorosłym życiem alkoholikiem, po ślubie z moją matką migał się od pracy i pił, ale jego to zrobili w c***a, zebrało się jego 5 rodzeństwa i dom po dziadkach przepisali na jego siostrę która normalnie pracowała. Tak że całe szczęście nie zawsze jest tak jak na tym mamie
Nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy się tego czepiają. Kiedy rodzice przepisali mieszkanie na siostrę... kupiłem jej meble. Cześć nawet sam skręciłem :) Ona pracuje jako terapeuta w szpitalu. To bardzo ważna spolecznie, choć niewdzięczna finansowo praca. Cieszę się, że mogliśmy jej pomóc.
@itwojamatkatez super, że masz takie relacje z siostrą i odbyło się to przy twojej aprobacie. Natomiast uważam, że rodzice powinni swój majątek rozdzielić równo na swoje dzieci, jakby nie patrzeć wszystkie są ich, ewentualnie zrobić wyjątek w przypadku gdy tylko jedno z dzieci się nimi opiekuje. Ostatecznie wybranie lepszego dziecka prowadzi tylko do skłócenia rodzeństwa. Smutne kiedy rodzice wspierają tylko jedno z dzieci, bo "gorzej sobie radzi"- to drugie, któremu się powodzi ma być karane za swoją pracę?
@terratozaurus nie wierzę w równe szanse, stąd nie nazwałbym tego karą za pracę. We are all one drink from becoming homeless or a millionare. Jest bardziej pracowita niż ja i lepiej się uczyła. Po prostu za moje hobby płacą krocie. Ot i cała moja praca na sukces. Co gorsza mam kolegę, który poszedł ze mną na studia. Jego rodzice rozwodzili się i on musiał zostawić uczelnie i zarobić na siostrę, która była w klasie maturalnej. Dziś on zarabia ok 20% mojej pensji. Historię o ludziach bogacących się ciężką pracą można włożyć między bajki. Nawet praca 16h na firmę nie jest aż tak szlachetne jak się wydaje, bo jak już wejdziesz w szambo zwane własną działalnością to łatwo się zmotywować, bo jak zwolnisz na chwilę to zostaniesz z długami. Więc zawsze wiesz co masz robić.
@itwojamatkatez a jakie masz to hobby?
@itwojamatkatez Ciężką i uczciwą pracą, ludzie tylko zdrowie tracą.
@itwojamatkatez ok, ale skoro macie takie relacje w rodzinie to rozdzielenie majątku na pół nic by nie zmieniło, przepisałbyś swoją połowę na siostrę i tyle. Rodzice porozmawiali z tobą o swojej decyzji, czy z dnia na dzień dowiedziałeś się, że cały majątek przepisali na siostrę? Gdybyś zaprotestował to rozdzielili by go na pół?
edytowano: rok temu@imbaskadi programuje i robię zadania matematyczne, to dobra kombinacja. Po 15 latach już myślę o emeryturze, podczas gdy mam kolegę z pracy, którego rozwód zrójnował finansowo i mając podobny staż i nawet podobne stanowisko i zaczyna się ustawiać niemal od nowa. Ja mam farta, bo jestem zwiazkofobem :) Ogólnie o sumie mojego szczęścia mógłbym gadać godzinami.
edytowano: rok temu@terratozaurus Ale jakiego "lepszego" dziecka? No jak to nawet brzmi? Skąd pomysł że jego rodzice kogoś bardziej lub mniej kochają? Po prostu wsparcie rodziny to nie jest zawsze sprawa finansowa. Jego rodzice zrobili zajebistą robotę jeśli chodzi o budowanie zaufania w rodzeństwie. Wygrali życie.
@itwojamatkatez heh, jeden z profesorów na studiach mówił nam właśnie, że paradoksalnie implementacja bardziej skomplikowanej matematyki w informatyce nie jest taka prosta i niewielu ludzi się tym zajmuje, a ci którzy już to robią, przeważnie bardzo dobrze zarabiają. jesteś potwierdzeniem jego słów :)
edytowano: rok temu> Skąd pomysł że jego rodzice kogoś bardziej lub mniej kochają? @mazona czy ci sie to podoba czy nie, taka właśnie z reguły jest rzeczywistość. I to ten najstarszy z rodzeństwa zwykle dostaje po dupie
edytowano: rok temu@mudamudamuda Mozliwosci sa dwie, ze nie zrozumial: albo jest jedynakiem, albo wlasnie tym faworyzowanym dzieckiem. Mojej mlodszej siostrze tez zawsze rzucali wszystko do stop, bo "jest mlodsza". Co z tego, ze sobie lepiej radzi? Ale "jest mlodsza i ch*j". Logika nie do zlamania
@itwojamatkatez masz takie podejście bo nie brakuje ci hajsu, napisałeś ,, za moje hobby płacą krocie". Ale jakbyś harował żeby zarobić trochę więcej niż minimalna całe życie, kombinował żeby dorwać trochę dodatkowej kasy za jakąś fuchę, ciągle żył raczej skromnie i ogólnie martwilbys się o kasę czy starczy ci żeby dać 100 na wycieczkę szkolną dziecku, albo liczylbys czy starczy ci na tonę węgla na zimę jak zapłacisz dziecku za aparat na zęby, to byś inaczej mowil prawdopodobnie
@itwojamatkatez programować i robić zadania matematyczne można też za względnie niewielkie pieniądze. Pytanie dla kogo te zadania rozwiązujesz: dla Boeinga, Exona czy Elona Muska?
@widz-na-bocznym-torze twierdzisz więc, że byłbym złym człowiekiem, pozbawionym empatii dla własnej siostry gdybym był biedny? Moja obecna fwb jest kelnerką i mówi, że grupa, która najmniej wymaga i najmniej się awanturuje to właśnie ludzie bogaci. Natomiast podejście na zasadzie "bo mi się należy" jest domeną osób bez pieniędzy. Moja świadomość wypiera ten tok myślenia. Wolę żyć w bańce, w której ludzie nie nienawidzą się nawzajem żeby przeżyć. Poza tym nie jestem materiaoistom. Nie mam samochodu, dwa z moich 4 pokoi są nieumeblowane, wole namiot od hotelu itp.
@mudamudamuda Ojezu, ale to nie znaczy że rodzic wyraża sie te milosc lepiej/gorzej wobec jednego dziecka. Ja wiem ze w Polsce zrobilo sie drogo i teraz kazdy to tylko marzy o spadku w postaci mieszkania. Ale naprawdę tak jak dzieciaki same sie na ten swiat nie pchały i należy oczekiwac od rodzicow zeby wychowywali te dzieci bez przemocy i w cierpliwosci, tak naprawdę gdy juz te dzieci sa dorosle to niech sobie w tej dorosłości radzą. Fajnie jak ktos ma kasiastych starszych ktorzy pomoga, wiadomo, zycie w easy mode. Ale to nie jest zaden psi obowiazek rodzica doroslym dzieciom zapewnic spadek. To opcja. Tak, w Polsce tez sa testamenty i ludzie naprawdę maja mozliwosc oddania swojego majątku nawet jakiejs tam Grazynie nie z rodziny ktora w zyciu polubili. Przykro bo ktos nie dostanie? No przykro. I mi pewnie tez by bylo gdyby chodzilo o mnie. Ale rozumiem ze zycie sprawiedliwe nie jest. A z posiadanego rodzenstwa mozna zrobic dar, lub przeklenstwo. Dawno temu w czasach sprzed emerytury bylo tak ze dorosle dzieci zapewnialy utrzymanie starym rodzicom. I stad sie wzielo oczekiwanie spadku. A teraz sie nagle stworzylo wyobrazenie ze o potomstwo to trzeba dbac az do smierci. Nic nie trzeba, mozna. To do czego dąże to dobrze nie oczekiwac niczego i milo sie zaskoczyc. Dawac dla przyjemnosci dawania, a nie oczekując czegos w zamian. A jak ktos oczekuje czegos w zamian, a w rodzinie ma jak ma to no coż, pobiega sobie po sądach. To tez moliwosc. Ale nadal jak nie masz kasy i nie jesteś zaradny to ciezki orzech do zgryzienia bo prawnicy sa za darmo nie sa. Warto sie zabrac za swoje zycie.
edytowano: rok temu@itwojamatkatez Domyślam sie, że jest niepisana umowa, że gdy rodzice staną się niesamodzielni, to siostra będzie się nimi opiekować.
@itwojamatkatez O to to, nigdy nie zrozumiem jak można się pieklić o spadek. U mnie jak moja babcia chciała przekazać mieszkanie dla mojego wujka (mimo, że lepiej zarabia, ale moja mama ma swój dom on w tym czasie nie miał.) To nikt o nic pretensji nie miał. Finalnie i tak się nie zgodził bo chce by to mieszkanie przeszło na mnie i moją siostrę. To co zrobią rodzice ze swoją własnością to jest ich sprawa. Nie zamierzam się kłócić z siostrą o kawałek ziemi bo są w życiu ważniejsze rzeczy.
@yoyoyoy1 czemu by miało? Też się nimi chętnie zajmę, to moi rodzice. Wszyscy mieszkamy w tym samym mieście. Czy wszystko musi być robione za coś?
@mrmax92 ludzie są strasznie materialistyczni. Nawet w rodzinie, co jest niesamowite.
@itwojamatkatez Bo kijowo zarabiają. Jak ktos ma nóż na gardle to potem zamiast cieszyc sie relacjami rodzinnymi woli wydrapac oczy byle byc na swoim.
@mazona Myślę, że to w dużej mierze od charakteru zależy. U nas też bywało różnie i żyło się też skromnie ale nikt nikomu nie chciał oczu wydłubać dla paru złotych. U mojej lubej było biedne ale jeden z drugim stawał i oddałby ostatni grosz byle by pomóc bratu/ siostrze/ rodzicom. Wolę żyć skromniej ale mając przy sobie kochającą rodzinę. U mojej byłej z kolei każdy był pożarty z każdym o kasę przez co niby rodzina duża a byli sami jak palec. Jak ktoś jest chciwy to choćby miał dużo i tak drugiemu wyrwie choćby ostatni grosz. Nie ma reguły.
Najlepiej jakby jeszcze miała gacha alkoholika.
Jest coś takiego jak prawo do zachowku. Nawet jeśli rodzice dali w darowiźnie mieszkanie siostrze, to po śmierci rodziców można ubiegać się w sądzie od siostry zwrotu należnego zachowku. Warunek to nie być wydziedziczonym.
@arachno Było przepisane za życia to jaki zachówek?
@astral Tak zachówek ma zastosowanie, nawet jak darowizna nastąpiła za życia zmarłego. Zachówek nie dotyczy tylko spadków.
@arachno Czyli denne prawo, które trzeba zmienić.
@astral zachowek jest właśnie po to, żeby ta niefaworyzowana część rodzeństwa mogła dochodzić swoich praw majątkowych.
edytowano: rok temu@mudamudamuda Jakich praw? Są sytuacje, że nie utrzymują żadnego kontaktu z rodziną a później przylatują po zachówek, który im się nie należy bo nie pomagali w niczym i ogólnie ich nie było. Chore prawo do zmiany.
@astral prawa do dziedziczenia zgodnie z ustawą. Jeśli kontakt był zerwany umyślnie przez uprawnionego do dziedziczenia, to sąd żądanie zachowku odrzuci i tyle.
i cyk zachowek.
Córki i ich potomstwo często są podświadomie faworyzowane zwłaszcza przez matki przez instynkt podpowiadający rodzicom, że wnuki napewno są urodzone przez nią czyli to ich geny, a z dziećmi syna nigdy do końca nie wiadomo i mogą wcale nie być ich. U zwierząt słabe potomstwo jest zagryzane, u ludzi to właśnie je się wspiera kosztem silnego i to paradoksalnie jest powód naszego specyficznego sukcesu jako gatunku.
@zbuntowany-rzesorek na dwoje babka wrozyla. Historycznie rodzice raczej pompowali caly wysilek i forse w chlopcow, najbardziej w najstarszego. Do dzisiaj nadal tak jest w krajach gdzie ludzie nadal zyja wedlug swoich tradycyjnych wartosci, np Indie czy Japonia. Zaklada sie ze tylko mezczyzna jest prawdziwy dziedzicem rodu, mimo ze, jak slusznie zauwazyles, tylko w przypadku corek mozna byc pewnym ze ich potomstwo to twoje wnuki.
@zbuntowany-rzesorek To chyba że teraz najmłodsze potomstwo jest rozpieszczane, zwłaszcza córki, ale kiedyś to jak Adra napisał było kompletnie odwrotnie i pierworodny syn był na piedestale. Były oczekiwania że podciągnie rodzinę, w końcu dzieci były inwestycją żeby tam szklanki wody podawały
edytowano: rok temu@adra to pompowanie majątku w synów moim zdaniem można wyjaśnić tak że im bogatszy facet tym więcej żon/kochanek będzie miał i tym więcej dzieci napłodzi. Córka nawet jak będzie biedna to ładna zawsze znajdzie męża i będzie mieć dzieci.
edytowano: rok temujakie szczescie ze wybudowalem dom kiedy mialem 26 lat. notabene skonczyl bym tak samo jak ten z owego mema ze rodzice przepisali dom na siostre gdzie aktualnie ma teraz 3 dziecko i kazde z innym facetam
@feliksdzierzynski dasz namiary na siostre?
@pandziaders nie chcial bys :D
@feliksdzierzynski dorzucę się do puli genowej
Wy te głupie historyjki sami wymyślacie czy ktoś wam podpowiada?
@yetinho2 To musi być cały duży zespół. Jeden człowiek sam takich głupot nie wymyśli.
@yetinho2 Akurat właśnie takie głupie historyjki są tu plusowane i wybijają się na główną.
@yetinho2 Życie te historyjki podpowiada.
@aes415 ludzie lubią takie badziewia, dziwią się starszym że oglądają jakieś trudne sprawy a sami nic nie lepsi
@vertee taaaaa, jak c**j. Wracaj trudne sprawy oglądać, ten sam poziom
@yetinho2 Te historyjki wymyślane są by przyciągnąć uwagę poprzez wywoływanie różnych emocji. Nawet jeśli są tak prymitywne, na ludzi to działa, tak samo jak trudne sprawy. Zastanawiam się tylko co z tego mają osoby które tutaj wrzucają taki syf, pieniądze z reklam, atencje? Całkiem możliwe że to bot kwejka mający na celu zwiększenie ruchu na stronie.
edytowano: rok temu@yetinho2 może wyolbrzymiona ciut, ale takie historie się zdarzają. Ba! Mi pijana matka wprost powiedziała, że moich braci kocha bardziej, bo ja sobie poradzę w życiu.
edytowano: rok temu@yetinho2 W dupie byłeś, gówno widziałeś. Takich akcji w życiu realnym jest mnóstwo. Szczęście dla Ciebie, że Cię to omija. Póki co.
@aes415 To nie tylko jest "całkiem możliwe". To jest akurat pewne, że to kwejkowe boty wrzucają tutaj taki syf. Widać to po elfickich nazwach tych kont.
@vertee oj dziecko, weź ty odejdź od tych komputerów i telewizora bo ci się coś myli realny świat z wymysłami. A takie teksty to gadaj do starego jak ci pozwala, nie do mnie
-Nie ma problemu, tylko zmienię numer telefonu, żebyście nie dzwonili jak nie będzie gdzie mieszkać kiedy wywali was komornik.
Wtedy stwierdzasz, że oni i siostra sobie poradzą sami i życzysz im udanego życia i wychodzisz. Blokujesz ich telefony i komunikatory. To tyle. Po paru latach dowiadujesz się, że żyją w jednym domu z nią i jej gachem, dziecko jest bardzo rozwydrzone a wszyscy nieszczęśliwi.
Ich własność, ich decyzja.
@ellsworth To prawda, tak samo syn nie ma obowiązku pomagać im skoro kochają tylko jedno dziecko i może odejść. Córka zaś wychowa małego patusa, a oni stracą jedyne wartościowe dziecko. Wszystko to kwestia wyboru.
@carcatycyn Przecież na kwejku non-stop chwalenie się ,że nie jeździ się do rodziny na świeta bo woli się oglądać serialiki samemu w domu, serio takie typy myślą ,że ktoś im potem mieszkanie przepisze? xD
@bananowybuc To akurat w drugą stronę, że wielu ma się za wspaniałych a jednak ta córka patusiara choć( no wiem, że ma w tym interes) interesuje się rodzicami. Tu założyłem, że to typowa rodzina typu ( skoro sobie radzisz to wolimy nasza księżniczkę)
@carcatycyn Też bym przepisał mieszkanie na córke patusiare która mnie odwiedzi jak sobie złamie noge zamiast na ustawionego syna który ma mnie gdzieś i nawet zadzwonienie jest dla niego zbyt dużym wysiłkiem. Na kwejku czytam non-stop jak ludzie są dumni z nie utrzymywania kontaku z rodziną, nie mam z tym problemu bo to ich życie ale mam nadzieje ,że wiedzą ,że starzy prędzej zrobią odwróconą hipoteke niż im te mieszkania potem oddadzą xD
edytowano: rok temu@bananowybuc utrzymywanie kontaktu z lekko toksyczna rodzina nie ma najmniejszego sensu. a juz w ogole kontakt z patologiczna siostra tym bardziej
@ellsworth ich własność, ich decyzja, syna zachowek, córki komornik.
@ellsworth dokładnie ich własność, a oni właśnie to trwonią bez sensu, mimo że ich majątek więcej użytku da synowi, a także jego potomstwu, ale zostanie przewalone przez patusiarę, a jej potomstwo nie będzie mieć łatwo i będą też patologią przynoszącą wstyd i hańbę całej rodzinie. Ich majątek, a jednak to też sprawa całej rodziny, sprawa, która ma duże znaczenie, bo może wpłynąć pozytywnie na dalsze pokolenie, więc cała rodzina ma prawo do zaniepokojeń.
@carcatycyn moja babcia ma somsiada, który mieszkanie przepisał córce mieszkającej za granicą. Ona nigdy nie planuje wrócić do Polski. Starszy pan, ma raka, niedawno przewrócił się na schodach i to cud, że szybko odesłali go do domu. Od syna wymaga opieki i przynoszenia obiadków czy robienia zakupów, ale jakoś NIKT nie mówi jak ten syn był traktowany całe życie. Coś mi się zdaje, że nie ma za co być wdzięczny i pomagać tatulkowi... (Żeby nie było, córka za granicą patusiarą nie jest, ale tam ma męża, dzieci i ogarnięte życie; syn zaś potrzebowałby mieszkanie, bo teraz jedynie wynajmuje od kogoś)
> To prawda, tak samo syn nie ma obowiązku pomagać im skoro kochają tylko jedno dziecko i może odejść @carcatycyn a tu zonk, obowiązek alimentacyjny xD
@agataas Może niech ktoś z synem pogada.
@mudamudamuda W sądzie jak wykażesz zaniedbanie cię przez rodzica taki rodzic nie dość, że sprawę przegra to nawet, możesz zawalczyć o publiczne przeprosiny.
@carcatycyn ale kto i po co? Co jakiś czas mu przynosi jedzenie i sprawdza czy ten żyje
@agataas To brzmi jak przywiązanie z poczucia winy, niby nic, a pewnie mu ciąży, no, ale ja nic z tym nie zrobię bo i nie mam jak. Szkoda chłopaka.
@carcatycyn raczej przynosi na odczepne. No i chłop dorosły, wsparcie w postaci żony ma, czasem to ona przynosi. Przynajmniej w tej samej miejscowości są
To zaszła w ciążę z dzieckiem czy z nie wiadomo kim?
Spoko. Siekiera w nocy zrobi porzadek z tetrykami, a trupy wrzuci sie do studni