Z tego co wiem teraz nie można po zaparkowaniu tyłem podjechać do przodu. Instruktorzy (a i zapewne egzaminatorzy) tłumaczą to tym, że z przodu musi zostać tyle miejsca, żeby dało się wyjechać tak jak się wjechało. Bo jeśli się "podciągnie" do przodu, to ktoś może dojechać do nas bardzo blisko tylnego zderzaka i wtedy już nie wyjedziemy. Tłumaczenie z doopy, bo to samo może się stać z przodu.
@kajus44 Zdawałam prawo jazdy w 2013 roku i uczono mnie, że parkuje się tam, gdzie jest miejsce na dwa auta. Wiadomo, że w mieście takiego czegoś się nie doświadczy, wiec takie podjechanie, a raczej zaparkowanie, po środku jest czymś naturalnym. Wtedy kierowca parkujący z tyłu i z przodu, jak i ten w środku mają tyle samo miejsca na wyjechanie.
Ewentualnie parkuje się na ulicy na wysokości jednego i drugiego auta, żeby ten ktoś mógł bez przeszkód wyjechać.
Pierwszy obrazek mnie rozje*ał :D Fale radiowe nie rozchodzą się w ten sposób. Nie wiem skąd wziąłeś ten gif i z którego roku. Może z początku ery mobilnego internetu?
Z tworzeniem się korków to nie do końca prawda. Korki się tworzą przez kolizje kierunków na skrzyżowaniach, czy w ogóle węzłach (samochody z różnych kierunków się przecież nie przenikają, przy przejeździe pojazdów z jednego kierunku pojazdy z pozostałych kolizyjnych muszą się zatrzymać). Dlatego nawet pierdyliard pasów na drodze nic nie ma i lepiej budować węższe drogi, a dbać o płynność ruchu. I byliby zadowoleni wszyscy użytkownicy ruchu.
a potem panika jak ktoś się nauczy parkować "na pamięć" bo zapomni spojrzeć że już przejechał koła innego auta i nie trafia na miejsce;) ps. co jak ktoś ma zaparkować równolegle pomiędzy np latarnią i drzewem?;)
Cięcie makaronu to rzeczywiście codzienne zjawisko, robię to za każdym razem, gdy wracam z pracy, siadam i tnę. A tak serio to galeria spoko, tylko tytułu się czepiam. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że codziennie, gdzieś na świecie ten makaron jest krojony.
Do pierwszego obrazka:
Moja (niestety) znajoma zdziwiona na to iż posiadam NAJNOWSZY wynalazek ludzkości w domu WIFI XDXDXD odpowiedziała "ale czy te fale nie wywołują raka" jebłem
Anonie tak wiem i kajam się ^_^ z początku chciałem napisać żelbeton ze zbrojeniami aluminiowymi, ale potem doszło do mnie, że raczej by to nie ustało i zmieniłem na koncepcję z aluminiową siatką. Nie wiem czy złapałem jakiś lag mózgu czy po prostu było późno i już mózg w ogóle nie pracował, ale zostawiłem zbrojenia i stąd wyszło takie masło maślane.
A co do żelbetu, to wybacz, ale z budowlanką mam tyle wspólnego co małpy z fizyką kwantową. Wielokrotnie słyszałem, że coś zostało zrobione z żelbetonu anie z żelbetu :< Może zwykłe uproszczenie językowe, bo przynajmniej dla mnie się to wymawia jakoś "lepiej".
@indiri zrobię z siebie debila bo powiem budowlańcowi "żelbeton"? On wie o co chodzi, ja wiem o co chodzi, wszystko git. Tak samo nie wymagam od innych znajomości fachowych określeń w dziedzinie elektrotechniki.
znam prostszy sposób na parkowanie równoległe
Z ostatniego gifu wynika, że mozzarellę uzyskuje się poprzez podział...
Mogę się patrzeć na te precle godzinami.
To wifi wygląda jakby wysyłało raka do naszej głowy.
@bułkazmasłem Dlatego trzeba się schować za wanną
Z tego co wiem teraz nie można po zaparkowaniu tyłem podjechać do przodu. Instruktorzy (a i zapewne egzaminatorzy) tłumaczą to tym, że z przodu musi zostać tyle miejsca, żeby dało się wyjechać tak jak się wjechało. Bo jeśli się "podciągnie" do przodu, to ktoś może dojechać do nas bardzo blisko tylnego zderzaka i wtedy już nie wyjedziemy. Tłumaczenie z doopy, bo to samo może się stać z przodu.
@kajus44 Zdawałam prawo jazdy w 2013 roku i uczono mnie, że parkuje się tam, gdzie jest miejsce na dwa auta. Wiadomo, że w mieście takiego czegoś się nie doświadczy, wiec takie podjechanie, a raczej zaparkowanie, po środku jest czymś naturalnym. Wtedy kierowca parkujący z tyłu i z przodu, jak i ten w środku mają tyle samo miejsca na wyjechanie. Ewentualnie parkuje się na ulicy na wysokości jednego i drugiego auta, żeby ten ktoś mógł bez przeszkód wyjechać.
Pierwszy obrazek mnie rozje*ał :D Fale radiowe nie rozchodzą się w ten sposób. Nie wiem skąd wziąłeś ten gif i z którego roku. Może z początku ery mobilnego internetu?
@j0hny21 hm... to niby jak fale się rozchodzą? Interferencja między falami była nawet w szkole średniej jeśli dobrze pamiętam.
@j0hny21 Anonimie: Tak, ale o ile dom nie jest ołowiany, to fale powinny zdecydowanie bardziej przenikać przez ściany.
@jakub.pich.5229 To mi bardziej przypomina układ grzewczy w domu :D Ciepło od kaloryfera a nie fale radiowe xd
edytowano: 8 lat temu@j0hny21 Może coś w tym jest, ale jest tylko jedno źródło., co jak na układ grzewczy byłoby słabe. Może symulacja propagacji ciepła z kominka.
Co proszę? "fal wi-fi"? Na prawdę ktoś uważa, że internet jest WYSYŁANY do urządzeń??
@Mayteck wyobraź sobie ruter z nieukrytym SSID
A liczyłem na gify które nie okrążyły internetu 200 razy
A w najważniejszym miejscu nie ma, tzn. na kiblu hehe
Z tworzeniem się korków to nie do końca prawda. Korki się tworzą przez kolizje kierunków na skrzyżowaniach, czy w ogóle węzłach (samochody z różnych kierunków się przecież nie przenikają, przy przejeździe pojazdów z jednego kierunku pojazdy z pozostałych kolizyjnych muszą się zatrzymać). Dlatego nawet pierdyliard pasów na drodze nic nie ma i lepiej budować węższe drogi, a dbać o płynność ruchu. I byliby zadowoleni wszyscy użytkownicy ruchu.
Hmm w 1 obrazku pomieszczenie z prawej na samym dole to chyba mój pokój bo w ogóle nie widzę tam wifi :p
a potem panika jak ktoś się nauczy parkować "na pamięć" bo zapomni spojrzeć że już przejechał koła innego auta i nie trafia na miejsce;) ps. co jak ktoś ma zaparkować równolegle pomiędzy np latarnią i drzewem?;)
siedzę, jem jogurt a w ekranie widzę jak go połykam...
Galeria spoko, jednak nic nie wyjaśnia, jak sugeruje tytuł. Co najwyżej wizualizuje.
ale to jest wentyl samochodowy...
Cięcie makaronu to rzeczywiście codzienne zjawisko, robię to za każdym razem, gdy wracam z pracy, siadam i tnę. A tak serio to galeria spoko, tylko tytułu się czepiam. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że codziennie, gdzieś na świecie ten makaron jest krojony.
edytowano: 8 lat temu@Badacz Kwejka Najgłupszy komentarz jaki dzisiaj czytałem.
@driver2 zwerbalizowałem swój potok myśli, choć przyznaję, że dość nieskładnie. To, że czegoś nie rozumiesz nie oznacza, że jest głupie.
@Badacz Kwejka To było głupie. Jakbyś nie zauważył, że cała galeria to "nie to co codziennie robisz, tylko co się ogólnie codziennie dzieje"
otwieranie się szyszki wygląda mocno niepokojąco :(
pomyśl że otwiera się w dupie twoich wrogów ;D mmmm
http://tnij.xyz/858 check this out
Wiedziałem ja po prostu wiedziałem, że korki robią się przez kretynów w czerwonych samochodach.
Do pierwszego obrazka: Moja (niestety) znajoma zdziwiona na to iż posiadam NAJNOWSZY wynalazek ludzkości w domu WIFI XDXDXD odpowiedziała "ale czy te fale nie wywołują raka" jebłem
@SilentGamer ale one wywoluja raka. dlatego trzeba spac pod aluminowa posciela.
@SilentGamer Spytaj się jej czy 10 tysięcy raz mocniejsze promieniowanie elektromagnetyczne z grzejników jej nie przeszkadza xD
ciekawe z czego ma gościu sciany w domu, ze wifi przechodzi tylko przez otwarte drzwi xD
żelbeton ze zbrojeniami + aluminiowa siatka + kafelki po obu stronach. Co! Kto bogatemu zabroni.
@lemek2a4 jak już to żelbet
Jesteśmy na kwejku, tu można używać niefachowych określeń
@lemek2a4 poza tym masło maślane, twój "żelbeton" już oznacza zbrojony beton. Wiem, wszyscy mają to w dupie
@gurwa jak tu będziemy używać takich określeń to potem ludzie jak dorosną będą robić z siebie debili przed innymi, bo im się utrwali
Anonie tak wiem i kajam się ^_^ z początku chciałem napisać żelbeton ze zbrojeniami aluminiowymi, ale potem doszło do mnie, że raczej by to nie ustało i zmieniłem na koncepcję z aluminiową siatką. Nie wiem czy złapałem jakiś lag mózgu czy po prostu było późno i już mózg w ogóle nie pracował, ale zostawiłem zbrojenia i stąd wyszło takie masło maślane. A co do żelbetu, to wybacz, ale z budowlanką mam tyle wspólnego co małpy z fizyką kwantową. Wielokrotnie słyszałem, że coś zostało zrobione z żelbetonu anie z żelbetu :< Może zwykłe uproszczenie językowe, bo przynajmniej dla mnie się to wymawia jakoś "lepiej".
@indiri zrobię z siebie debila bo powiem budowlańcowi "żelbeton"? On wie o co chodzi, ja wiem o co chodzi, wszystko git. Tak samo nie wymagam od innych znajomości fachowych określeń w dziedzinie elektrotechniki.
@lemek2a4 Wikipedia podaje żelbet (żelazobeton) może to z urposzczenia i połączenia tych dwóch powstał żelbeton. Wiadomo w każdym razie o co chodzi