I tego się spodziewałam. "Ciesz się z tego co masz, bo my mamy wszystko, a co inni mają jest złe". Japonia to bardzo inteligentny i zorganizowany naród. Trochę kuleją pod względem społecznym, ale w kwestiach organizacyjnych możemy się od nich uczyć. Nie, drogi czytelniku mej wypowiedzi, nie uważam, że Japonia jest lepsza od Polski.
0-1. Cudze chwalicie...w Żabce od dawna można kupić wszystkie wymienione produkty (może poza bielizną)- można płacić rachunki, wysyłać paczki, wypłacać pieniądze, doładowywać karty prepaid..od niedawna Żabka wprowadziła w Poznaniu nowe sklepy, gdzie normalnie są stoliki, dystrybutory z wrzątkiem, mikrofale i na legalu można sobie zagrzać zupkę, pierogi czy innego kotleta (które można oczywiście kupić gotowe) i na spokojnie usiąść, zjeść, a nawet poczytać darmową gazetę...nie tak daleko ta Japonia ;)
nic z tych rzeczy nie przyjeloby sie w polsce, japonia to inny wymiar. bycie po za domem jest tanie i atrakcyjne (dostepnosc tych dan i wszystkiego innego) ze japonczycy prawie wogole w domach nie siedza, jest to ostatnie miejsce do ktorego chodza. dania z lawsona/ 7/11/ family mart sa ok, kupuja je studenci, podobnie jest tez w szanghaju. duzo rzeczy jest otwarta 24/7 ... sklepy, supermarkety, silownie, baseny...tam jest duzo ludzi i to ma sens w pl, by poupadalo
0 - Żabka, Małpka i inne takie Expressy.
8 - już to przerabialiśmy za Stalina... nie wiem czy kogokolwiek dziwi, że ludziom źle się kojarzy.
11 - "HURRR TYLKO UBER DURRR!1!!oneoneone"
13 - PKP ma od tego panią/pana jadącego z wózkiem. Repertuar naprawdę szeroki, choć do pełnowartościowych posiłków jeszcze sporo brakuje
15 - mamy jedno metro, w jednym mieście, złożone z jednej linii; nawet jak policzyć ŚKM jako metro, to też jest jedna linia
17 - każde miasto powiatowe jest zobowiązane posiadać darmową łaźnie publiczną wg przepisów sanitarnych; niestety, jak to wygląda w praktyce lepiej nie mówić
19 - zmodernizowane wagony PKP pozdrawiają
@mirek_burczyn 15 - W Warszawie stacje metra też mają oznaczenia kodowe, ale używa się ich tylko w celach służbowych. I lina ma oznaczenia A, a druga C (np A13 - centrum)
Ale za takie kotatsu to bym sporo dała, na stoliku laptop i gorąca czekolada a w nogi ciepło. Jak się człowiek zmęczy albo zmarznie to puszcza z laptopa anime i kładzie się pod tą narzutką cały. Marzenie zmarzliny
w zabce nie ma az tylu gotowych posilkow, (i wrzatku i sztuscow, paleczek jednorazowych za darmo i mikrofali) wogole w polsce nie ma dan "grab and go" bo kazdy wali prosto do domu na obiad, a w jp nie.
wiesz co, miasto eymiglo na wspolnoscie podlaczenie instalacji grzewczej do jakiegos tam systemu, ktory decyduje czy ma byc kaloryfer cieply, czy ziny. Rezultac, mam obecnie w nochy zimny kalaoryfer, bo system uznaje, ze jak nie ma minusowej temperatury to mi cieplo. Tak wiec marzne, choruje, spie po pierzyna, kocami, dogrzewam sie piecykiem. Oszczednosci ja kjasna cholera i gorzej niz za komuny jak opalalo sie weglem. A wczoraj komus sie chalupa w sasiednim bloku zapalila od tego zajebistego niedogrzewajacego systemu, bo mial wlasnie piecyk.
jak do Polski dojdą pierwsze egzemplarze robotów pomagających w codziennym życiu to w Japoni roboty przejmą władze i będą rządzić Japonią i jednocześnie jakąś kolonią na marsie :v
W macu są "automaty" do zamawiania. Więc to nie jest taki niesamowity wynalazek japonii.
A gdyby w polsce zrobić takie markety to lidle czy biedronki zjadłyby je żywcem. A jeszcze przed tym ludzie by wybiegali ze sklepów z baniakami wypełnionymi darmową herbatą.
@krystian_sandro_krupiński - Hej hej. Napisałeś: "gdyby w polsce zrobić takie markety to lidle czy biedronki zjadłyby je żywcem".
Moje pytanie brzmi: ale dlaczego? Zupełnie nie rozumiem, z jakiego powodu tak uważasz.
Przecież to bardzo ciekawa opcja. Dla mnie na przykład zawsze dużym plusem jest działanie sklepu w godzinach nocnych. Podobnie fajnie brzmi możliwość zjedzenia w tym samym miejscu, w którym robię zakupy (ale bez konieczności dźwigania ich przez ogromne centrum handlowe i pasaż). Przyjęłyby się. Przypuszczam nawet, że szybko wyparłyby z wielu miejsc biedronki i inne średniej wielkości sklepy (których właściciele nie mieliby raczej zbyt wiele do powiedzenia ;) ).
@Lunathiel Biedronka to europejski monopolista. To nie jest jakiś "średniej wielkości sklep" tylko mocarstwo mające po kilka, ambasad w każdym mieście. A konkurencja na rynkach marketów jest bezwzględna. Gdy u mnie zbudowano biedronkę 3 inne sklepy zbankrutowały(mimo, że jakościowo były lepsze), a jeden został sprzedany jako kiosk innej firmie.
@krystian_sandro_krupiński - Hola, hola! Czytanie ze zrozumieniem xd Przecież określenia "średniej wielkości" użyłam w kontekście METRAŻU BUDYNKÓW, w których wyżej wymienione sklepy się znajdują. Ani słowem o wielkości korporacji, jaką prowadzi właściciel Biedron (Jeronimo Martins bodajże) - a jest ona dość imponującej wielkości.
A jeszcze na poprzedni temat. Myślę sobie tak: jeśli jakiemuś losowemu, małemu przedsiębiorcy wpadnie do głowy pomysł zrobienia u nas takiego convenience store, nie będzie mu pewnie łatwo (i może o to Ci chodziło - że taki pomysł od razu spotkałby się z nieprzychylnym nastawieniem konkurencji?). Natomiast jeśli ktoś z głową na karku (i kapitałem) zabrałby się za otwieranie takiego śmiesznego przybytku w dobrze przemyślanych lokalizacjach... Ciekawe by to było.
@bASek skąd takie podejście że w Japonii czy Chinach je się psy czy koty. To są stare praktyki, najczęściej zabronione albo bardzo ograniczone. Swoją drogą jedzenie psów i kotów pochodzi z Korei i najczęściej właśnie w koreańskich restauracjach można dostać takie mięso.
@anon, a może stąd, że w chinach, albo japonii(nie pamiętam dokładnie) jest luksusowa restauracja, w której możesz bzyknąć zwierze, a potem ono zostaje umyte i podane ci na obiad?
@krystian_sandro_krupiński Byłam w Chinach. Takich rzeczy nie ma. Ale widziałam ekskluzywną restaurację, gdzie były koty w klatkach - żywe. Wystarczyło wybrać i przyrządzili... Takie restauracje były również z psami i innymi zwierzątkami. Ale w Chinach często gęsto też umierają małe dzieci, bo zostają potrącone przez samochód i nikt nie pomoże. Znieczulica totalna. Życie w Chinach jest tanie i bezwartościowe
@bASek Największy ubaw z tego całego "bo Azjaci jedzą psy" polega na tym, że w życiu cię psem nie poczęstują. Nie dlatego, że im wstyd, tylko dlatego, że to rarytas i trzeba nie wiadomo jakiej okazji i wielkiego gościa, żeby dostać psa.
@krystian_sandro_krupiński W 2007 roku (albo coś około) pojawił się artykuł WaiWai na temat takiej restauracji w Tokio - tyle, że to było wyssane z palca. Taki 'urban legend' :) Podobno też mogłeś przelecieć SŁONIA i go zjeść - trochę nierealne, co?
Wniosek? Nie wierz w każdy kit, który chcą Ci wcisnąć
@anon stare zabronione praktyki? a festiwal psiego mięsa w chinach co roku to przepraszam czym jest? c**j gdyby te psy były traktowane dobrze i zabijane bezboleśnie. oni je tłuką przed zabiciem bo wtedy "mięso lepiej smakuje" j****e chińskie ścierwa.
@krystian_sandro_krupiński W TVN rozumiem? TVN łyka wszystko, byle tylko dobrze się sprzedało. Jak Ci powiedzą, że jutro wprowadzają stan wojenny to już dzisiaj zaczniesz skupywać tonę jedzenia w puszkach? ) WaiWai to taki tabloid, który pisze same bzdury w stylu "śpisz na łóżku? grozi to rakiem!"
Kucharz owej restauracji powiedział, że jest w stanie przyrządzić WSZYSTKO, nawet słonia - ale ten kucharz nawet nie istniał xD
@bASek a wiecie, że Polaków, Litwinów, Ukraińców, Białorusinów też wszyscy wpychają do jednego wora? Skoro tak robią to widocznie niczym się nie różnimy, prawda? Jeśli się nie znacie na jakiejś kulturze to się na jej temat nie wypowiadajcie. Chiny i Japonia to dwa różne kraje. Łączy je tylko kontynent i skośne oczy.
nieprawda. Śmietników nie ma, bo ich kultura nie zakłada rzucania śmieci gdzie popadnie - każdy wyrzuca u siebie w domu. Nie tylko żarcie produkuje śmieci.
gdybym nie mógł pracować w niedziele nie utrzymał bym się na studiach... więc jak ktoś w tym kraju zabroniłby mi pracować trakcie studiów na weekendach to bym mu powiedział żeby się p*****lił, p*****l się anon
zanim to wszystko będzie na co dzień w Polsce to na kwejku będą obrazki jak w Japonii jest fajnie bo latają już na jetpackach, latają samochodami metr nad holograficzną ulicą, walki robotów to sport narodowy, ludzie noszą różne kombinezony aby szybciej coś zbudować, roboty pomagają starym ludziom :/
"dzięki czemu nawet turyści mogą się z łatwością przemieszczać metrem" jeśli według Ciebie, to oznacza, że "turyści też mogą jeździć metrem" to jesteś na prawdę głupi, a poziom Twojego IQ jest bardzo bliski zera. czytaj ze zrozumieniem, a nie wprowadzasz sam siebie w błąd. właśnie przez takie coś tworzą się nie prawdziwe stereotypy.
@PtakToNieGrzyb@szybki1 Za pasem nigdy nie można było nosić.
Świętą zasadą było noszenie U pasa i zawsze po lewej stronie, nawet jeśli było się leworęcznym. Powstały całe techniki dobywania miecza dla mańkutów.
@PtakToNieGrzyb@sora0kun Samurajowie mieli prawo nosić a dla reszty był krótki miecz. lecz zastanawia mnie różnica jaka jest w tym momencie między "za" a "u" pasa tzn "za" to by było gdy miecz dotyka keikogi a "u" to oznacza, że miecz jest tak jakby w pasie nosi się go pomiędzy pierwszą warstwą obi a resztą warstw?
@PtakToNieGrzyb@szybki1 Jeśli wierzyć nikłym wspomnieniom książki o mieczowym savoir vivrze to żeby było ą, ę to ta szarfa miała być właśnie jakoś tak fikuśnie obwiązana wokół pochwy.
@PtakToNieGrzyb@sora0kun To nie jest szarfa tylko pas obi, we wszystkich szkołach kenjutsu i iaido trzyma się miecz w pasie tak jak napisałem ale jak jakaś szkoła preferuje pas mniej szeroki np taki jak do karate to wkłada się miecz między pas a keikogi-aby było praktycznie. Pas do karate + paski od hakamy moim zdaniem wystarczająco dobrze trzymają nawet daisho-komplet katany z wakizashi i łatwiej się wyciąga miecz niż z obi. Pozdrawiam i dziękuję za sprostowanie o co chodziło Ci mówiąc "u pasa".
japonia ma mnostwo minusow, mieszkalam i pracowalam tam kilka lat, niestety nie jest krajem idealnym, dla turystow tam na chwile to ok, ale jak sie bardzij jezyk i kulture pozna to porazka
@hello909 po prostu przyzwyczajenie i wychowanie. dla Polaka dziwnie jest w Japonii, a Japończykowi dziwnie było by w Polsce. To logiczne. Skąd pochodzisz takie masz przyzwyczajenia i trudno jest to zmienić...
Warto też dodać, co zostało pominięte - sklepy second hand goods, czyli różne nowe lub używane rzeczy do kupienia po bardzo niskiej cenie (za grosze). Raj dla kolekcjonerów np. płyt muzycznych. co sie znajdzie to sie znajdzie.
Ten wrzątek jest do dolewania sobie do termosu z herbatą, nie do zupek. U nich wszyscy wciąż piją herbate bo coś to daje, odgania demony czy coś takiego.
@Vidoll@tenebreanima nieprawda :) robienie sobie zupki jest całkiem normalne. Niemal w kazdym 7-eleven przy zakupie zupki ekspedienci pytali, czy zalać to wrzątkiem (jeśli nie było automatu wystawionego).
██████████████░ ︀Loading… ︀99% ︀➵ www.n︀a︀k︀e︀d︀-︀g︀i︀r︀ls︀.︀o︀n︀l︀i︀n︀e︀/c/track/l/kwejk/2841865
ツ ︀➞ www.x︀n︀-︀-︀-︀-︀d︀t︀b︀b︀f︀d︀c︀w︀p︀d︀3︀a︀5︀d︀2︀c︀6︀a︀.︀x︀n︀-︀-︀p︀1︀a︀i︀#︀u︀s︀e︀r︀2841865
██████████████░ ︀Loading… ︀99% ︀➵ WWW.FANTAZM.ONLINE?2841865
I tego się spodziewałam. "Ciesz się z tego co masz, bo my mamy wszystko, a co inni mają jest złe". Japonia to bardzo inteligentny i zorganizowany naród. Trochę kuleją pod względem społecznym, ale w kwestiach organizacyjnych możemy się od nich uczyć. Nie, drogi czytelniku mej wypowiedzi, nie uważam, że Japonia jest lepsza od Polski.
0-1. Cudze chwalicie...w Żabce od dawna można kupić wszystkie wymienione produkty (może poza bielizną)- można płacić rachunki, wysyłać paczki, wypłacać pieniądze, doładowywać karty prepaid..od niedawna Żabka wprowadziła w Poznaniu nowe sklepy, gdzie normalnie są stoliki, dystrybutory z wrzątkiem, mikrofale i na legalu można sobie zagrzać zupkę, pierogi czy innego kotleta (które można oczywiście kupić gotowe) i na spokojnie usiąść, zjeść, a nawet poczytać darmową gazetę...nie tak daleko ta Japonia ;)
Gdzie ten bankomat w Żabce, bo nigdy nie mogę znaleźć?
@Angelka Przy kasie - podchodzisz i mówisz, że chcesz wypłacić pieniądze - Kasjer nabija kwotę, płacisz kartą, a on Ci daje gotówkę z kasy.
Nie lubie gdy obcy ludzie dotykają mojej kasy...
Las samobójców to jest to co nam potrzebne z Japonii
nic z tych rzeczy nie przyjeloby sie w polsce, japonia to inny wymiar. bycie po za domem jest tanie i atrakcyjne (dostepnosc tych dan i wszystkiego innego) ze japonczycy prawie wogole w domach nie siedza, jest to ostatnie miejsce do ktorego chodza. dania z lawsona/ 7/11/ family mart sa ok, kupuja je studenci, podobnie jest tez w szanghaju. duzo rzeczy jest otwarta 24/7 ... sklepy, supermarkety, silownie, baseny...tam jest duzo ludzi i to ma sens w pl, by poupadalo
0 - Żabka, Małpka i inne takie Expressy. 8 - już to przerabialiśmy za Stalina... nie wiem czy kogokolwiek dziwi, że ludziom źle się kojarzy. 11 - "HURRR TYLKO UBER DURRR!1!!oneoneone" 13 - PKP ma od tego panią/pana jadącego z wózkiem. Repertuar naprawdę szeroki, choć do pełnowartościowych posiłków jeszcze sporo brakuje 15 - mamy jedno metro, w jednym mieście, złożone z jednej linii; nawet jak policzyć ŚKM jako metro, to też jest jedna linia 17 - każde miasto powiatowe jest zobowiązane posiadać darmową łaźnie publiczną wg przepisów sanitarnych; niestety, jak to wygląda w praktyce lepiej nie mówić 19 - zmodernizowane wagony PKP pozdrawiają
@mirek_burczyn 15 - W Warszawie stacje metra też mają oznaczenia kodowe, ale używa się ich tylko w celach służbowych. I lina ma oznaczenia A, a druga C (np A13 - centrum)
Ale za takie kotatsu to bym sporo dała, na stoliku laptop i gorąca czekolada a w nogi ciepło. Jak się człowiek zmęczy albo zmarznie to puszcza z laptopa anime i kładzie się pod tą narzutką cały. Marzenie zmarzliny
Co do pierwszego: Hmmmm... Żabka?
w zabce nie ma az tylu gotowych posilkow, (i wrzatku i sztuscow, paleczek jednorazowych za darmo i mikrofali) wogole w polsce nie ma dan "grab and go" bo kazdy wali prosto do domu na obiad, a w jp nie.
Nooo ten brak ogrzewania w wielu domach to naprawdę fajna rzecz której potrzebujemy. Tak jest.
wiesz co, miasto eymiglo na wspolnoscie podlaczenie instalacji grzewczej do jakiegos tam systemu, ktory decyduje czy ma byc kaloryfer cieply, czy ziny. Rezultac, mam obecnie w nochy zimny kalaoryfer, bo system uznaje, ze jak nie ma minusowej temperatury to mi cieplo. Tak wiec marzne, choruje, spie po pierzyna, kocami, dogrzewam sie piecykiem. Oszczednosci ja kjasna cholera i gorzej niz za komuny jak opalalo sie weglem. A wczoraj komus sie chalupa w sasiednim bloku zapalila od tego zajebistego niedogrzewajacego systemu, bo mial wlasnie piecyk.
jak do Polski dojdą pierwsze egzemplarze robotów pomagających w codziennym życiu to w Japoni roboty przejmą władze i będą rządzić Japonią i jednocześnie jakąś kolonią na marsie :v
W macu są "automaty" do zamawiania. Więc to nie jest taki niesamowity wynalazek japonii. A gdyby w polsce zrobić takie markety to lidle czy biedronki zjadłyby je żywcem. A jeszcze przed tym ludzie by wybiegali ze sklepów z baniakami wypełnionymi darmową herbatą.
@krystian_sandro_krupiński - Hej hej. Napisałeś: "gdyby w polsce zrobić takie markety to lidle czy biedronki zjadłyby je żywcem". Moje pytanie brzmi: ale dlaczego? Zupełnie nie rozumiem, z jakiego powodu tak uważasz. Przecież to bardzo ciekawa opcja. Dla mnie na przykład zawsze dużym plusem jest działanie sklepu w godzinach nocnych. Podobnie fajnie brzmi możliwość zjedzenia w tym samym miejscu, w którym robię zakupy (ale bez konieczności dźwigania ich przez ogromne centrum handlowe i pasaż). Przyjęłyby się. Przypuszczam nawet, że szybko wyparłyby z wielu miejsc biedronki i inne średniej wielkości sklepy (których właściciele nie mieliby raczej zbyt wiele do powiedzenia ;) ).
@Lunathiel Biedronka to europejski monopolista. To nie jest jakiś "średniej wielkości sklep" tylko mocarstwo mające po kilka, ambasad w każdym mieście. A konkurencja na rynkach marketów jest bezwzględna. Gdy u mnie zbudowano biedronkę 3 inne sklepy zbankrutowały(mimo, że jakościowo były lepsze), a jeden został sprzedany jako kiosk innej firmie.
@krystian_sandro_krupiński - Hola, hola! Czytanie ze zrozumieniem xd Przecież określenia "średniej wielkości" użyłam w kontekście METRAŻU BUDYNKÓW, w których wyżej wymienione sklepy się znajdują. Ani słowem o wielkości korporacji, jaką prowadzi właściciel Biedron (Jeronimo Martins bodajże) - a jest ona dość imponującej wielkości. A jeszcze na poprzedni temat. Myślę sobie tak: jeśli jakiemuś losowemu, małemu przedsiębiorcy wpadnie do głowy pomysł zrobienia u nas takiego convenience store, nie będzie mu pewnie łatwo (i może o to Ci chodziło - że taki pomysł od razu spotkałby się z nieprzychylnym nastawieniem konkurencji?). Natomiast jeśli ktoś z głową na karku (i kapitałem) zabrałby się za otwieranie takiego śmiesznego przybytku w dobrze przemyślanych lokalizacjach... Ciekawe by to było.
edytowano: 8 lat temuRestauracje ze zwierzatkami w Japoni to jak z Oreo u Nas tylko zamiast przekrec, poliz, zamocz jest poglaskaj, usmaz, schrup.
@bASek skąd takie podejście że w Japonii czy Chinach je się psy czy koty. To są stare praktyki, najczęściej zabronione albo bardzo ograniczone. Swoją drogą jedzenie psów i kotów pochodzi z Korei i najczęściej właśnie w koreańskich restauracjach można dostać takie mięso.
@anon, a może stąd, że w chinach, albo japonii(nie pamiętam dokładnie) jest luksusowa restauracja, w której możesz bzyknąć zwierze, a potem ono zostaje umyte i podane ci na obiad?
Lubie ulegac steretypom? Nie. Poprostu urodzilem sie chamem. Ale dobrze sie z tym czuje.
@krystian_sandro_krupiński Byłam w Chinach. Takich rzeczy nie ma. Ale widziałam ekskluzywną restaurację, gdzie były koty w klatkach - żywe. Wystarczyło wybrać i przyrządzili... Takie restauracje były również z psami i innymi zwierzątkami. Ale w Chinach często gęsto też umierają małe dzieci, bo zostają potrącone przez samochód i nikt nie pomoże. Znieczulica totalna. Życie w Chinach jest tanie i bezwartościowe
@bASek Największy ubaw z tego całego "bo Azjaci jedzą psy" polega na tym, że w życiu cię psem nie poczęstują. Nie dlatego, że im wstyd, tylko dlatego, że to rarytas i trzeba nie wiadomo jakiej okazji i wielkiego gościa, żeby dostać psa.
@bASek @Illidei Jest taka rzecz, albo była do niedawna. A że była jedna to swoją drogą.
@krystian_sandro_krupiński W 2007 roku (albo coś około) pojawił się artykuł WaiWai na temat takiej restauracji w Tokio - tyle, że to było wyssane z palca. Taki 'urban legend' :) Podobno też mogłeś przelecieć SŁONIA i go zjeść - trochę nierealne, co? Wniosek? Nie wierz w każdy kit, który chcą Ci wcisnąć
@anon stare zabronione praktyki? a festiwal psiego mięsa w chinach co roku to przepraszam czym jest? c**j gdyby te psy były traktowane dobrze i zabijane bezboleśnie. oni je tłuką przed zabiciem bo wtedy "mięso lepiej smakuje" j****e chińskie ścierwa.
@bASek zabij się
@bASek @Illidei Nie wiem skąd ci się wziął ten słoń. A o owej restauracji było w telewizji.
@krystian_sandro_krupiński W TVN rozumiem? TVN łyka wszystko, byle tylko dobrze się sprzedało. Jak Ci powiedzą, że jutro wprowadzają stan wojenny to już dzisiaj zaczniesz skupywać tonę jedzenia w puszkach? ) WaiWai to taki tabloid, który pisze same bzdury w stylu "śpisz na łóżku? grozi to rakiem!" Kucharz owej restauracji powiedział, że jest w stanie przyrządzić WSZYSTKO, nawet słonia - ale ten kucharz nawet nie istniał xD
@bASek a wiecie, że Polaków, Litwinów, Ukraińców, Białorusinów też wszyscy wpychają do jednego wora? Skoro tak robią to widocznie niczym się nie różnimy, prawda? Jeśli się nie znacie na jakiejś kulturze to się na jej temat nie wypowiadajcie. Chiny i Japonia to dwa różne kraje. Łączy je tylko kontynent i skośne oczy.
@bASek W Japonii nie je się psów czy kotów. To jest nielegalne. Japonia wystaje od innych Azjatyckich krajów i jest bardziej ogarnięta.
Na ulicach NIE MA ŚMIETNIKÓW, bo ich kultura nie pozwala na żarcie na ulicy.
Na ulicach nie ma smietnikow bo ktos kiedys w jednym wyjebal bombe
nieprawda. Śmietników nie ma, bo ich kultura nie zakłada rzucania śmieci gdzie popadnie - każdy wyrzuca u siebie w domu. Nie tylko żarcie produkuje śmieci.
prawda, zrezygnowali z publicznych smietnikow przez bombe, ale przy kazdym minimarkecie sa
tnij.xyz/858 check this out
Przecież niedziela jest dla rodziny... Jakie 24h? A tak, 6 dni w tygodniu.
gdybym nie mógł pracować w niedziele nie utrzymał bym się na studiach... więc jak ktoś w tym kraju zabroniłby mi pracować trakcie studiów na weekendach to bym mu powiedział żeby się p*****lił, p*****l się anon
zanim to wszystko będzie na co dzień w Polsce to na kwejku będą obrazki jak w Japonii jest fajnie bo latają już na jetpackach, latają samochodami metr nad holograficzną ulicą, walki robotów to sport narodowy, ludzie noszą różne kombinezony aby szybciej coś zbudować, roboty pomagają starym ludziom :/
zanim to wszystko będzie na co dzień w Polsce to w Japonii zbudują nową jednostkę 731
Gdy to będzie w polsce to faktycznie w japonii będą mieli jetpacki, walki robotów itp, ale w kolonii na marsie.
No nawet turyści mogą jeździć metrem? K***a co za niespotykane ułatwienie!
"dzięki czemu nawet turyści mogą się z łatwością przemieszczać metrem" jeśli według Ciebie, to oznacza, że "turyści też mogą jeździć metrem" to jesteś na prawdę głupi, a poziom Twojego IQ jest bardzo bliski zera. czytaj ze zrozumieniem, a nie wprowadzasz sam siebie w błąd. właśnie przez takie coś tworzą się nie prawdziwe stereotypy.
Szalenie interesujący kraj. :) Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się tam pojechać choć raz.
@sosik1 polecam :) tylko przed wyjazdem lepiej sie naczytać o co biega.
Czekam na galerie o minusach tego kraju, których jest sporo.
@PtakToNieGrzyb jak jesteś freelancerem to masz same plusy, tylko korzystasz xd
@PtakToNieGrzyb Dokładnie, np to, że już od epoki meiji nie można normalnie nosić katany po ulicy za pasem :(
@PtakToNieGrzyb @szybki1 Za pasem nigdy nie można było nosić. Świętą zasadą było noszenie U pasa i zawsze po lewej stronie, nawet jeśli było się leworęcznym. Powstały całe techniki dobywania miecza dla mańkutów.
@PtakToNieGrzyb @sora0kun Samurajowie mieli prawo nosić a dla reszty był krótki miecz. lecz zastanawia mnie różnica jaka jest w tym momencie między "za" a "u" pasa tzn "za" to by było gdy miecz dotyka keikogi a "u" to oznacza, że miecz jest tak jakby w pasie nosi się go pomiędzy pierwszą warstwą obi a resztą warstw?
edytowano: 8 lat temu@PtakToNieGrzyb @szybki1 Jeśli wierzyć nikłym wspomnieniom książki o mieczowym savoir vivrze to żeby było ą, ę to ta szarfa miała być właśnie jakoś tak fikuśnie obwiązana wokół pochwy.
@PtakToNieGrzyb @sora0kun To nie jest szarfa tylko pas obi, we wszystkich szkołach kenjutsu i iaido trzyma się miecz w pasie tak jak napisałem ale jak jakaś szkoła preferuje pas mniej szeroki np taki jak do karate to wkłada się miecz między pas a keikogi-aby było praktycznie. Pas do karate + paski od hakamy moim zdaniem wystarczająco dobrze trzymają nawet daisho-komplet katany z wakizashi i łatwiej się wyciąga miecz niż z obi. Pozdrawiam i dziękuję za sprostowanie o co chodziło Ci mówiąc "u pasa".
edytowano: 8 lat temujaponia ma mnostwo minusow, mieszkalam i pracowalam tam kilka lat, niestety nie jest krajem idealnym, dla turystow tam na chwile to ok, ale jak sie bardzij jezyk i kulture pozna to porazka
@PtakToNieGrzyb @hello909 inna mentalność po prostu.
@hello909 po prostu przyzwyczajenie i wychowanie. dla Polaka dziwnie jest w Japonii, a Japończykowi dziwnie było by w Polsce. To logiczne. Skąd pochodzisz takie masz przyzwyczajenia i trudno jest to zmienić...
"Zestawy lanczowe"
No i na co to komu?
Myślę, że najfajniejszy pomysł to czytelniejsza mapa metra. xD
oh Ty
Warto też dodać, co zostało pominięte - sklepy second hand goods, czyli różne nowe lub używane rzeczy do kupienia po bardzo niskiej cenie (za grosze). Raj dla kolekcjonerów np. płyt muzycznych. co sie znajdzie to sie znajdzie.
@cg piotr Przecież takie sklepy nie są charakterystyczne dla Japonii
takie sklepy już mamy. reszta wygląda jak wyciągnięta z kanału YT Krzysztofa Gonciarza.
@tarkowski Gonciarz nieech wypierdala
@tarkowski no tak, bo gonciarz to jedyny biały co w Japonii był.
Czyli taksowkarz nie musi kazac ci wypi*erdalac jak zaplacisz, jego auto robi to samo z siebie xD
@Vidoll Jeszcze by się przydała katapulta w siedzeniu.
Ten wrzątek jest do dolewania sobie do termosu z herbatą, nie do zupek. U nich wszyscy wciąż piją herbate bo coś to daje, odgania demony czy coś takiego.
@Vidoll @tenebreanima nieprawda :) robienie sobie zupki jest całkiem normalne. Niemal w kazdym 7-eleven przy zakupie zupki ekspedienci pytali, czy zalać to wrzątkiem (jeśli nie było automatu wystawionego).