
Wtorkowy wieczór na Helu zamienił się w prawdziwy spektakl, którego nikt się nie spodziewał. Na dachu jednej z restauracji pojawił się półnagi mężczyzna. Krzyczał „Jo sem netoperek!”.
Przejdź do artykułu
Kategorie
Najlepsze komentarze:

Najlepsze komentarze:
Najlepsze komentarze: