Bo to Rosja. Od 30 lat mózgi w Polsce tak wytresowane że napisać coś o Rosji i nie przysrać jej przy okazji jest psychologicznie niemożliwe dla większości Polaków.
piękny kraj - wnioskując po zdjęciach. szkoda, że fotografia nie pokazuje analfabetyzmu, porażającej biedy rosyjskiego chłopa, zacofania i wszechobecnego wyzysku. syci nie robią rewolucji.
dłubię w dupie, sikam na siedząco, trzymam w szafie dmuchane lale, nigdy nie miałem dziewczyny, ojciec zawoził mnie koniem do szkoły, chodzę na lewe demonstracje, przebieram się za aligatora, studiuję europeistykę, grałem w trudnych sprawach, mieszkam w chatce z gówna, piję deszczówkę i piorę w rzece, mój dziadek p*****lił psy na Wołyniu, spłodzono mnie w kolejce po mięso, uciekłem z zakładu dla obłąkanych, zbieram złom i sprzedaje za miskę ryżu, podcieram się ręką, nie mam przyjaciół, jestem fanem Tedego, noszę sandały z koziej pały, maluje laski z agencji czarną farbą i udaję że posuwam murzynki, po zmroku biegnę do lasu i udaję tarzana, wale konia skarpetkami mojej siostry, jestem wege, zesrałem się w drodze do pracy, jestem agentem Kremla opłaconym przez Putina, trzymam w ziemiance aparaturę do pędzenia bimbru, jestem rysownikiem kamasutry, porwali mnie kosmici, strzelam gumą z majtek w sąsiadów, przyklejam zużyte kondomy do siedzeń w komunikacji miejskiej, słucham Radia Maryja, podrzucam sąsiadom krowie placki, podmienili mnie w żydowskim szpitalu w trakcie narodzin, podglądam gołe baby przez lornetkę na plaży nudystów, pozuję do metroseksualnych sesji zdjęciowych z kozami, dorabiam jako barman w klubie gejowskim, robię lewatywę rurą od odkurzacza, lubię łaciate krowy, chodzę w damskich stringach, gram na flecie poprzecznym, mam plakat Krzysztofa Ibisza, jestem anonimowym alkoholikiem, podkochuję się w Krystynie Pawłowicz, obieram ziemniaki i marszczę gruchę do swojej poduchy oglądając przy tym hentai, nie golę się pod pachami, po pijaku leżę w rowie w zasikanych spodniach, dłubię w drągu, dłubię w piździe, dłubię w kroczu, dłubię w nosie, dłubię w uchu, dłubię w rowie w poszukiwaniu rodzynek do sernika
Po co to przysrywanie w nagłówku? W jakim sensie "nic się nie zmieniło"?
Bo to Rosja. Od 30 lat mózgi w Polsce tak wytresowane że napisać coś o Rosji i nie przysrać jej przy okazji jest psychologicznie niemożliwe dla większości Polaków.
120 lat temu na Rosję spadła zaraza bolszewicka, która wymordowała w końcu Rosjan w obozach. Dzisiejsi to zidiociali potomkowie bolszewików.
120 lat temu był 1898 geniuszu.
Chyba to nie bolszewicy się w końcu doczekali zidiociałych potomków.
Za cara to było
takie mieli balety ze n***bani sie sami podeptali na śmierć
Kiedyś to był piękny kraj, który musiał zostać zniszczony przez komunistów...
piękny kraj - wnioskując po zdjęciach. szkoda, że fotografia nie pokazuje analfabetyzmu, porażającej biedy rosyjskiego chłopa, zacofania i wszechobecnego wyzysku. syci nie robią rewolucji.
To jak w Polsce, niby piękna rowijająca się Warszawa, ale reszta w okresie międzywojennym leżała i kwiczała, szczególnie kresy wschodnie.
Czyli pod tym względem nic się nie zmieniło - kraj jest dalej niszczony przez byłego kagiebistę.
Czwarte i piąte zdjęcia udowadniają, że Słowiański przykuc dotychczas się nie zmienił i nigdy nie zmieni!
a chuj mnie obchodzi jakas rosja z tym gamoniem na czele. No ale jezyk maja w sumie spoko taki spiewny.
Rosyjski język śpiewny?!
dłubię w dupie, sikam na siedząco, trzymam w szafie dmuchane lale, nigdy nie miałem dziewczyny, ojciec zawoził mnie koniem do szkoły, chodzę na lewe demonstracje, przebieram się za aligatora, studiuję europeistykę, grałem w trudnych sprawach, mieszkam w chatce z gówna, piję deszczówkę i piorę w rzece, mój dziadek p*****lił psy na Wołyniu, spłodzono mnie w kolejce po mięso, uciekłem z zakładu dla obłąkanych, zbieram złom i sprzedaje za miskę ryżu, podcieram się ręką, nie mam przyjaciół, jestem fanem Tedego, noszę sandały z koziej pały, maluje laski z agencji czarną farbą i udaję że posuwam murzynki, po zmroku biegnę do lasu i udaję tarzana, wale konia skarpetkami mojej siostry, jestem wege, zesrałem się w drodze do pracy, jestem agentem Kremla opłaconym przez Putina, trzymam w ziemiance aparaturę do pędzenia bimbru, jestem rysownikiem kamasutry, porwali mnie kosmici, strzelam gumą z majtek w sąsiadów, przyklejam zużyte kondomy do siedzeń w komunikacji miejskiej, słucham Radia Maryja, podrzucam sąsiadom krowie placki, podmienili mnie w żydowskim szpitalu w trakcie narodzin, podglądam gołe baby przez lornetkę na plaży nudystów, pozuję do metroseksualnych sesji zdjęciowych z kozami, dorabiam jako barman w klubie gejowskim, robię lewatywę rurą od odkurzacza, lubię łaciate krowy, chodzę w damskich stringach, gram na flecie poprzecznym, mam plakat Krzysztofa Ibisza, jestem anonimowym alkoholikiem, podkochuję się w Krystynie Pawłowicz, obieram ziemniaki i marszczę gruchę do swojej poduchy oglądając przy tym hentai, nie golę się pod pachami, po pijaku leżę w rowie w zasikanych spodniach, dłubię w drągu, dłubię w piździe, dłubię w kroczu, dłubię w nosie, dłubię w uchu, dłubię w rowie w poszukiwaniu rodzynek do sernika
pustynie? piasek na placu!?
To bruk, tylko światło dziwnie pada i kolory są rozbielone.